Przełom w fotowoltaice organicznej. Te ogniwa są 50 razy bardziej stabilne

Nie ma tygodnia, w którym nie informowalibyśmy o kolejnych postępach związanych z badaniami nad technologiami fotowoltaicznymi. Na przykład niedawno inżynierom z University of Illinois Urbana-Champaign udało się dokonać przełomu dotyczącego organicznych ogniw słonecznych.
Przełom w fotowoltaice organicznej. Te ogniwa są 50 razy bardziej stabilne

O skali sukcesu najlepiej świadczą dwie informacje: stabilność takich urządzeń wzrosła aż pięćdziesięciokrotnie, natomiast wydajność ich działania zwiększyła się o 56 procent. Kluczem do szczęścia w fotowoltaicznym wydaniu okazały się ciekłe kryształy. Zmierzone rezultaty są na tyle obiecujące, że cała technologia jest teraz bliska opłacalności komercyjnej.

Czytaj też: Dwustronne ogniwa to przyszłość fotowoltaiki. Ich składnik od lat zyskuje na popularności

Dlaczego w ogóle powinno nas interesować takie rozwiązanie? Bo organiczne ogniwa słoneczne są lekkie, przezroczyste i elastyczne na tyle, że można je niemal dowolnie składać. W efekcie mogłyby zostać wykorzystane na szereg sposobów, przede wszystkim do pokrycia różnego rodzaju powierzchni, które dotychczas pozostawały poza zasięgiem. W przypadku modułów krzemowych, cieszących się zdecydowanie większą popularnością, takie ograniczenia są nieporównywalnie większe. 

Lekkość i elastyczność organicznej konkurencji sprawia, że naukowcy mówią o wizji integracji takich ogniw z plecakami, namiotami czy oknami. Wyobrażacie sobie nosić odzież, która na bieżąco będzie wam dostarczała energii elektrycznej produkowanej z wykorzystaniem światła słonecznego? Dzięki kolejnym działaniom inżynierów taka wizja staje się coraz bliższa rzeczywistości. Dotychczas ograniczenia wynikały między innymi z ograniczonej stabilności i wydajności.

Organiczne ogniwa słoneczne są lekkie i elastyczne, dzięki czemu mogą być integrowane z elementami takimi jak plecaki, namioty czy okna

Sekret w działaniach mających na celu uniknięcie tych problemów tkwił w montażu molekularnym na etapie produkcji tych modułów. W ich skład wchodzą warstwy folii o grubości liczonej w nanometrach, dlatego członkowie zespołu badawczego wpływali na warunki przetwarzania w czasie drukowania folii. Dzięki temu cząsteczki mogą ustawiać się w pożądany sposób i zastygać w takich pozycjach.

Powolny druk warunkował powstawanie ciekłych kryształów, a te zapewniały wyższą stabilność i wydajność w porównaniu do wcześniejszych konstrukcji. Kiedy autorzy nowych badań, których wyniki zamieszczono na łamach Advanced Materials, zwrócili uwagę na chiralne i achiralne ścieżki składania kryształów, stało się jasne, że te pierwsze dawały najbardziej optymalne efekty.

Czytaj też: Smartfon zasilany energią słoneczną? Infinix prezentuje swój koncept na MWC, a ja trzymam kciuki

Jak podsumowują sami zainteresowani, odnotowana została poprawa transportu ładunku, a filmy zyskały na stabilności morfologicznej. Co istotne, postępy wydają się na tyle uniwersalne, że prawdopodobnie będzie je można zastosować do różnych organicznych składników ogniw słonecznych.

Napisane przez

Aleksander Kowal

RedaktorZ wykształcenia romanista (język francuski oraz hiszpański) ze specjalizacją z traduktologii. Dziennikarską przygodę rozpocząłem około piętnastu lat temu, początkowo w związku z recenzjami gier komputerowych i filmów. Obecnie publikuję zdecydowanie częściej na tematy związane z nauką oraz technologią. W wolnym czasie uwielbiam podróżować, śledzić kinowe i książkowe nowości, a także uprawiać oraz oglądać sport.
Specjalizacje
AstronomiaChemiaFizykaMatematykaTechnologiaGeologia