
Nowy system wprowadził odważny, wizualny język projektowania o nazwie Liquid Glass, który wywrócił do góry nogami wygląd interfejsu. I choć Apple mocno naciska na aktualizację ze względów bezpieczeństwa, użytkownicy podchodzą do niej z dystansem, którego nie widziano od lat. Najnowszy raport oparty na ankiecie przeprowadzonej wśród dwóch tysięcy dorosłych Amerykanów pokazuje, że lojalność wobec marki to jedno, a dbanie o kondycję własnego smartfona to drugie.
Co zniechęca do przejścia na iOS 16? Strach o baterię i niechęć do “szklanego” designu
Z danych opublikowanych przez SellCell wynika, że 22% użytkowników iPhone’ów nie zainstalowało jeszcze iOS 26. To znacząca liczba – jeden na pięciu posiadaczy flagowca wciąż korzysta z poprzednich wersji systemu. Co ciekawe, najczęstszym powodem nieobecności nowego softu nie jest wcale świadomy bunt, a… niewiedza lub zwykła inercja. Blisko 28% osób z tej grupy przyznało, że w ogóle nie słyszało o dostępności aktualizacji, a niemal co czwarta osoba żyje w przekonaniu, że telefon zaktualizuje się sam, co nie zawsze ma miejsce.

Jeśli jednak przejdziemy do osób, które wiedzą o istnieniu “dwudziestki szóstki”, ale celowo jej unikają, obraz staje się bardziej złożony. Aż 72% wszystkich badanych przyznaje, że ma przynajmniej jedną poważną obawę związaną z nowym systemem. Na szczycie listy lęków niezmiennie królują dwa aspekty: spadek wydajności akumulatora (24,2%) oraz spowolnienie pracy urządzenia (23,8%). Biorąc pod uwagę historyczne wpadki Apple z pogorszeniem kondycji starszych modeli po aktualizacji, trudno się tym obawom dziwić.
Czytaj też: Apple zaskakuje i wskrzesza stare telefony. Twój wiekowy iPhone zyskał aktualizację

Poważnym hamulcem okazał się również wspomniany wcześniej interfejs Liquid Glass. Ponad 17% użytkowników deklaruje, że po prostu nie podoba im się nowa estetyka lub uważa ją za mniej czytelną niż klasyczny wygląd iOS. Dodatkowe 8,6% ankietowanych czuje frustrację, ponieważ nowego designu nie da się w żaden sposób wyłączyć i wrócić do tradycyjnego układu ikon. Ludzie obawiają się również “punktu bez powrotu” – 15% respondentów zaznaczyło, że przeraża ich fakt, iż po przejściu na iOS 26 powrót do starszej, sprawdzonej wersji systemu będzie niemożliwy lub skrajnie trudny.

Ciekawie prezentuje się też sam proces decyzyjny. Tylko 38,8% osób aktualizuje telefon natychmiast po pojawieniu się powiadomienia. Większość, bo aż 61%, stosuje strategię “wyczekaj i zobacz”. Czekają kilka tygodni, a nawet miesięcy, śledząc doniesienia w mediach społecznościowych i serwisach technologicznych o ewentualnych błędach, zanim zdecydują się na ryzyko instalacji.
Czytaj też: OPPO buduje most między Androidem i iPhone’em. Ta aktualizacja ułatwi życie
Patrząc na ten raport, ciężko nie odnieść wrażenia, że złote czasy, w których każda aktualizacja iOS była świętem, powoli mijają. Obecnie użytkownicy są bardziej świadomi i ostrożni, traktując system operacyjny nie jako zestaw nowych funkcji, ale jako potencjalne zagrożenie dla stabilności ich codziennego narzędzia pracy. iOS 26 ma silną pozycję na rynku, ale fakt, że co piąty użytkownik woli zostać przy starym sofcie, powinien być dla Apple’a sygnałem ostrzegawczym.