Więcej pojemności i zasięgu. Czy to szaleństwo kiedyś się skończy?
Pomysł, żeby samochód elektryczny przejeżdżał kilkaset kilometrów bez ładowania, jeszcze kilka lat temu brzmiał jak marzenie. Dzisiaj granica psychologiczna przesuwa się coraz dalej, bo rekordowe przejazdy przekraczające 1000 km na jednym ładowaniu przestały być domeną prototypów i eksperymentów, a stały się elementem walki o uwagę klientów w segmencie najdroższych limuzyn.

Modele takie jak Nio ET7 z baterią 150 kWh czy Lucid Air Grand Touring pokazały, że czterocyfrowy zasięg jest możliwy, choć często wymaga bardzo ostrożnej jazdy i starannie dobranej trasy. Na tym tle najnowsza aktualizacja flagowego sedana marki premium BYD wpisuje się nie tylko w trend bicia rekordów, ale też w próbę przełożenia ich na produkt, który ma jeździć codziennie.
150 kWh, ponad 1000 km zasięgu i 1287 KM mocy. Yangwang U7 pokazuje, gdzie kończą się granice luksusowych elektryków
Kluczową nowością w nowym wydaniu Yangwang U7 jest dostępność pakietu akumulatorów Blade o pojemności 150,01 kWh. Taka pojemność pozwala, według chińskiego cyklu pomiarowego CLTC, na przejechanie ponad 1000 kilometrów na jednym ładowaniu, a dla porównania alternatywna wersja z akumulatorem o pojemności 135,5 kWh oferuje zasięg około 800 kilometrów w tym samym cyklu. Co ciekawe, różnica w masie między oboma pakietami wynosi zaledwie 23 kilogramy, co świadczy o zaawansowanej integracji konstrukcyjnej ogniw z nadwoziem.
Czytaj też: Mechanik pokazał dwa silniki obok siebie. Ten widok przekona cię do częstszej wymiany oleju
Do tej pory rekordowe zasięgi rzędu 900-1000 km były domeną pojedynczych konstrukcji, takich jak Lucid Air Grand Touring czy Nio ET7 z akumulatorem 150 kWh i to zwykle w ściśle kontrolowanych warunkach testów drogowych lub tras dobranych pod kątem rekordów. Tymczasem wiele popularnych limuzyn elektrycznych klasy premium, na czele z Mercedesem EQS, porusza się w granicach 650-750 km zasięgu WLTP, co w codziennej eksploatacji przekłada się na realne 500-600 km. Wprowadzenie seryjnego sedana z tak pojemnym magazynem energii oznacza więc wejście na poziom, który jeszcze niedawno był zarezerwowany dla demonstracji możliwości, a nie dla zwykłej oferty sprzedażowej.

Kluczem do tego skoku nie jest tylko sama pojemność, ale sposób w jaki BYD ją opakował. Blade Battery to specyficzny system długich, wąskich ogniw litowo-żelazowo-fosforanowych (LFP), które dzięki konstrukcji typu cell-to-pack, a w nowszych modelach także cell-to-body, stają się elementem strukturalnym nadwozia. Pozwala to lepiej wykorzystać przestrzeń, poprawić sztywność nadwozia i ograniczyć przyrost masy, co widać w niewielkiej różnicy między pakietem 135,5 kWh a wersją 150,01 kWh. W praktyce oznacza to, że kierowca dostaje dodatkowe kilkaset kilometrów zasięgu bez wrażenia, że auto zamieniło się w ociężały akumulator na kołach.

Technologia stojąca za tym osiągnięciem to również wspomniane ogniwa LFP, które są promowane ze względu na większe bezpieczeństwo i żywotność w porównaniu do niektórych konwencjonalnych ogniw litowo-jonowych. Jednocześnie U7 w żadnym razie nie jest tylko długodystansowcem. Jego czterosilnikowy napęd e4 na wszystkie koła generuje moc około 1287 koni mechanicznych (KM), co pozwala na sprint do setki w 2,9 sekundy. Prędkość maksymalna jest ograniczona elektronicznie do poziomu bliskiego 270 km/h, więc parametry te plasują go wśród supersportowych sedanów, choć pochodzi z zupełnie innej tradycji motoryzacyjnej.
Nie tylko osiągi. Yangwang U7 ma być samochodem na co dzień
Równie istotne jest to, jak samochód wykorzystuje tę moc i zasięg w codziennym użytkowaniu. Model o wymiarach 5265 mm długości, 1998 mm szerokości i 1517 mm wysokości, z rozstawem osi wynoszącym 3160 mm, gwarantuje bardzo przestronne wnętrze, które jest dostępne w konfiguracji cztero- lub pięciomiejscowej. Za komfort jazdy odpowiada z kolei zaawansowane, inteligentne zawieszenie DiSus-Z z elektromagnetycznymi siłownikami, które na bieżąco dostosowują charakterystykę do nawierzchni i stylu jazdy.
Czytaj też: Elektryczne samochody będą bezpieczniejsze. Zadba o to największe laboratorium świata

Kolejnym aspektem wartym uwagi jest system wspomagania kierowcy. System DiPilot 600, znany także jako God’s Eye A, integruje wiele czujników, w tym LiDAR, skanujące otoczenie pojazdu i umożliwiające zaawansowane funkcje jazdy autonomicznej. To wszystko pokazuje, że chińscy producenci nie skupiają się wyłącznie na parametrach, ale także na technologiach, które definiują nowoczesne auto premium. Dlatego też strategia BYD i marki Yangwang jest wyraźna. Zamiast opierać się na dziedzictwie i historii, stawiają na konkretne, a przy tym często rekordowe, parametry, wysokie zaawansowanie i przystępną cenę. Oficjalna cena U7 dla rynku europejskiego nie jest jeszcze znana.