
Choć do oficjalnej prezentacji nowej flagowej serii Samsunga pozostało jeszcze kilka tygodni, najnowsze przecieki, które wypłynęły od zaufanego informatora Rolanda Quandta, rzucają zupełnie nowe światło na to, ile przyjdzie nam zapłacić za nową generację urządzeń. Jeśli planujecie zakup, lepiej przygotujcie się na niespodzianki. Samsung zamierza całkowicie zrezygnować z najtańszej dotąd wersji 128 GB, co automatycznie podnosi próg wejścia w ekosystem Galaxy.
Ile zapłacimy za serię Galaxy S26?
Zgodnie z danymi pochodzącymi od szwedzkich sprzedawców, wzrosty cen wynikają przede wszystkim z galopujących kosztów pamięci RAM oraz modułów flash. Samsung ma również zrezygnować z legendarnej już promocji „podwojenia pamięci” w przedsprzedaży, co sprawia, że moment premiery będzie dla nas finansowo bardziej odczuwalny niż w poprzednich latach. Poniżej przygotowaliśmy zestawienie, które pomoże Wam ocenić skalę zmian w odniesieniu do poprzednich generacji.
| Model i wersja | Galaxy S24 (premiera) | Galaxy S25 (premiera) | Galaxy S26 (prognoza) |
| S26 12/256 GB | 4399 zł | 4199 zł | ok. 4778 zł |
| S26 12/512 GB | — | 4699 zł | ok. 5575 zł |
| S26+ 12/256 GB | 5199 zł | 4999 zł | ok. 5774 zł |
| S26+ 12/512 GB | 5799 zł | 5499 zł | ok. 6770 zł |
| S26 Ultra 12/256 GB | 6599 zł | 6399 zł | ok. 6770 zł |
| S26 Ultra 12/512 GB | 7199 zł | 6899 zł | ok. 7567 zł |
| S26 Ultra 12 GB/1 TB | 8249 zł | 7999 zł | ok. 8960 zł |
Tu oczywiście zaznaczam, że szwedzkie ceny, nawet przeliczone na złotówki, będą różne od polskiego cennika. W zależności od rynku Samsung nieco inaczej ustala kwoty, choć nie spodziewam się, by różniły się one bardzo dużo. Co też ciekawe, w przypadku szwedzkich cen, te dla Galaxy S26 Ultra będą niższe niż w zeszłym roku nawet o 1000 koron (około 400 zł), czego oczywiście nie widać w przeliczniku. Jest jednak szansa, że skoro tam gigant trochę łagodniej potraktuje portfele klientów, to być może u nas również.
Co jeszcze wiemy o nowej serii?
Pod względem technologicznym Samsung stawia raczej na ewolucję niż rewolucję. Galaxy S26 ma otrzymać ekran AMOLED o przekątnej 6,3”, podczas gdy wariant Plus zaoferuje panel 6,7 cala o wyższej rozdzielczości 2K. Oba urządzenia zachowają znajomą konstrukcję z Gorilla Glass Victus 2 oraz wodoszczelność IP68. Wewnątrz znajdziemy najnowsze procesory – w zależności od regionu będzie to autorski Exynos 2600 lub Snapdragon 8 Elite Gen 5.
Czytaj też: RedMagic 11 Air. Gamingowa bestia w wersji slim wchodzi do Europy
Najwięcej emocji budzi oczywiście model Ultra. Oprócz wspomnianej obniżki ceny, ma on zaoferować nowy, energooszczędny wyświetlacz M14 OLED oraz, po raz pierwszy w historii serii, wsparcie dla szybszego ładowania przewodowego o mocy 60 W. Wprowadzenie standardu Qi2 z magnetycznym ładowaniem bezprzewodowym również wydaje się niemal pewne, co z pewnością ucieszy fanów akcesoriów typu MagSafe.
Czytaj też: Koniec drogi dla popularnych modeli. Kto nie dostanie HyperOS 3.1?
Nadchodząca premiera serii Galaxy S26, zaplanowana według przecieków na 25 lutego 2026 roku, zapowiada się na jedną z najbardziej kontrowersyjnych od lat, a to ze względu na brak tradycyjnej promocji startowej i podwyżki. Te, zwłaszcza w S26 będą najgorsze do przyjęcia, bo w tym modelu praktycznie nic się nie zmieni, co tyczy się również archaicznego ładowania 25W. Jeśli planujecie zakup, warto przygotować portfele na marzec, bo to 11 marca pierwsze egzemplarze powinny trafić do regularnej sprzedaży.