Cannondale FlyingV udowadnia, że w świecie rowerów granice już nie istnieją

Wyobraź sobie rower miejski, który z daleka wygląda jak futurystyczna interpretacja lat 90., a z bliska okazuje się pokazem możliwości współczesnych materiałów kompozytowych. Tam, gdzie inni producenci wciąż kurczowo trzymają się aluminium i stali, Cannondale decyduje się na ryzykowny ruch, bo przeniesienie technologii znanej z wyścigowych szosówek do świata codziennych dojazdów do pracy. Owocem tego ryzyka jest nowy model FlyingV.
...

Amerykańska firma Cannondale przygotowuje na 2026 sezon model FlyingV, który może zaskoczyć nietypowym podejściem do konstrukcji rowerów miejskich. Producent postanowił wykorzystać zaawansowane materiały kompozytowe w elementach, w których dotąd królowały tradycyjne rozwiązania. Dlatego też FlyingV nie próbuje udawać ot byle zwykłego roweru elektrycznego, bo już od pierwszego spojrzenia widać, że powstał z myślą o odbiorcy, który bardziej niż kolejny rower z katalogu chce mieć przed sobą produkt z wyraźnym charakterem. Gdyby tego było mało, jest to również pierwszy elektryczny rower miejski, w którym nie tylko rama, ale również błotniki zostały wykonane z włókna węglowego. Pomysł wydaje się dość odważny, choć trudno nie docenić innowacyjności tego podejścia, bo sam problem grzechoczących metalowych osłon znają chyba wszyscy miłośnicy miejskiej cyklistyki.

Rower Canondale Delta V

Design inspirowany latami 90. w nowoczesnej odsłonie

FlyingV stylistycznie nawiązuje do kultowej serii Delta V, która podbiła rynek na początku lat 90. ubiegłego wieku. Charakterystyczna obniżona górna rura znacząco ułatwia wsiadanie i zsiadanie, co w miejskiej rzeczywistości pełnej świateł i przejść dla pieszych jest ewidentnie nieocenioną zaletą. Całkowita masa roweru utrzymuje się z kolei na poziomie około 18,5 kilograma, co jak na elektryczny model miejski z pełnym wyposażeniem prezentuje się całkiem imponująco. Osiągnięcie takiej wagi było możliwe dzięki zastosowaniu najlżejszego systemu napędowego w ofercie Bosch, bo Performance Line SX. Ten ważący zaledwie dwa kilogramy silnik generuje moment obrotowy 60 Nm przy szczytowej mocy aż 600 watów.

Czytaj też: Koniec standardowych pedałów rowerowych. Q36.5 i SRM tworzą system, który zmieni Twoje odczucia na rowerze

Decyzja o wykorzystaniu włókna węglowego w błotnikach to nie tylko kwestia prestiżu. Standardowe osłony SKS Bluemels Style w rozmiarze 28 cali ważą około 800 gramów, więc przejście na lżejszy materiał daje wymierne korzyści w kontekście masy całkowitej. W przypadku rowerów elektrycznych, gdzie każdy dodatkowy kilogram wpływa na zasięg i responsywność, ma to spore znaczenie, ale niestety wiąże się to również z pewnymi ograniczeniami. Cannondale postawił na dość kontrowersyjne rozwiązanie, bo akumulator Bosch CompactTube 400 o pojemności 400 watogodzin jest na stałe zintegrowana z ramą i nie ma możliwości jego wyjęcia. Taka decyzja pozwoliła co prawda zaoszczędzić sporo dodatkowej wagi, ale może budzić wątpliwości użytkowników przyzwyczajonych do wyjmowania akumulatorów.

Czytaj też: Najszybszy rower świata i tradycyjna stal w jednej ofercie. Włoski producent zaskakuje dwoma skrajnościami na raz

Napęd realizowany jest przez pasek Gates z włókna węglowego współpracujący z pięciobiegową piastą Shimano Nexus Inter-5E. Ten system charakteryzuje się praktycznie bezobsługową eksploatacją, bo nie wymaga regularnego smarowania jak tradycyjny łańcuch i wykazuje mniejszą podatność na zużycie. Z kolei sam zakres przełożeń wynoszący 263 procent powinien w zupełności wystarczyć do pokonywania miejskich wzniesień.

Dwie wersje roweru FlyingV do wyboru

Producent przygotował rower FlyingV w dwóch wariantach wyposażenia. Droższy FlyingV 1 za 5899 euro oferuje elektroniczną zmianę biegów Shimano Nexus Inter-5E Di2, pilot Bosch Mini Remote oraz System Controller, a tańsza wersja FlyingV 2 za 4999 euro dysponuje mechaniczną zmianą biegów i prostszym pilotem Bosch LED Remote. Oba modele dzielą pozostałe elementy wyposażenia obejmujące zintegrowane oświetlenie Supernova oraz tylny bagażnik przystosowany do przenoszenia ładunków do 18 kilogramów i z możliwością montażu sakw bocznych. Rower dostępny będzie w czterech rozmiarach ramy (S, M, L, XL) i trzech wariantach kolorystycznych: Silver, Tiger Eye oraz Tungsten Blue.

W praktyce FlyingV wpisuje się w szerszy trend “uszlachetniania” rowerów miejskich. Jeszcze kilka lat temu ten segment kojarzył się głównie z prostymi konstrukcjami, w których liczyła się przede wszystkim funkcjonalność: żeby dało się dojechać, coś przywiązać do bagażnika i nie martwić się o każdą rysę. Dziś rower miejski coraz częściej staje się substytutem drugiego samochodu, a tym samym zaczyna pełnić rolę przedmiotu, który ma nie tylko działać, ale też budować wizerunek właściciela. Karbonowe błotniki w takim kontekście przestają być ekstrawagancją dla samej ekstrawagancji, bo w praktyce stają się manifestem.

Kontrowersyjny, zintegrowany na stałe akumulator jest kolejnym elementem tej układanki. Cannondale świadomie rezygnuje z wygody codziennego wyjmowania tego magazynu energii, stawiając na spójną linię ramy, sztywność konstrukcji i niższą masę. To rozwiązanie, które spodoba się użytkownikom mającym dostęp do gniazdka w garażu czy komórce lokatorskiej, ale może odrzucić osoby zmuszone wnosić rower po schodach i ładować go w mieszkaniu. Nie bez znaczenia jest też wybór napędu na pasek Gates współpracujący z piastą Shimano Nexus Inter-5E. W zestawieniu z karbonową ramą i błotnikami tworzy to rower, który ma być jak najmniej „problematyczny” w codziennym użytkowaniu.