
Dziesięciolecie Wiedźmina 3 i modowanie na konsolach
Nowy system modyfikacji na konsolach ma działać wyłącznie przez platformę mod.io. Oznacza to, że gracze na PlayStation 5 i Xbox Series X|S nie będą mieli dostępu do modów z innych źródeł, w przeciwieństwie do użytkowników PC, którzy zachowają pełną swobodę wyboru. Co ciekawe, Nintendo Switch zostało całkowicie pominięte w tych planach, co zmusi posiadaczy tej konsoli do szukania nieoficjalnych rozwiązań, jeśli zechcą modyfikować grę.
Czytaj też: Cyfrowe postacie z realistycznymi twarzami. Nvidia udostępnia zaawansowane modele generatywnej AI
Warto też mieć świadomość, że nie wszystkie popularne mody z wersji PC trafią na konsole. Ograniczenia techniczne i restrykcyjne wytyczne dotyczące treści sprawią, że biblioteka dostępnych modyfikacji będzie znacznie uboższa niż na komputerach. To ważna informacja dla tych, którzy spodziewali się pełnej kompatybilności.
Przyczyna opóźnienia może tkwić w alokacji zasobów. Z danych z lipca 2025 roku wynika, że zaledwie 17 osób pracuje nad “innymi projektami”, co prawdopodobnie obejmuje wsparcie dla The Witcher 3. Tymczasem 444 deweloperów koncentruje się na The Witcher 4, a kolejnych 116 pracuje nad Cyberpunk 2. Studio wyraźnie stawia na przyszłość, priorytetyzując nowe projekty, w tym nadchodzący The Witcher 4 z Ciri jako główną bohaterką oraz remake pierwszej części serii – oba tworzone na Unreal Engine 5.
Czytaj też: Recenzja Ghost of Yōtei. Piękna i brutalna Japonia napędzana zemstą
The Witcher 3: Wild Hunt obchodziło w 2025 roku swoją 10. rocznicę premiery, sprzedając się w ponad 60 milionach egzemplarzy. To imponujące osiągnięcie dla gry, która wciąż przyciąga nowych graczy i utrzymuje aktywną społeczność. Mimo ograniczonych zasobów przeznaczonych na wsparcie dekadowej produkcji, CD Projekt Red kontynuuje prace nad ulepszeniami.
Czytaj też: Steam zmienił się nie do poznania. Gracze są załamani
Opóźnienie do 2026 roku każe zadać pytanie, czy gracze konsolowi doczekają się tej funkcji w satysfakcjonującej formie. Z jednej strony zrozumiałe jest skupienie się studia na nowych tytułach, z drugiej kolejne przesunięcie terminu może świadczyć o marginalnym traktowaniu wsparcia dla legendarnej już produkcji. Studio zapowiada podzielenie się większą liczbą szczegółów w przyszłości, ale na razie pozostaje nam uzbroić się w cierpliwość i obserwować rozwój sytuacji.