
Do użytkowników trafia więc zestaw konkretnych narzędzi, które wykorzystują najnowsze algorytmy AI, by ułatwić życie zarówno amatorom mobilnej fotografii, jak i osobom, które telefon traktują jako przenośne biuro. Nowości trafiają właśnie na pierwsze urządzenia i choć nie jest to rewolucja, to zbiór tych drobnych usprawnień realnie zmienia komfort korzystania z flagowców i średniaków tej marki.
Co nowego w ColorOS 16?
Najwięcej nowości znajdziemy w aplikacji Galeria, która staje się coraz potężniejszym narzędziem do edycji, eliminując potrzebę instalowania zewnętrznych programów. Najciekawszą funkcją wydaje się Popout. To inteligentne narzędzie, które w ułamku sekundy oddziela główny obiekt (np. osobę lub zwierzaka) od tła, tworząc efekt głębi i warstwowości. Dzięki temu zdjęcia zyskują trójwymiarowy charakter, a najważniejszy element kadru staje się znacznie wyraźniejszy.
OPPO nie zapomniało też o poprawieniu funkcji, które już znamy. AI Eraser, czyli gumka do usuwania niechcianych obiektów, przeszła solidny tuning. Teraz algorytmy jeszcze lepiej radzą sobie z wypełnianiem pustych miejsc po usuniętych przechodniach czy słupach ogłoszeniowych, pozostawiając naturalnie wyglądające tło bez charakterystycznych „rozmazań”. Kolejnym hitem jest usprawnione usuwanie odblasków. Każdy, kto próbował zrobić zdjęcie dokumentu pod lampą lub portret osobie w okularach, wie, jak irytujące potrafią być refleksy światła. Nowy filtr skutecznie je niweluje, sprawiając, że tekst na skanach jest czytelniejszy, a oczy na zdjęciach – widoczne.


Dla mieszkańców Azji Południowo-Wschodniej (Indonezja, Malezja, Filipiny) przygotowano też okolicznościowy smaczek – specjalny znak wodny z okazji Roku Konia, dostępny czasowo do początku marca. Wymaga on jednak najnowszej wersji aplikacji Zdjęcia, którą warto zaktualizować przez App Market.
ColorOS 16 mocno uśmiecha się do osób pracujących z plikami pakietu Office
Najważniejszą nowością w tym segmencie jest systemowe tłumaczenie prezentacji PowerPoint. Funkcja ta pozwala na przetłumaczenie całego pliku na jeden z wielu obsługiwanych języków przy jednoczesnym zachowaniu oryginalnego formatowania slajdów. Co więcej, system oferuje widok „side by side”, dzięki czemu możemy porównać tekst źródłowy z tłumaczeniem w czasie rzeczywistym, a następnie wyeksportować gotowy plik. To ogromne ułatwienie dla studentów i pracowników korporacji, którzy często operują na obcojęzycznych materiałach.
Czytaj też: iOS 26.3 już jest. Apple niespodziewanie robi coś, czego nikt się nie spodziewał
Zadbano również o bezpieczeństwo. Funkcja Prywatny Sejf, służąca do przechowywania wrażliwych zdjęć i dokumentów, zyskała na szybkości. Proces dodawania plików do bezpiecznego folderu jest teraz płynniejszy, co zachęca do częstszego dbania o cyfrową prywatność.
Czytaj też: AI wchodzi na profilówki. Facebook chce, by nasze zdjęcia się ruszały
Aktualizacja jest wdrażana etapami i powinna trafić do wszystkich wspieranych użytkowników do końca lutego. Na liście urządzeń, które jako pierwsze otrzymają nowe funkcje, znalazły się flagowe modele z serii Find X9 i X8, składany Find N5 oraz nowa seria Reno14 (zarówno w wersji Pro, jak i standardowej). Choć na razie najwięcej benefitów odczują użytkownicy najnowszych flagowców, kierunek zmian pokazuje, że AI w telefonie przestaje być tylko marketingowym hasłem, a staje się realnym narzędziem do poprawy jakości naszych zdjęć i efektywności w pracy.