Europejskie ceny Galaxy S26 wyciekły. Nadchodzi drożyzna czy stabilizacja?

Do premiery nowej flagowej serii Samsunga pozostało zaledwie kilka tygodni, a to oznacza nasilenie przecieków. Oficjalne wydarzenie Galaxy Unpacked zaplanowano na 25 lutego 2026 roku o godzinie 19:00 czasu polskiego. Choć producent wciąż milczy na temat oficjalnych kwot, do sieci wyciekły właśnie szczegółowe cenniki z rynku europejskiego.
...

Jeśli liczyliście na to, że inflacja w końcu odpuści branży mobilnej, mamy dla was mieszane wieści. Wygląda na to, że Samsung przygotował strategię „delikatnych kroków”, która w większości przypadków uszczupli nasze portfele bardziej niż przed rokiem.

Nowy cennik w Europie. Kto zapłaci najwięcej?

Zgodnie z najnowszym raportem portalu Dealabs, jedynym „szczęśliwcem” w nowym rozdaniu cenowym będzie osoba celująca w model Galaxy S26 Ultra z pamięcią 256 GB. Według przecieków, jego cena ma pozostać na niezmienionym poziomie 1469 euro. Niestety, każdy inny wariant – od podstawowego modelu po topowe wersje Ultra – ma kosztować więcej niż ich odpowiedniki z ubiegłorocznej serii S25.

Wzrosty cen najlepiej widać na przykładzie wersji z większą pamięcią oraz modelu „z plusem”. Za bazowy Galaxy S26 przyjdzie nam prawdopodobnie zapłacić 999 euro, co stanowi skok o 40 euro względem poprzednika. To symboliczna granica, która sprawia, że najtańszy flagowiec Samsunga niebezpiecznie zbliża się do poziomu tysiąca euro za startowy model. Poniżej prezentujemy przewidywane ceny w Europie (na przykładzie rynku francuskiego) oraz szacowane różnice względem serii S25:

ModelPojemnośćPrzewidywana cenaRóżnica vs S25
Galaxy S26256 GB999 euro+40 euro
Galaxy S26512 GB1199 euro+120 euro
Galaxy S26+256 GB1269 euro+100 euro
Galaxy S26+512 GB1469 euro+180 euro
Galaxy S26 Ultra256 GB1469 euro0 euro
Galaxy S26 Ultra512 GB1669 euro+80 euro
Galaxy S26 Ultra1 TB1969 euro+140 euro

Szczególnie dotkliwa wydaje się podwyżka dla modelu Galaxy S26+, gdzie różnica sięga nawet 180 euro dla wersji 512 GB. Warto też odnotować, że z europejskich przecieków całkowicie zniknął wariant 128 GB dla podstawowych modeli, co z jednej strony cieszy (więcej miejsca na starcie), ale z drugiej realnie podnosi „próg wejścia” do świata flagowców Samsunga.

Czytaj też: Pożegnanie z legendą. Samsung kończy z serią Galaxy S21

Przyczyn wzrostu cen upatruje się przede wszystkim w drożejących komponentach – pamięciach RAM oraz autorskich procesorach i układach Snapdragon, na które presja cenowa w 2026 roku jest ogromna. Choć niektóre, bardziej drastyczne przecieki (np. z Bułgarii) sugerowały wzrosty rzędu nawet 300 euro, eksperci z Dealabs uspokajają, że w większości krajów strefy euro podwyżki będą bardziej wyważone.

Przedsprzedaż bez świetnych promocji

Przez lata Samsung przyzwyczaił nas do bardzo konkretnego bonusu w przedsprzedaży: podwojenia pamięci w cenie niższej wersji. Niestety, ta premiera może przynieść koniec tej tradycji. Coraz więcej źródeł wskazuje, że z powodu kryzysu na rynku pamięci i chęci ratowania marży, gigant z Korei może zrezygnować z tej promocji.

Czytaj też: Samsung znów rozdaje gotówkę. Nawet 2000 zł zwrotu za zakup nowego Galaxy

Zamiast darmowej pamięci, w ofertach przedsprzedażowych (które mają wystartować dzień po konferencji, czyli 26 lutego) spodziewamy się raczej bonusów rzeczowych. Najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest dorzucanie nowych słuchawek Galaxy Buds 4 lub atrakcyjniejszych warunków programu odkupu starego urządzenia. W Polsce dodatkowym atutem mogą być rabaty za korzystanie z wirtualnego portfela Samsung Wallet, który zadebiutował u nas jesienią 2025 roku.

Czytaj też: Koniec z naciągaczami? Galaxy S26 może przejąć najlepszą funkcję Pixela

Dla przypomnienia, regularna sprzedaż nowej serii ma ruszyć 11 marca 2026 roku. Do tego czasu warto wstrzymać się z wydatkami i obserwować oficjalne komunikaty, bo polskie ceny mogą jeszcze zostać skorygowane o aktualny kurs złotego, co mogłoby nieco zamortyzować europejskie podwyżki, zwłaszcza że Samsung dostosowuje też trochę kwoty do konkretnych rynków.