HyperOS 3 na wojennej ścieżce. Twój Xiaomi może nagle odmówić posłuszeństwa

Aktualizacje systemowe zazwyczaj kojarzą nam się z nowymi funkcjami, lepszą wydajnością i poprawkami błędów. Niestety, najnowsza odsłona oprogramowania od Xiaomi, HyperOS 3, przyniosła części użytkowników coś zgoła innego – czarny ekran i urządzenie, które zamiast działać, wpada w niekończącą się pętlę restartów.
...

Jeśli Twój smartfon po zainstalowaniu nowej paczki danych utknął w trybie Recovery lub w kółko wyświetla logo startowe, nie jesteś sam. Problem nie jest jednak przypadkowym błędem programistów, lecz celowym działaniem producenta wymierzonym w konkretną grupę urządzeń. Chodzi o telefony z tak zwanego „szarego importu”, które choć fizycznie pochodzą z Chin, działają na nieoficjalnie zmodyfikowanym oprogramowaniu Global.

Pytanie brzmi: dlaczego HyperOS 3 zamienia sprawne dotąd telefony w „cegły”?

Odpowiedź kryje się w nowym mechanizmie weryfikacji regionu, który Xiaomi zaimplementowało w tej aktualizacji. System podczas startu wykonuje teraz rygorystyczne sprawdzenie, czy region zapisany w sprzęcie pokrywa się z regionem zainstalowanego oprogramowania. W przypadku urządzeń importowanych z Chin, które sprzedawcy często „przerabiali” na wersje globalne przed wysyłką do Europy, dochodzi do konfliktu. System wykrywa, że na chińskim sprzęcie zainstalowano nieautoryzowany soft i w ramach „bezpieczeństwa” blokuje możliwość startu, zatrzymując telefon w trybie odzyskiwania.

Dla Xiaomi sprawa jest jasna – firma nie traktuje tego jako błędu, lecz jako ochronę przed nieautoryzowanymi modyfikacjami. Problem w tym, że wielu użytkowników nie miało pojęcia, że kupując telefon w okazyjnej cenie na popularnych platformach handlowych, stają się posiadaczami tak zwanego „składaka” programowego. Jeśli Twój telefon działał bez zarzutu na HyperOS 2.2 lub starszym MIUI, HyperOS 3 brutalnie weryfikuje tę przeszłość, uniemożliwiając normalne korzystanie z urządzenia.

Czytaj też: Koniec darmowego czytania na Kindle’u? Instapaper wprowadza opłaty za popularną funkcję

Istnieje jednak cień nadziei dla tych, którzy już wpadli w tę pułapkę. Okazuje się, że system ma wbudowany mechanizm ratunkowy, który można wymusić dość nietypową metodą. Jeśli Twój telefon utknął w trybie Recovery, musisz uzbroić się w cierpliwość i… zacząć go uporczywie restartować. Eksperci wskazują, że wykonanie od 10 do 15 wymuszonych restartów z rzędu (poprzez przytrzymanie przycisku zasilania) może oszukać system i zmusić go do automatycznego przywrócenia poprzedniej, stabilnej wersji oprogramowania, czyli HyperOS 2.2. Jest to rodzaj awaryjnego cofnięcia zmian, który przywraca telefon do życia, usuwając problematyczną „trójkę”.

Czytaj też: Galaxy S26 zrywa z 128 GB. Nadchodzą zmiany, na które czekaliśmy

Gdy już uda się odzyskać dostęp do menu głównego, pierwszą rzeczą, którą trzeba zrobić, jest natychmiastowe wejście w ustawienia i całkowite wyłączenie automatycznych aktualizacji systemu. W przeciwnym razie telefon przy najbliższej okazji ponownie pobierze HyperOS 3 i cała zabawa z restartowaniem zacznie się od nowa. Posiadacze urządzeń z odblokowanym bootloaderem lub wgranym Xiaomi.eu mogą czuć się nieco bezpieczniej, ale oficjalne „przeróbki” Global na chińskich bazach są obecnie na celowniku producenta.

Czytaj też: Samsung Galaxy A57 bez tajemnic. Tak wygląda nowy król średniej półki

Dla tych, którzy planują teraz zakup nowego smartfona tej marki, polecamy upewnić się, że pochodzi on z oficjalnej europejskiej dystrybucji, by uniknąć stresu przy kolejnej dużej aktualizacji. Pamiętajcie też, by przed każdą instalacją nowego oprogramowania robić kopię zapasową danych – w dobie tak rygorystycznych blokad regionalnych, nigdy nie wiadomo, kiedy Wasz telefon uzna, że jego hardware i software przestały do siebie pasować.