Garmin quatix 8 Pro. Ten smartwatch nie boi się braku zasięgu na pełnym morzu

Na otwartej wodzie, gdzie smartfon staje się bezużytecznym gadżetem spamującym napisem „brak sieci”, potrzebne jest urządzenie, które potrafi coś więcej niż tylko mierzyć tętno. I tu właśnie wchodzi Garmin, doskonale znany wszystkim „ludziom morza”, ze swoim nowym modelem Garmin quatix 8 Pro.
...

To flagowy zegarek marynistyczny, który ma ambicję stać się najważniejszym elementem ekwipunku każdego, kto spędza życie na pokładzie. Zapomnijcie o delikatnych zegarkach – tutaj liczy się tytan, szafir i łączność, która sięga tam, gdzie kończą się wieże operatorów komórkowych.

Łączność 80 km od brzegu i tryb “Boat Mode”. Co potrafi Garmin quatix 8 Pro?

To, co najbardziej wyróżnia quatix 8 Pro na tle setek innych zegarków sportowych, to jego niespotykane możliwości komunikacyjne. Garmin postanowił rozwiązać największą bolączkę żeglarzy – utratę sygnału po oddaleniu się od lądu. Dzięki integracji technologii satelitarnej inReach oraz modułu komórkowego LTE, zegarek pozwala na wysyłanie wiadomości tekstowych, wykonywanie połączeń głosowych i sprawdzanie prognozy pogody nawet 80 kilometrów od brzegu. Co więcej, urządzenie wyposażono w funkcję alarmową SOS. W razie kłopotów sygnał trafia bezpośrednio do całodobowego centrum reagowania Garmina, które ma już na koncie koordynację ponad 1200 udanych akcji ratunkowych na wodzie.

Zegarek jest też niezwykle „inteligentny” w kontekście tego, co robimy w danej chwili. Garmin wprowadził nowy Boat Mode. Jak to działa?

  • Na wodzie — interfejs automatycznie się zmienia, wysuwając na pierwszy plan narzędzia marynistyczne. Widzisz dane o jednostce, status silnika zaburtowego czy przyciski do sterowania autopilotem.
  • Na lądzie — gdy tylko zejdziesz na brzeg, pójdziesz do biura lub na siłownię, morskie widżety ustępują miejsca standardowym funkcjom zdrowotnym i aplikacjom codziennego użytku.

Czytaj też: Wi-Fi 7 wchodzi na salony w pięknym stylu. HUAWEI WiFi Mesh X3 Pro debiutuje w Polsce

Wszystko to wyświetlane jest na 1,4-calowym ekranie AMOLED o wysokiej jasności, który chroni tytanowy bezel i szafirowe szkło. Ekran zaprojektowano tak, by był czytelny w pełnym słońcu i wytrzymały na destrukcyjne działanie słonej wody.

Wydajność bez kompromisów

Mogłoby się wydawać, że tak zaawansowana łączność i jasny ekran AMOLED błyskawicznie “zjedzą” baterię. Nic z tych rzeczy. Garmin deklaruje, że zegarek wytrzyma do 15 dni pracy w trybie smartwatcha, co w świecie zegarków z takim wyświetlaczem jest wynikiem bardzo solidnym. Poza funkcjami żeglarskimi, to wciąż pełnoprawny zegarek sportowy. Obsługuje ponad 100 trybów aktywności, w tym te specyficzne dla fanów wody, jak narciarstwo wodne czy wakeboarding. Na pokładzie znajdziemy też standardowe udogodnienia: monitorowanie zdrowia przez całą dobę oraz płatności zbliżeniowe Garmin Pay.

Czytaj też: Oppo szykuje mocne uderzenie. Find N6 i Watch X3 na horyzoncie

Zegarek wchodzi do sprzedaży już 16 stycznia. Tanio nie jest – cenę ustalono na 1299,99 dolarów (co w prostym przeliczeniu daje około 4700 złotych, choć polska cena z podatkami będzie zapewne wyższa). To jednak koszt sprzętu, który może uratować życie w sytuacjach, w których zwykła elektronika po prostu się poddaje. Jeśli więc szukasz urządzenia, które przetrwa sztorm, pomoże sterować jachtem i nie padnie po dwóch dniach, quatix 8 Pro wydaje się nie mieć obecnie realnej konkurencji.