
To odważny ruch, biorąc pod uwagę nasycenie rynku, ale Dreame nie zamierza walczyć jedynie ceną – stawia na unikalny design, ekstremalną wydajność i nietypowe parametry techniczne. Choć na oficjalne ceny i daty szerokiej dostępności wciąż czekamy, to wygląda na to, że chiński producent oficjalnie przestał być „tylko” firmą od sprzątania.
Od luksusowego flagowca po ultralekki design
Największe emocje wzbudza bez wątpienia flagowy model Dreame RS1. Jeśli śledzicie rynek mobilny, jego specyfikacja może wydać Wam się dziwnie znajoma – i słusznie, bo pod wieloma względami przypomina ona potężną Nubię Z80 Ultra. Dreame postawiło jednak na znacznie bardziej odważną stylistykę. Dla osób lubiących się wyróżniać przygotowano wersję z pozłacanym tyłem, dodatkowo zdobioną sztucznymi kamieniami szlachetnymi. To smartfon typu „wszystkomający”:
- Ekran i biometria: Wyświetlacz AMOLED o przekątnej 6,85 cala (rozdzielczość 1.5K+) z odświeżaniem 144 Hz. Co ważne, pod ekranem ukryto zarówno kamerę do selfie 16 MP, jak i ultradźwiękowy czytnik linii papilarnych.
- Wydajność i energia: Sercem urządzenia jest najnowszy układ Snapdragon 8 Elite Gen 5. Imponuje również bateria krzemowo-węglowa o pojemności aż 7200 mAh, którą naładujemy przewodowo z mocą 90W lub bezprzewodowo (do 80W).
- Fotografia: Zestaw aparatów robi wrażenie: główny 50 Mpix (ogniskowa 35 mm), peryskopowy 64 Mpix (70 mm) oraz ultraszerokokątny 50 Mpix (18 mm). Całość zamknięto w obudowie z certyfikatem IP68/69, co oznacza najwyższą odporność na wodę i pył.
Czytaj też: Powrót do przyszłości. Samsung przywróci zapomniany hit sprzed lat?
Dla użytkowników szukających czegoś bardziej przystępnego cenowo przygotowano model Dreame E1. To klasyczny przedstawiciel budżetowej półki, który mimo niższej ceny oferuje ekran AMOLED 6,67 cala (120 Hz) z wbudowanym czytnikiem linii papilarnych. Fanów selfie ucieszy przednia kamera 50 MP, natomiast na pleckach znajdziemy główny sensor 108 Mpix. Co ciekawe w 2026 roku, telefon posiada gniazdo słuchawkowe Jack, co dla wielu może być kluczowym argumentem „za”. Bateria 5000 mAh z ładowaniem 33W dopełnia ten solidny, codzienny zestaw.
Czytaj też: Samsung łata błędy przed premierą Galaxy S26. Czwarta beta One UI 8.5 już dostępna
Trzecim zawodnikiem w ekipie jest Dreame Air1, który – jak sama nazwa wskazuje – stawia na lekkość. Przy grubości zaledwie 5,9 mm i wadze 172 gramów, jest to propozycja dla osób zmęczonych ciężkimi, cegłowatymi flagowcami. Mimo smukłej sylwetki producentowi udało się tam upchnąć baterię 5000 mAh z ładowaniem 45W oraz aparat główny 108 Mpix. To sprzęt, który ma udowodnić, że smartfon z dużą baterią nie musi być gruby i nieporęczny. Trzeba przyznać, że wejście Dreame na rynek smartfonów to ciekawy, ale też bardzo odważny ruch. Strategia wydaje się jasna: flagowy RS1 ma przyciągnąć uwagę fanów bezkompromisowej specyfikacji i luksusu, E1 ma walczyć w segmencie budżetowym, a Air1 celuje w niszę urządzeń eleganckich i smukłych. Czy to wystarczy, by odebrać udziały takim markom jak Xiaomi czy Samsung? Wiele zależy od końcowej wyceny na polskim rynku