
Velo de Ville Revo-C właśnie zadebiutował jako pierwszy miejski elektryczny rower wykorzystujący system napędowy Avinox M1 firmy DJI. Dotychczas zakładaliśmy, że taki system ma sens wyłącznie dla zaawansowanych rowerów górskich, w których wysoka moc i moment obrotowy to podstawa, ale najwyraźniej niemiecka firma uznała, że i w mieszczuchu takie “elektroniczne serce” znajdzie swoich amatorów. Po prezentacji na targach Eurobike we Frankfurcie w 2025 roku, model trafił do sprzedaży w lutym 2026, z kilkumiesięcznym przesunięciem względem pierwotnie zapowiadanej daty.

Napęd górski w miejskim rowerze Revo-C, czyli 1000 watów mocy w centrum miasta
Sercem roweru Revo-C jest silnik Avinox M1, której szczytowa moc sięga 1000 watów. W trybie boost przez 30 sekund może generować moment obrotowy na poziomie 120 Nm, więc są to parametry, które w rowerze górskim jak Amflow PL pozwalają na podbój stromych, technicznych szlaków. Wrzucenie takiego silnika do miejskiego otoczenia wydaje się więc wręcz ekstremalne, bo nikt tak naprawdę nie potrzebuje takiego napędu do codziennej jazdy po asfalcie. Filozofia producenta jest jednak inna, bo miał on na celu stworzenie roweru miejskiego, którego możliwości przewyższają wszystko, czego można by oczekiwać na miejskich wzniesieniach.
Czytaj też: Złoty smar dla roweru ma sprawić, że piasty i łożyska zapomną, co to serwis

Za całą elektroniką stoi zaś DJI, czyli firma znana z zaawansowanych dronów, co budzi ciekawość co do integracji oraz oprogramowania. Co ciekawe, na płaskim terenie przy niższych poziomach asysty silnik ma zachowywać się bardzo stonowanie, nie popychając rowerzysty z nadmierną agresją, co jest jego dużym atutem w codziennym użytkowaniu.
Inteligentne rozwiązania. Lekki akumulator oraz ukryte mocowanie zamka
Rowery z rodziny Revo-C wyposażono w zintegrowany z aluminiową ramą akumulator Avinox o pojemności 600 Wh, który jest lżejszym z dostępnych wariantów, bo waży jedynie 2,8 kilograma. Rama dostępna jest w dwóch rozmiarach, bo dla osób o wzroście od 155 do 180 centymetrów oraz dla przedziału 170-200 centymetrów. Ciekawym detalem jest dyskretnie zamontowany na spodzie górnej rury system Abus ICS, czyli Integrated Clip System. Ten pozwala na przymocowanie wybranych zamków łańcuchowych Abus bez konieczności montowania nieestetycznego uchwytu, co kosztuje dodatkowe 49 euro.
Czytaj też: Czy to czas, aby zainteresować się rowerami tego producenta?


Całkowita masa roweru zaczyna się od 19,9 kilograma, ale podstawowa wersja waży w okolicach 23,5 kg, co przy tak mocnym napędzie jest całkiem dobrym wynikiem. Zwłaszcza że maksymalna dopuszczalna masa całkowita to 140 kilogramów. Jednocześnie trzeba dopowiedzieć, że miejski charakter Revo-C ma swoje twarde granice, a bagażnik jest tego najlepszym przykładem. Jeśli udźwig w standardzie kończy się na 10 kg, to rower zaczyna mówić wprost, do kogo jest kierowany: bardziej do osób, które wożą torbę i laptop, niż do rodzin planujących fotelik dziecięcy.

Kupujący mogą skorzystać z rozbudowanego konfiguratora online, który pozwala na szerokie dopasowanie roweru. Obejmuje to wybór pomiędzy różnymi grupami osprzętu Shimano, od 9-biegowych przerzutek po zaawansowane hamulce serii XT. Można zdecydować się na sztywny widelec lub wersję amortyzowaną, a także na typ bagażnika, bo w grę wchodzi standardowy miejski lub o większej ładowności przeznaczony na dłuższe wycieczki. Dzięki temu charakter Revo-C można przesunąć z czysto miejskiego w stronę trekkingowego.
Czytaj też: Pełne zawieszenie, baranek i silnik elektryczny. Ten rower łamie wszystkie zasady graveli
Sam design tego e-bike celuje wyraźnie w młodszą, poszukującą nowości klientelę. Dla miłośników minimalnej wagi dostępny jest także pakiet odchudzający z karbonowymi obręczami i sztywnym widelcem, który obniża wagę poniżej wspomnianych 20 kilogramów. Cena startowa jest jednak wysoka bez żadnych udziwnień, bo wynosi aż 3999 euro, co sytuuje ten model w segmencie premium.