
Czy coroczne premiery flagowców mają jeszcze sens? Carl Pei ma swoje zdanie
Nie ma co ukrywać – wszyscy przyzwyczailiśmy się do przewidywalnego, coroczny cykl premier. Od paru lat jednak nawet Apple ma problem z utrzymaniem hype na kolejne premiery i trudno się dziwić, jeśli kolejne edycje przynoszą przede wszystkim zwiększenie mocy obliczeniowej z dużej na jeszcze większą i kosmetyczne zmiany w całej reszcie.
Decyzja Carla Pei, CEO Nothing, by to Phone (3) pozostał głównym smartfonem marki przez cały 2026 rok, ma zatem sporo logiki – Nothing argumentuje, że chce właśnie uniknąć sytuacji, w której nowość różni się od poprzednika głównie numerem w nazwie i minimalnym skokiem wydajności. Firma zapowiada przy tym rozbudowę Phone (3) o dodatkowe funkcje, choć szczegóły pozostają na razie tajemnicą.

Złośliwi mogą oczywiście zauważyć, że Nothing Phone 3 nie okazał się tak wielkim sukcesem, jak zakładano, użytkownicy nie docenili zmian wizualnych, głosując portfelem na średnią półkę z literką (a), a Nothing po prostu przyjął do wiadomości, gdzie jest miód do zebrania i odpowiednio do tego dostosowuje swoje plany, skupiając się na Phone (4a). Zapowiadany smartfon ma stanowić ewolucję w stosunku do poprzednika i oferować wrażenia zbliżone do flagowców – do takich obietnic też już się przyzwyczailiśmy.

Nothing zdradza jednak ciekawy szczegół: planuje odważniejsze eksperymenty z kolorystyką. Dla marki znanej z przezroczystych plecków i raczej stonowanej palety barw, taka zmiana może dać interesujące efekty,
Czytaj też: Google Chrome wchodzi w erę agentów. Gemini 3 przejmuje stery Twojej przeglądarki
Rozbudowa oferty audio Nothing i nowa centrala w Londynie
Nothing to jednak nie tylko smartfony, ale także bardzo udane słuchawki douszne Ear. Po zeszłorocznej premierze pełnowymiarowych wokółusznych Nothing Headphone plany przewidują kolejne modele tej kategorii. Ciekawe, czy będą miały równie kontrowersyjne wzornictwo?

W pierwszym kwartale 2026 roku firma otworzy też nową globalną siedzibę w londyńskiej dzielnicy King’s Cross. Ma to być zalążek przyszłego kampusu, a zarazem chyba sygnałem, że nadchodzi koniec kultury startupu w firmie i czas na nieco powagi. Za kształtowanie wizerunku marki odpowiadać będzie nowy dyrektor ds. marki, Smith, który wcześniej kierował marketingiem w domu mody Loewe. Czy nowy Nothing spodoba się użytkownikom? Pożyjemy, zobaczymy.