Apple rozwiązuje worek z premierami: nowy procesor M5, MacBook Pro M5 i oczywiście iPad Pro M5

Od układu M1 Apple wyznacza standard, jak powinno wyglądać łączenie wydajności z efektywnością energetyczną. Pod tym względem chipy x64 nie mają żadnego odpowiednika, a kolejne edycje Snapdragonów X Elite dopiero nadrabiają zaległości. Nowy układ M5 przynosi oczekiwany wzrost wydajności, ale także sporo udoskonaleń w architekturze, wpływających na wydajność w zastosowaniach AI.
Apple rozwiązuje worek z premierami: nowy procesor M5, MacBook Pro M5 i oczywiście iPad Pro M5

Apple Silicon M5 – duże zmiany w GPU ukierunkowane na AI

Najnowszy układ Apple M5 wykonany został w wymiarze technologicznym 3 nm i podobnie jak układ M4 składa się z 10 rdzeni CPU, 10 rdzeni GPU, oraz 16 rdzeni NPU. Nie uległ zmianie także podział rdzeni – wciąż mamy 4 rdzenie wydajne oraz 6 energooszczędnych. Zmiany nastąpiły natomiast wewnątrz samych jednostek, dzięki temu wydajność chipu M5 w zastosowaniach wielowątkowych wzrosła około 15%.

Czytaj też: Recenzja Shokz OpenFit 2+. Nie tylko do biegania

Apple MacBook Pro M5 – mocniejsze modele wciąż z M4 Pro i M4 Max

Nowy układ zadebiutuje między innymi w najnowszym, 14-calowym MacBooku Pro. Nowy układ otrzyma na początek tylko najprostszy wariant – pozostałe dalej napędzane są układami M4 Pro i M4 Max – jednak ma on przynieść spory wzrost wydajności: do 3,5 raza w zastosowaniach AI, oraz:

  • Do 7,7× szybsze działanie funkcji poprawy jakości materiałów wideo z użyciem AI w Topaz Video w porównaniu z 13-calowym MacBookiem Pro z czipem M1 i do 1,8× szybsze niż w przypadku 14-calowego MacBooka Pro z układem M41.
  • Do 6,8× szybszy rendering treści 3D w Blenderze niż na 13‑calowym MacBooku Pro z czipem M1 i nawet 1,7× szybszy niż na 14‑calowym MacBooku Pro z M41.
  • Nawet 3,2× wyższa liczba klatek na sekundę w grach w porównaniu z 13-calowym MacBookiem Pro z układem M13 i do 1,6× wyższa niż w 14-calowym MacBooku Pro z procesorem M42.
  • Do 2,1× szybsze kompilowanie kodu w środowisku Xcode niż na 13-calowym MacBooku Pro z czipem M1 i nawet 1,2× szybsze niż na 14‑calowym MacBooku Pro z M4.

Z pozostałych nowości, mamy ekran XDR Pro Motion 120 Hz z jasnością do 1600 nit w trybie HDR i 1000 nit w SDR, kosmiczny czas pracy sięgający 24 godzin oraz szybkie ładowanie – do 50% baterii w 36 minut przy użyciu ładowarki o mocy 96 W lub większej. Ładowarkę trzeba zresztą nabyć osobno lub zamówić wraz z komputerem – Apple, zasłaniając się regulacjami UE, nie oferuje jej w standardzie.

Najprostszy wariant z 16 GB RAM i SSD 512 GB wyceniony został na 7999 zł, najdroższy, z wyświetlaczem nanostrukturalnym, 32 GB RAM i SSD 8 TB i ładowarką 96 watów w komplecie natomiast jest do kupienia za jedyne 17148 zł.

Czytaj też: Nowa era smukłości. Motorola Moto X70 Air udowadnia, że smukłość nie musi iść w parze ze słabą baterią

Apple iPad Pro M5

Ten sam układ jest sercem nowego iPada Pro M5, dostępnego w wariantach 11 cali i 13 cali. Ekran to oczywiście tandemowy OLED wyświetla treści SDR i HDR z jasnością 1000 nitów na całym ekranie, a jego jasność szczytowa HDR wynosi aż 1600 nitów. Po raz pierwszy w iPadach zastosowano także autorskie układy łączności: Apple N1 do łączności bezprzewodowej i modem 5G Apple C1X.

Wersje 256 GB i 512 GB domyślnie będą miały układ M5 z 9 rdzeniami CPU – jeden rdzeń performance będzie nieaktywny. Wyższe warianty pamięciowe będą miały pełne wersje SoC.

Najtańszy wariant iPada Pro M5 11″ Wi-Fi jest wyposażony w zubożony układ M5, 12 GB RAM oraz 256 GB flash oraz ekran o standardowym wykończeniu – cena została tu ustalona na 4999 zł. Model 13″ w takiej samej konfiguracji kosztuje natomiast 6499 zł.

Najbardziej rozbudowane warianty Wi-Fi + Cellular z ekranem pokrytym szkłem nanostrukturalnym, 16 GB RAM oraz 2 TB flash kosztują natomiast odpowiednio 11499 zł dla wariantu 11″, oraz 12999 zł dla wariantu 13″

Andrzej LibiszewskiA
Napisane przez

Andrzej Libiszewski

Redaktor
Zbłąkane dziecię Amberu, w pół drogi między Wzorcem Porządku, a Logrusem Chaosu. Z Ghostwheelem pod rękę, ze Spikardem w marzeniach, earl pustki Pomiędzy, szalony książę Galerii Luster, karta Tarota nakreślona między wtedy, a teraz. A serio? Pisaniem o szeroko pojętej technice o zajmuję się od 2017 roku. Poza tym kocham fotografię, książki, fantastykę i koty. W wolnych chwilach słucham muzyki i gram w gry :)