
Siedemnastki rządzą rynkiem – rekordowa sprzedaż iPhone’ów 17 generuje miliardy
Bez wątpienia głównym motorem wzrostu okazały się smartfony – przychody z ich sprzedaży sięgnęły astronomicznej kwoty przekraczającej 85 miliardów dolarów. To wzrost o 23 procent w stosunku do tego samego okresu rok wcześniej. Kluczem do sukcesu były oczywiście najnowsze modele – iPhone 17 i iPhone 17 Pro okazały się strzałem w dziesiątkę, zdobywając klientów na wszystkich kontynentach. Taki jednoczesny wzrost we wszystkich regionach geograficznych jest rzadkością i świadczy o globalnej sile marki.
Równie ważną historią jest stabilny rozwój działu usług, który przestał być jedynie dodatkiem do sprzętu. Przychody z Apple Music, iCloud, App Store i innych subskrypcji po raz pierwszy przekroczyły próg 30 miliardów dolarów, rosnąc o 14 procent. Bazę aktywnych urządzeń szacuje się już na ponad 2,5 miliarda na całym świecie – to ogromna liczba użytkowników, którzy regularnie zasilają kasę firmy, wykraczając poza jednorazowy zakup telefonu czy komputera.

Nie wszystkie działy Apple mają jednak równie dobre powodu do świętowania. Sprzedaż iPadów odnotowała jedynie symboliczny wzrost, wyniki komputerów Mac oraz urządzeń z kategorii wearables i smart home natomiast były nieznacznie słabsze niż przed rokiem. Dane zatem ponownie pokazują, że pomimo wieloletnich starań o dywersyfikację, przychody w wysokości 143,8 miliarda dolarów wciąż w ogromnej mierze napędzane są przez jeden produkt. Segment usług, choć coraz bardziej widoczny w ogólnej puli, wciąż generuje wciąż około trzykrotnie mniejsze wpływy.
Czytaj też: Apple przejmuje Q.ai za 2 miliardy dolarów. To drugie co do wielkości przejęcie w historii firmy
Rozpędzona machina finansowa Apple działa bez zarzutu
Skala sukcesu przekłada się na konkretne liczby w zapisach księgowych – w ciągu trzech miesięcy Apple wygenerowało niemal 54 miliardy dolarów przepływów operacyjnych. Ponad połowa tej kwoty, bo aż 32 miliardy dolarów, wróciła do akcjonariuszy w ramach programów wykupu akcji. Zarząd ogłosił również wypłatę dywidendy w wysokości 0,26 dolara na akcję, która zostanie wypłacona 12 lutego. Zysk na jedną akcję wzrósł do 2,84 dolara, co oznacza skok o 19%.
Wyniki Apple muszą robić ogromne wrażenie, są bowiem zapisem potęgi firmy i… wskazaniem jej potencjalnych słabości. Obecna dominacja Apple opiera się – znów – na wyjątkowo udanej generacji smartfonów, lojalności użytkowników wobec ekosystemu i nie zanosi się tu na istotne zmiany, mimo wzrostu znaczenia usług.