
Asus stanowczo zaprzecza doniesieniom o zakończeniu produkcji.
W oficjalnym komunikacie ASUS stanowczo zdementował pogłoski o wycofaniu modeli GeForce RTX 5070 Ti i RTX 5060 Ti. Firma podkreśla, że nie planuje zaprzestania ich sprzedaży. Informacjom o zakończeniu produkcji zaprzeczyła także sama NVIDIA, która podała, że realizuje dostawy wszystkich układów dla producentów kart. Dla klientów, mających nadzieję na powrót sprzętu na sklepowe półki w dotychczasowych cenach nie mam jednak dobrych wiadomości – choć karty nie znikają z katalogów, ASUS potwierdza realne kłopoty z ich wytwarzaniem. Winowajcą okazały się (i tu nie ma żadnego zaskoczenia) trudności w zaopatrzeniu w pamięci GDDR6X. To one spowolniły produkcję i utrudniły uzupełnienie zapasów w kanałach dystrybucji.

Problemy z łańcuchem dostaw to niestety chleb powszedni dla producentów elektroniki od kilku lat. Niedobory padają raz na układy scalone, innym razem na podzespoły peryferyjne, jak właśnie pamięć. Sytuacja jest szczególnie niewygodna, gdy dotyka modeli ze średniej półki, takich jak RTX 5070 Ti i 5060 Ti, które cieszą się największym zainteresowaniem graczy, szukających dobrej wydajności bez konieczności wydawania fortuny.
Z drugiej strony, potwierdzone problemy z dostawami pamięci oznaczają, że na normalną dostępność pewnie jeszcze sporo poczekamy. Na powrót rozsądnych cen przyjdzie czekać jeszcze dłużej, trudno bowiem będzie zaspokoić nawarstwiony popyt, a sprzedawcy, widząc tę presję, raczej nie będą mieli powodu do obniżania swoich marż – mieliśmy to okazję obserwować już nie raz.
Czytaj też: Wiemy, co Gemini zmieni w Siri. Będzie mądrzejsza?
Asus i NVIDIA mówią jedno, blogerzy drugie
Jeśli informacje od Asusa was nie uspokoiły, to spieszę donieść, że. w informacyjnym chaosie momentami trudno się rozeznać. W serwisie YouTube materiał blogera Moore’s Law is Dead sugeruje, powołując się na kontakty w NVIDII, że sytuacja jest poważniejsza, niż by się mogło wydawać i pod nóż pójdą nawet karty RTX 5080. A zaraz obok jest materiał, wg. którego pogłoski o wycofywaniu są nieprawdziwe. Ot, taki GeForce Schrödingera.
W takim informacyjnym chaosie rzecz jasna trudno się połapać – wydaje się jednak, że nie ma co zbytnio wierzyć tym najbardziej „alarmującym” przeciekom. Producenci oczywiście mają w kwestiach informowania klientów sporo za uszami, ale trudno zobaczyć dla nich zysk wynikający z radykalnego cięcia produkcji i jednocześnie zaprzeczania, że to robią. Wyjść z rynku jest łatwo, wrócić trudniej.