Karty graficzne MSI GeForce RTX z serii 50 nie są ot kolejną generacją sprzętu firmy NVIDIA, a ogromnym jakościowym skokiem, co potwierdza nie tylko wyższa wydajność, ale też nowe wspierane funkcje. Ich procesory graficzne bazują na nowej architekturze NVIDIA Blackwell, która to umożliwia działanie DLSS 4 z Multi Frame Generation (MFG) i Transformatorowym modelem skalowania, które uzupełniają pełny ray tracing oraz funkcję Reflex zwiększającą responsywność gry.

Firma MSI dorzuca do rewolucyjnej podstawy kart graficznych NVIDIA swoje własne, dopracowane chłodzenia, sekcje zasilania i solidne wykonanie. Efekt końcowy to sprzęt, który nie tylko wykręca wysokie wyniki, ale też trzyma je stabilnie przez wiele godzin bez żadnej czkawki. Dobrze więc słyszeć, że dziś możemy kupić zarówno świetne karty graficzne od MSI pokroju NVIDIA GeForce RTX 5070 Ti 16G GAMING TRIO OC PLUS z 16GB pamięci VRAM, jak i kompletne zestawy komputerowe, które nie tylko gwarantują wysoką wydajność, ale też wyglądają fenomenalnie, bo stanowią spójną całość.
Dlaczego GeForce RTX z serii 50 to gwarancja wysokiej płynności?
Karty graficzne z procesorami Blackwell to nie tylko surowy przyrost mocy. Najważniejsza zmiana dotyczy sposobu renderowania gier wideo wspierających najnowsze technologie, których jest już cała masa. Zacznijmy od tego, że DLSS w swojej czwartej wersji korzysta z modeli opartych na architekturze Transformer, a do tego łączy ulepszoną rekonstrukcję promieni i Super Resolution z Multi Frame Generation, które potrafi dołożyć nawet kilka dodatkowych klatek do każdej renderowanej. W praktyce przekłada się to na płynność, która jeszcze przed kilkoma laty była wręcz niewyobrażalna, a to zwłaszcza z aktywnym ray tracingiem.

Jeśli z kolei zastanawiacie się, czym jest ray tracing, to dokładne wytłumaczenie znajdziecie w moich poprzednich artykułach. Opisywałem w nich zarówno sposób działania światła w wirtualnych światach, jak i ulepszony ray tracing w postaci path tracingu, który wydawał się zawsze poza zasięgiem sprzętu komputerowego. Jeśli jednak chcecie wiedzieć tylko to, co zobaczycie, to sprawa ma się prosto – ta funkcja urzeczywistnia system oświetlenia w grze. Przekłada się to na lepszą grę świateł oraz cienie, które po prostu wyglądają bardziej realistycznie.
Naturalnie tam, gdzie jest dobro, musi być też zło i choć samo skalowanie DLSS działa już wzorowo, a nawet momentami poprawia jakość grafiki, to skłamalibyśmy, gdybyśmy udawali, że generowanie sztucznych klatek nie ma żadnych wad. Otóż ma, bo zwiększa input-lag, czyli obniża responsywność gry, ale tutaj NVIDIA postarała się o rozwiązanie wygenerowanego przez siebie problemu. Mowa o funkcji Reflex, która dba o to, aby opóźnienie reakcji gry na akcję ze strony gracza było możliwie najniższe. Zwykle nie musicie aktywować jej ręcznie, bo Reflex aktywuje się automatycznie, kiedy tylko włączycie opcję generowania dodatkowych klatek.
Warto też wspomnieć o ulepszeniu podstawowego Reflexa do drugiej generacji (Reflex 2), w której to główną rolę odgrywa dodatek Frame Warp. Jest to mechanizm, który obniża opóźnienia o poziomy wcześniej nieosiągalne, korygując gotową klatkę jeszcze przed wysłaniem jej na ekran na podstawie najświeższego ruchu myszy. Oficjalne materiały NVIDII mówią tu o redukcji opóźnień sięgającej nawet 75 procent, ale niestety producenci gier nadal nie zaczęli wdrażać Reflexa 2 do swoich produkcji. Przestrzeń na dalsze ulepszenia jest jednak w zasięgu ręki, więc dobrze o tym wiedzieć.
Serce każdego komputera gracza to porządna karta graficzna
Wspomniane technologie firmy NVIDIA to nic innego, jak taktyczne sztuczki w sferze oprogramowania, ale u samych podstaw najważniejsza jest ciągle surowa wydajność oraz to, jak karta graficzna ją utrzymuje. Czy trzyma wysokie zegary, czy może ogranicza się po kilku sekundach pełnego obciążenia przez braki w sekcji zasilania lub systemie chłodzenia? Na rynku znajdziecie bardzo dużo modeli kart graficznych, bo samych tylko GeForce RTX 5070 Ti w sprzedaży znalazło się całe mnóstwo. Jeśli jednak nie chcecie wejść na minę, to sensownym wyborem będzie wariant MSI GeForce RTX 5070 Ti 16G GAMING TRIO OC PLUS.



Ta karta graficzna od MSI wykorzystuje procesor graficzny GB203 z 8960 jednostkami cieniującymi, który to współpracuje z 16 GB pamięci GDDR7 na 256-bitowej magistrali. MSI upewniło się, żeby wydanie GAMING TRIO OC PLUS rozwijało skrzydła nawet w mniejszych obudowach, bo rozbudowana sekcja zasilania i chłodzenie TRI FROZR 4 umożliwia rdzeniowi tej karty dobijanie do nawet 2,57 GHz taktowania. O kompatybilność z monitorami naturalnie nie musicie się martwić – w grę wchodzą trzy wyjścia DisplayPort i jedno HDMI, a jeśli idzie o samo zasilanie, to wystarczy zadbać o przynajmniej 750-watowy zasilacz z przewodem 12V-2×6. Jeśli już przy zasilaczu jesteśmy, to co powiecie na rzucenie okiem na kompletny komputer zbudowany na sprzęcie MSI?

Nie tylko karta graficzna, czyli komputer gamingowy na sprzęcie MSI
Żeby karta graficzna pokroju MSI GeForce RTX 5070 Ti 16G GAMING TRIO OC PLUS nie potykała się o resztę zestawu, to sensowne jest oparcie platformy na podstawce LGA1851 i sięgnięcie po równie wydajny procesor pokroju 24-rdzeniowego Core Ultra 9 285K. Na całe szczęście nie musicie martwić się o dobieranie komponentów od wielu producentów jednocześnie, co nie jest zresztą najlepszym wyborem przez brak spójnego wyglądu i zbyt wiele różnych aplikacji do zarządzania sprzętem. Widać to świetnie na przykładzie prezentowanego komputera, w którym oprócz wspomnianej karty graficznej od MSI znalazła się też płyta główna MSI MPG Z890 EDGE TI WIFI z PCIe 5.0, Wi-Fi 7 i pełnym, współczesnym zapleczem portów wejścia i wyjścia.




MSI produkuje też wielokrotnie nagradzane chłodzenia pokroju systemu wodnego MAG CORELIQUID A15 360, który zapewnia niskie temperatury procesora przy sensownym poziomie hałasu nawet w mniejszych obudowach pokroju MAG PANO 110R PZ. Trudno się jednak temu dziwić, bo w tej szczególnej obudowie MSI pokazało klasę, łącząc solidny przepływ powietrza z chwytającym za serce widokiem na wnętrze komputera za sprawą szklanego panelu. Wszystko to “nakarmi” elektronami zasilacz MPG A1000G PCIE5 w standardzie ATX 3.1 z nowszym przewodem 12V-2×6, ale to i tak nie wszystko. Wisienką na torcie jest dysk SPATIUM M480 PRO 2 TB na PCIe 4.0, który błyskawicznie ładuje gry i nie rozgrzewa się nawet pod znacznym obciążeniem.

Dlaczego szczególnie dziś warto sięgać po nowoczesne karty graficzne?
Nowe gry wreszcie pokazały graczom to, dlaczego sięganie po wydajne karty graficzne po prostu się opłaca. Wreszcie nie musimy wybierać między płynnością a jakością. Dziś możemy po prostu mieć jedno i drugie. Tutaj właśnie wchodzą karty MSI GeForce RTX 50, które gwarantują to, co najważniejsze w codziennym graniu i pracy, czyli wysoką wydajność, pewną stabilność oraz wysoką kulturę pracy. Modele takie jak MSI GeForce RTX 5070 Ti są dostępne w różnych odmianach, od wersji VENTUS po GAMING TRIO i INSPIRE, więc dziś szczególnie łatwo jest wybrać wersję, które idealnie pasują do naszego zestawu i budżetu. Do 30.11 działa zresztą specjalna promocja, która zapewni wam nawet 100 euro doładowania konta Steam, choć tylko w przypadku najdroższych modeli, bo sięgając po RTX 5070 Ti, możecie liczyć tylko na 40 euro bonusu.




