
Najnowszy wyciek od jednego z fińskich sprzedawców sugeruje, że Koreańczycy w końcu odstawią 128 GB do lamusa, oferując solidniejszy fundament dla każdego, kto zdecyduje się na zakup nowego flagowca. To zmiana, która może nie wywołuje takich emocji jak nowy procesor czy aparat, ale w codziennym użytkowaniu będzie prawdopodobnie najbardziej odczuwalnym ulepszeniem.
Galaxy S26 stawia na 256 GB
Informacje, które obiegły sieć, pochodzą z bazy danych sprzedawcy z Finlandii, który przedwcześnie opublikował warianty pamięciowe i kolorystyczne nowej serii. Zgodnie z tymi doniesieniami, podstawowy Galaxy S26 ma być dostępny wyłącznie w wersjach 256 GB oraz 512 GB. Potwierdzałoby to wcześniejsze plotki leakera Ice Universe, który już jakiś czas temu zapowiadał, że Samsung zamierza ujednolicić bazową pamięć we wszystkich modelach z linii S26. Oznacza to, że kupując najtańszy wariant, nie będziemy musieli od razu martwić się o usuwanie zdjęć, by zrobić miejsce na aktualizację systemu.
Czytaj też: Samsung Galaxy A57 bez tajemnic. Tak wygląda nowy król średniej półki
Podobna sytuacja ma dotyczyć modelu Galaxy S26 Plus, który również wystartuje od 256 GB i zaoferuje opcję 512 GB. Z kolei dla najbardziej wymagających użytkowników zarezerwowany pozostaje Galaxy S26 Ultra, który tradycyjnie rozszerzy tę listę o wariant z 1 TB pamięci na dane. Decyzja o porzuceniu mniejszej pojemności jest tym ważniejsza, że Samsung planuje wprowadzenie kodeka APV, który ma znacząco podnieść jakość nagrywanych filmów, co oczywiście wiąże się z ich większą wagą. Przy takich możliwościach multimedialnych 128 GB zapełniłoby się w mgnieniu oka.
Czytaj też: Apple odchudza Dynamic Island. iPhone 18 Pro to krok w stronę wielkiej przyszłości
Poza kwestiami technicznymi, przeciek ujawnił też paletę kolorystyczną, która na pierwszy rzut oka wydaje się bezpieczna, ale elegancka. Wszystkie trzy modele mają być dostępne w kolorach czarnym, białym oraz niebieskim (Sky Blue) i fioletowym (Cobalt Violet). Ten ostatni ma być pozycjonowany jako kolor flagowy, szczególnie efektownie prezentujący się na modelu Ultra. Warto jednak mieć na uwadze, że niektóre warianty, takie jak Silver Shadow czy Pink Gold, mogą pojawić się jako edycje ekskluzywne dostępne wyłącznie w oficjalnym sklepie internetowym producenta. Choć dane te nie są jeszcze oficjalnie potwierdzone, pochodzą z realnych baz produktowych, co zazwyczaj jest bardzo wiarygodnym źródłem tuż przed premierą.
Czytaj też: Wielka bateria w kompaktowej obudowie? Ten smartfon udowodni, że to możliwe
Jeśli te doniesienia się potwierdzą, Samsung Galaxy S26 stanie się propozycją znacznie bardziej kompletną już na starcie. Rezygnacja ze 128 GB to nie tylko kwestia prestiżu i dogonienia konkurencji, ale przede wszystkim ukłon w stronę użytkownika, który nie chce dopłacać za podstawową funkcjonalność urządzenia. Oficjalna prezentacja nowej serii spodziewana jest już w przyszłym miesiącu, więc nie musimy długo czekać na weryfikację tych plotek. Pozostaje jedynie pytanie, czy wzrost bazowej pamięci nie pociągnie za sobą podwyżki ceny startowej, ale o tym przekonamy się prawdopodobnie dopiero podczas konferencji Unpacked.