Polska jako zaplecze innowacji. Odwiedziliśmy Amazon Development Center Poland

Amazon to dla jednych sklep, dla innych serwis streamingowy, ale chyba każdy wie, że to jedna z największych firm na świecie. Niewiele jednak osób może zdawać sobie sprawę, że z usług Amazon korzystamy niemal codziennie, a Polska jest bardzo ważnym krajem dla rozwoju wielu rozwiązań firmy.
...

Pod koniec listopada miałem okazję uczestniczyć w konferencji organizowanej w gdańskim Amazon Development Center Poland (ADCP). Zastanawiałem się, jaki temat mógłby Was zaciekawić i wydaje mi się, że warto poruszyć dwie kwestia – Amazon Web Services (AWS) oraz Amazon Alexę.

Rozmach usług Amazon Web Services przechodzi wszelkie pojęcie. Korzystamy z nich prawie codziennie

Amazon Web Services to jednostka podległa Amazon, która świadczy usługi internetowe od 2002 roku, a z zakresu chmury obliczeniowej od roku 2006. Skalę działalności AWS trudno jest sobie wyobrazić. Mówimy o ogromnej sieci mającej ponad 700 punktów brzegowych oraz sieci przesyłowej o długości 9 mln kilometrów (co odpowiada drodze z Ziemi na Księżyc… pomnożonej razy 11). A to tylko początek wielkich liczb, bo AWS obejmuje ponad 900 obiektów data center w ponad 50 krajach, usługi w 38 regionach geograficznych i zaznacza swoją obecność w 245 krajach i terytoriach.

Co ciekawe, serwery Amazon Web Services można znaleźć nie tylko w ogromnych centrach danych, wypełnionych sprzętem. Mogą też być mobilne, a w sytuacji, kiedy chcemy mieć szybki dostęp do zasobów, sprzęt wystarczy przetransportować do wybranej lokalizacji. Niektóre usługi AWS można uruchamiać lokalnie we własnych centrach (za pomocą AWS Outpost). Amerykańska armia przenosi wycinek chmury przenośnej w specjalnych kontenerach. Rozwiązania konsumenckie mogą być nawet przenoszone w przystosowanych do tego celu walizkach. 

Bardzo ciekawym przykładem zastosowania mobilnych serwerów jest Ukraina. Amazon przekazał tam łącznie dziesiątki tysięcy urządzeń, które posłużyły do szybkiej migracji danych z całego kraju, np. rejestrów osobowych oraz systemów bankowych. Dzięki temu, pomimo trwającej wojny, informacje o obywatelach są zabezpieczone. 

Co działa w chmurze Amazon? Chyba najprościej byłoby powiedzieć, że prawie wszystko. To właśnie dlatego pisałem, że niemal codziennie z niej korzystamy, choć niekoniecznie o tym wiemy. W chmurze Amazon znajduje się m.in. cały Netflix, korzystają z niej Disney+ i HBO Max. Również Zalando, Rayanair, Tinder, McDonald’s, player TVN czy Onet. Z Onetem wiąże się ciekawa sytuacja, bo serwis miał własne serwery w Polsce, w Krakowie. Była to jedna z najbardziej nowoczesnych serwerowni w Polsce, ale nawet ona nie zdołała oprzeć się żywiołowi. Została zalana przez powódź, co skłoniło właścicieli serwisu do przeniesienia się na rozwiązanie chmurowe. Padło na Amazon Web Services. 

Inne przykłady? Jedną z pierwszych polskich firmy w chmurze Amazon był Lot. Jest w niej również Bank Pocztowy, Znany Lekarz i Allianz (wcześniej Aviva). Oglądacie Bundesligę, NBA lub Formułę 1? Lubicie analizy na żywo tworzone z użyciem AI? To wszystko działa w chmurze AWS. 

Czytaj też: Amazon pokazuje, jak wygląda Dostarczanie Przyszłości. AI oraz roboty grają z ludźmi w jednej drużynie

Po co mi rozwiązania chmurowe, skoro mogę mieć własny serwer?

Jeśli nie wiadomo o co chodzi, to… wiadomo o co chodzi. Rozwiązania chmurowe są o wiele tańsze i podczas spotkania w ADCP został podany bardzo ciekawy przypadek Novartis. Jest to firma medyczna, która chciała przeanalizować zebrane przez lata dane badań nad rakiem. Informatycy Novartis złapali się za głowy i przedstawili wyliczenia – jeden serwer pracowałby nad analizą 38 lat, a wybudowanie całej serwerowni to koszt 38 mln dolarów. 

Przeprowadzenie obliczeń z wykorzystaniem chmury AWS kosztowało firmę 4 000 dolarów. Tyle zapłacono za wykorzystanie 100 serwerów Amazon Web Services przez 9 godzin. Usługi chmurowe to nie tylko przechowywanie danych na zewnętrznym serwerze, ale również dostęp do ogromnej mocy obliczeniowej. Tak dużej, jakiej w danym momencie potrzebujemy i można to zrobić za ułamek ceny, jaki byłby potrzebny do samodzielnego wyposażenia się w cały niezbędny sprzęt. Co najważniejsze – płaci się za to, czego się używa (czyli inaczej mówiąc: nie płacimy nic, kiedy nie używamy).

Czytaj też: Amazon prezentuje Trainium3, nową generację czipów do trenowania AI

Amazon w Polsce robi dużo, ale Alexa po polsku… Pytanie o to zaczęło mnie bawić bardziej, niż powinno

Tak jak nie każdy może kojarzyć skalę usług Amazon na świecie, tak nie każdy może wiedzieć, jak duża jest skala działalności firmy w Polsce. Od 2012 roku Amazon zainwestował nad Wisłą ponad 38 mld złotych i tworzy ponad 19 tys. bezpośrednich i 30 tys. pośrednich miejsc pracy.  

W Gdańsku znajduje się Amazon Development Center Poland, z czym związana jest ciekawa historia. Pamiętacie syntezator mowy Ivona? Wielokrotnie nagradzana usługa została kupiona przez Amazon w 2012 roku, a Ivona powstawała po sąsiedzku – w Gdyni. 

To właśnie w Gdańsku prowadzone są prace nad Alexą, czyli opartą na chmurze usługą głosową Amazon. Gdański zespół pracuje nad nią od samego początku projektu, początkowo inspirowanego komputerem ze Star Treka. Dane z Polski są ważnym elementem działań firmy na całym świecie. 

W Gdańskim centrum prowadzone są też prace nad analizą dźwięku dla urządzeń domowych, integracją Ring z Alexą, oprogramowaniem Fire TV oraz ogólnym rozwojem inteligentnego domu. Miałem okazję zobaczyć, jak wyglądają laboratoria testowe, będące nafaszerowanymi elektroniką klatkami Faradaya, ale z wiadomych względów nie mogę ich Wam ani pokazać, ani powiedzieć, co znajduje się w środku. 

Skoro Alexa jest rozwijana w Polsce, to kiedy zacznie mówić po polsku? To pytanie szczerze zaczęło mnie bawić i już wyjaśniam dlaczego. Zupełnie przypadkiem często znajdowałem się obok osoby, która zajmuje się Alexą na co dzień. Kiedy w losowym momencie już trzeci uczestnik spotkania zadawał pytanie: Kiedy Alexa po polsku?, to zacząłem się śmiać po usłyszeniu trzeci raz tej samej odpowiedzi. 

To, czy Alexa zacznie mówić po polsku zależy od dwóch rzeczy, które są mocno ze sobą powiązane. Odpowiedź na wspomniane pytanie brzmi w skrócie – Alexa mówi w językach krajów, w których jest popularna. Mówiąc inaczej – jeśli będziemy kupować więcej urządzeń wyposażonych w Alexę i z nich korzystać, wtedy zacznie ona mówić po polsku. Tylko to tworzy błędne koło. Bo zwyczajnie będziemy kupować więcej urządzeń z Alexą, jeśli ta zacznie mówić po polsku, ale nie zacznie, zanim nie zaczniemy kupować więcej… i tak bez końca. Wydaje mi się, że to z inicjatywy firmy, a nie klientów powinna wyjść promocja swoich urządzeń, choć zakładam, że wchodzi tu w grę chłodna kalkulacja i analiza rynku. Nie wydaje mi się, żeby korzystanie z asystentów głosowych było w Polsce rzeczą popularną. Także na Alexę po polsku raczej nie mamy co liczyć w najbliższym czasie, ale jak będzie, poczekamy – zobaczymy.

Wychodząc z gdańskiego ADCP, trudno nie odnieść wrażenia, że Polska zajmuje dziś w strukturach Amazon miejsce znacznie ważniejsze, niż sugerowałaby sama geografia. To tutaj inżynierowie rozwijają technologie, które później trafiają do globalnych produktów – od narzędzi opartych na AI po rozwiązania chmurowe wykorzystywane przez największe marki świata. Z bliska widać, że ADCP nie jest jedynie kolejną lokalną siedzibą międzynarodowej korporacji, lecz jednym z ośrodków, w których realnie kształtuje się przyszłość usług Amazon. A polscy specjaliści, działający często w cieniu wielkiej marki, mają wpływ na to, jak będą wyglądać cyfrowe doświadczenia milionów użytkowników. To bardzo przyjemna perspektywa.