Nowa wersja to nie tylko standardowe „poprawki błędów”, ale solidna porcja funkcji, które realnie wpływają na to, jak wygodnie (i szybko) przegląda się sieć. Od obsługi nowoczesnych standardów graficznych na komputerach Apple’a, po ułatwienia dla fanów oglądania seriali w małym okienku – Firefox 147 ma coś dla każdego, niezależnie od tego, na jakim systemie operacyjnym pracuje.
Jakie nowości wprowadza Firefox 147?
Jedną z najważniejszych zmian, choć na pierwszy rzut oka niewidoczną, jest włączenie obsługi WebGPU dla komputerów Mac z procesorami Apple Silicon. To technologia, która pozwala przeglądarce znacznie efektywniej korzystać z mocy karty graficznej, co przekłada się na lepszą wydajność w grach przeglądarkowych i zaawansowanych aplikacjach webowych. Jeśli natomiast używasz PC z kartą graficzną AMD, ucieszy cię fakt, że Mozilla w końcu zrównała wydajność odtwarzania wideo z tym, co oferowały karty Intela i Nvidii. Dzięki nowej metodzie dekodowania wideo zużywa mniej zasobów, co jest zbawienne zwłaszcza dla baterii w laptopach.
Czytaj też: Koniec z dziesiątkami otwartych kart. Google wprowadza zakupy prosto z wyszukiwarki
Firefox 147 wprowadza też standard Compression Dictionaries. Brzmi to nudno, ale w praktyce oznacza, że strony mogą ładować się znacznie szybciej, przesyłając mniej danych. Jest to szczególnie odczuwalne, gdy korzystasz z mobilnego hotspotu lub słabego Wi-Fi.
W sferze funkcjonalności mamy dwa hity:
- Customowe skróty klawiszowe: W końcu! Jeśli jakiś skrót był dla ciebie niewygodny lub gryzł się z innym programem, możesz go teraz zmienić. Funkcja jest na razie eksperymentalna – aby ją sprawdzić, wystarczy wpisać about:keyboard w pasku adresu.
- Automatyczny Picture-in-Picture: Teraz Firefox potrafi sam otworzyć małe okienko z filmem w momencie, gdy przełączysz kartę na inną. Koniec z ręcznym klikaniem w ikonkę wideo, gdy chcesz coś sprawdzić w innym oknie.
Warto też wspomnieć o bezpieczeństwie. Przeglądarka przeszła na protokół Safe Browsing V5, co ma poprawić ochronę przed złośliwymi stronami. Dodatkowo, jeśli korzystasz ze wzmocnionej ochrony przed śledzeniem (ETP) w trybie ścisłym, Firefox będzie teraz wymagał twojej wyraźnej zgody, zanim jakakolwiek strona publiczna spróbuje uzyskać dostęp do zasobów w twojej sieci lokalnej.
Czytaj też: Bezpieczeństwo przede wszystkim. Microsoft łata groźną lukę w Edge
Oprócz nowości, Mozilla uporała się z kilkoma błędami, które potrafiły doprowadzić do szału. Użytkownicy Windowsa nareszcie nie powinni mieć problemów z wybieraniem kart, gdy kursor znajduje się na samej górze ekranu przy zmaksymalizowanym oknie. Z kolei fani Linuxa (a konkretnie środowiska GNOME Mutter) doczekają się idealnie ostrego obrazu na ekranach z ustawionym skalowaniem ułamkowym (np. 125% lub 150%). Naprawiono także błędy związane z protokołem HTTP/3, które mogły powodować zawieszanie się niektórych stron.
Jeśli twoja przeglądarka jeszcze nie zaproponowała aktualizacji, możesz sprawdzić ją ręcznie w menu pomocy lub pobrać nową wersję bezpośrednio z serwerów Mozilli.