Audi rozwija technologię TDI od 1989 roku, a wysokoprężny silnik V6 uznawany jest za jeden z najbardziej udanych na świecie. Przez dekady jednostki o tej konfiguracji zdobyły uznanie zarówno wśród kierowców preferujących komfort, jak i tych szukających sportowych wrażeń. Obecna generacja ma kontynuować tę tradycję, choć z wyraźnie większym naciskiem na aspekty ekologiczne.

W dobie powszechnej elektryfikacji niemiecka marka podejmuje dość odważną decyzję. Podczas gdy większość konkurentów premium wycofuje diesle ze swoich ofert, firma Audi przedstawiła kolejną odsłonę swojego flagowego silnika V6 3.0 TDI. Stanowi to wyraźny sygnał, że producent z Ingolstadt wciąż wierzy w technologię, która przez lata definiowała charakter jego aut, bo nie jest to ot silnik pokazowy, a coś, co trafi wkrótce do samochodów w regularnej sprzedaży.
Nowy silnik V6 TDI od Audi ma reagować na pedał gazu tak szybko, jak elektryk
Najnowsza wersja silnika o kodzie EA 897 evo3 rozwija moc na poziomie 299 koni mechanicznych i moment obrotowy rzędu 580 Nm. W segmencie cięższych samochodów takie parametry przekładają się na płynne przyspieszenie i pewność podczas manewrów wyprzedzania i to nawet przy pełnym obciążeniu. Klasyczna zaleta diesli, czyli wysoki moment obrotowy dostępny od niskich obrotów, sprawia, że auto reaguje na gaz niemal natychmiastowo i bez konieczności pracy na wysokich obrotach.
Czytaj też: Ochrzczone paliwo uderzy w elektromobilność? Dolali wodę do diesla, a efekty przerosły ich oczekiwania

W A6 i Q5 nowy sześciocylindrowy silnik wysokoprężny Audi doczeka się wsparcia w formie systemu łagodnej hybrydy z elektrycznie napędzaną sprężarką. Nie jest to pierwszy raz, kiedy ten producent oferuje 48-woltowe silniki wysokoprężne V-6, ale nigdy wcześniej taki układ nie współpracował z elektrycznie napędzaną sprężarką, która jest zamontowana za turbosprężarką i chłodnicą międzystopniową w kanale dolotowym. W efekcie podczas ruszania system łagodnej hybrydy dodaje tymczasowo do dyspozycji 24 KM i 230 Nm, ale poprawki na tym się nie kończą.

W porównaniu z poprzednim silnikiem TDI nowa jednostka osiąga maksymalne ciśnienie doładowania na poziomie 3,6 bara prawie o sekundę szybciej. Koło kompresora obraca się również o około 40 procent szybciej, osiągając 90000 obr./min w zaledwie 250 milisekund, a to bezpośrednio przekłada się na reakcję samochody przy starcie. Dzięki temu pojazd pokonuje “o ponad długość samochodu więcej” w ciągu pierwszych dwóch i pół sekundy. Audi ma jednak jeszcze jeden nowy (ekologiczny) as w rękawie.

Innowacyjny system twin-dosing SCR to podwójna redukcja emisji
Kluczową nowością w najnowszej wersji silnika jest bliźniaczy system selektywnej redukcji katalitycznej, który wykorzystuje dwa katalizatory SCR połączone szeregowo. Pierwszy z nich został umieszczony blisko silnika, gdzie spaliny osiągają wysoką temperaturę, a drugi znajduje się dalej w układzie wydechowym. Taka konfiguracja umożliwia skuteczniejszą redukcję emisji tlenków azotu w szerszym zakresie warunków pracy jednostki napędowej.
Czytaj też: Jak jeździć za darmo? Ten motocykl sam się ładuje, bo robi z parkingu własną elektrownię


System działa też w dość prosty sposób, bo każdy katalizator wtryskuje roztwór mocznika AdBlue, który reaguje z tlenkami azotu, przekształcając je w nieszkodliwy azot i parę wodną. Dzięki dwuetapowemu procesowi nowy silnik spełnia restrykcyjną normę Euro 6d, należącą do najbardziej wymagających standardów dla pojazdów spalinowych.
Gdzie znajdzie się nowy silnik V6 firmy Audi?
Decyzja o wprowadzeniu nowej generacji silnika wysokoprężnego może budzić zdziwienie w kontekście elektryfikacji całej branży motoryzacyjnej. Jednak Audi, podobnie jak cała Grupa Volkswagen, intensywnie rozwija gamę pojazdów elektrycznych, a przy okazji dostrzega, że dla części klientów (szczególnie tych pokonujących duże dystanse czy regularnie holujących przyczepy) diesel pozostaje najbardziej praktycznym rozwiązaniem. Nowy V6 3.0 TDI pokazuje z kolei, że technologia spalinowa wciąż ma pewien potencjał rozwojowy. Zaawansowane systemy oczyszczania spalin, lepsza efektywność spalania i precyzyjna kontrola procesu wtrysku sprawiają, że współczesne diesle są znacznie czystsze niż ich poprzednicy sprzed lat.
Czytaj też: Fiat wraca do spalinowego silnika. Miała być ikona elektryfikacji, a wrócił mały i głośny klasyk
Pewne jest, że nowa jednostka napędowa zadebiutuje początkowo w największych SUV-ach marki, a więc w Q7 i Q8 w wersjach S line. Następnie pojawi się w A6, sportowym A7, flagowym A8 oraz średniej wielkości Q5. Te modele od lat stanowią podstawę sprzedaży Audi w Europie, a więc tam, gdzie klienci nadal doceniają diesle za oszczędność i charakterystyczny moment obrotowy, który jest idealny do przejeżdżania długich tras.