Bezpieczeństwo przede wszystkim. Microsoft łata groźną lukę w Edge

Zaledwie kilka dni temu, 9 stycznia, Microsoft wypuścił pierwszą w tym roku wersję testową Windows 11, a teraz przyszła kolej na przeglądarkę Edge. Choć noworoczne postanowienia rzadko dotyczą dbania o aktualność oprogramowania, w tym przypadku warto zrobić wyjątek.
microsoft edge 92, microsoft edge 93
...

Najnowsza łatka dla Edge’a to nie tylko kosmetyczne poprawki stabilności, ale przede wszystkim odpowiedź na poważne zagrożenie bezpieczeństwa, które mogło otworzyć furtkę nieproszonym gościom bezpośrednio przez rozszerzenia, którym ufamy na co dzień. Jeśli więc cenisz sobie spokój podczas surfowania po sieci, pora sprawdzić, co dokładnie zmieniło się w Twojej przeglądarce.

Uwaga na złośliwe rozszerzenia

Najnowsza wersja Edge na komputery stacjonarne (oznaczona numerem 143.0.3650.139) koncentruje się na wyeliminowaniu błędu o wysokim stopniu zagrożenia. Mowa o luce CVE-2026-0628, która została pierwotnie wykryta w silniku Chromium, na którym bazuje zarówno Edge, jak i Google Chrome.

Czytaj też: Koniec z dziesiątkami otwartych kart. Google wprowadza zakupy prosto z wyszukiwarki

Problem był dość specyficzny i dotyczył tzw. niewystarczającego egzekwowania zasad w tagu WebView. W praktyce oznaczało to, że jeśli cyberprzestępca zdołałby przekonać użytkownika do zainstalowania z pozoru niewinnego, ale w rzeczywistości złośliwego rozszerzenia, mógłby za jego pomocą wstrzyknąć szkodliwe skrypty lub kod HTML bezpośrednio na uprzywilejowane strony systemowe. To klasyczny scenariusz ataku typu code injection, który daje napastnikowi znacznie większe uprawnienia, niż powinien mieć jakikolwiek dodatek do przeglądarki. Aktualizacja zamyka tę lukę, uniemożliwiając rozszerzeniom manipulowanie kluczowymi elementami interfejsu WebView.

Czytaj też: Koniec z bałaganem w wyszukiwarce? YouTube odświeża system filtrów

Oprócz łatania dziur, Microsoft dorzucił standardowy pakiet poprawek błędów, które mają sprawić, że przeglądarka będzie po prostu działać płynniej i rzadziej „łapać zadyszkę” podczas codziennej pracy.

Co nas czeka w wersji 144 przeglądarki Microsoft Edge? Copilot podpowie w pasku adresu

Jeśli wersja 143 to głównie „sprzątanie”, to nadchodząca wielkimi krokami wersja 144 przyniesie już nieco więcej nowości funkcjonalnych. Obecnie Edge 144 znajduje się w fazie testów beta, a jego premiera w kanałach stabilnych planowana jest na przyszły tydzień.

Jedną z najciekawszych nowinek w wersji 144 będą tzw. „kontekstowe szturchnięcia” w pasku adresu. Funkcja ta jest skierowana przede wszystkim do użytkowników biznesowych korzystających z Microsoft 365 Copilot. Jak to działa? Przeglądarka, analizując treść otwartej strony, sama zaproponuje nam szybkie podsumowanie tekstu bezpośrednio z poziomu paska adresu. Zamiast ręcznie kopiować treść do czatu AI, wystarczy jedno kliknięcie w podpowiedź, by asystent przygotował skrót najważniejszych informacji. Ma to zaoszczędzić czas, szczególnie gdy przedzieramy się przez długie raporty czy artykuły branżowe.

Czytaj też: Koniec pewnej ery. Microsoft kończy z offline’ową aktywacją systemu Windows

Aby upewnić się, że korzystasz z najbezpieczniejszej wersji 143, możesz ręcznie wymusić sprawdzenie aktualizacji, wpisując w pasku adresu edge://settings/help. W obliczu rosnącej liczby zagrożeń związanych ze złośliwymi rozszerzeniami, szybka instalacja łatki to najprostszy sposób na uniknięcie kłopotów.