Xiaomi wprowadza swoje inteligentne okulary do Polski. Wyglądają niepozornie, ale kryją w sobie sporo funkcji

Xiaomi właśnie wprowadziło na polski rynek swój najnowszy projekt – Mijia Smart Audio Glasses. Nie znajdziecie tu wyświetlaczy rodem z filmów o Iron Manie ani rozszerzonej rzeczywistości, która zasłania widok na chodnik. Zamiast tego chiński gigant postawił na dźwięk i codzienną wygodę.
...

To propozycja dla tych, którzy nie lubią mieć ciągle czegoś włożonego do uszu, ale chcą mieć stały dostęp do muzyki, asystenta głosowego czy możliwości odebrania telefonu bez szukania go w kieszeni. Sprzedaż w Polsce właśnie ruszyła, a my sprawdzamy, czy warto zamienić klasyczne oprawki na te naszpikowane technologią.

Dźwięk, który słyszymy tylko my (teoretycznie)

Najważniejszym elementem nowych okularów od Xiaomi są wbudowane głośniki ultradźwiękowe SLS0820 wykorzystujące technologię przewodnictwa powietrznego. Działają one w systemie otwartym, co oznacza, że nic nie zatyka nam kanałów słuchowych. To ogromny plus dla bezpieczeństwa – spacerując po mieście czy jadąc na rowerze, słyszymy nadjeżdżający samochód, a jednocześnie możemy słuchać ulubionego podcastu.

Oczywiście pojawia się pytanie o prywatność: czy wszyscy w tramwaju będą wiedzieli, czego słuchamy? Xiaomi twierdzi, że nie. Okulary wyposażono w dedykowany tryb prywatności z podwójną ochroną przed wyciekiem dźwięku. System tak kieruje falami, by trafiały one precyzyjnie do uszu użytkownika, minimalizując to, co wydostaje się na zewnątrz. Do tego dochodzą cztery mikrofony, które dbają o czystość rozmów, redukując szum wiatru, co na pewno docenią osoby często rozmawiające w ruchu.

Czytaj też: Garmin quatix 8 Pro. Ten smartwatch nie boi się braku zasięgu na pełnym morzu

Warto zwrócić uwagę na konstrukcję. Do wyboru mamy trzy style: Titanium, Pilot-Style (klasyczne awiatorki) oraz Browline. Wersja tytanowa jest rekordowo lekka – waży zaledwie 27,6 grama, więc noszenie jej przez cały dzień nie powinno być męczące. Co istotne, jeśli nosicie okulary korekcyjne, soczewki w modelach Xiaomi można bez problemu wymienić na szkła przepisane przez okulistę.

Bateria i funkcje smart

Sterowanie okularami odbywa się za pomocą paneli dotykowych umieszczonych na zausznikach. Możecie tam zmieniać głośność, przełączać utwory czy odbierać połączenia. Jeśli jednak wolicie bardziej nowoczesne metody, do dyspozycji jest asystent głosowy oraz aplikacja Xiaomi Glasses, która pozwala na personalizację gestów, lokalizowanie zagubionych okularów czy zarządzanie połączeniem z dwoma urządzeniami naraz.

Jeśli chodzi o czas pracy, jest całkiem solidnie. Dwa akumulatory (po 114 mAh każdy) pozwalają na około 13 godzin ciągłego słuchania muzyki. Najlepszą informacją jest jednak szybkość ładowania: zaledwie 10 minut pod kablem wystarczy, by okulary działały przez kolejne 4 godziny. Dodatkowo sprzęt posiada certyfikat IP54, więc lekki deszcz czy pot podczas treningu nie powinny mu zaszkodzić, a zawiasy zostały przetestowane na 15 tysięcy zgięć.

Czytaj też: MOVA Stellar X10 nie tylko filtruje, ale i chłodzi

Ceny? Sprzedaż wystartowała 15 stycznia. Warianty Browline i Pilot-Style kosztują 749 złotych. Dużo? Cóż, to już zależy od preferencji, bo dla jednych może być to zupełnie niepotrzebny gadżet, a dla innych prawdziwy game-changer.