
Jeśli wierzyć tym materiałom, Samsung porzuca dotychczasową ostrożną stylistykę na rzecz bardziej wyrazistych rozwiązań. Głównym bohaterem plakatu jest telefon w nowym, flagowym kolorze Cobalt Violet, który prezentuje się niezwykle elegancko, łącząc głęboki fiolet z metalicznym wykończeniem ramki. To jednak nie koniec zmian, bo “Ultra” na rok 2026 to także mała rewolucja w wyglądzie plecków i solidny zastrzyk mocy obliczeniowej.
Nowa wyspa aparatów i “serce” od Qualcomma. Co wiemy o specyfikacji?
Najbardziej rzucającą się w oczy zmianą wizualną jest przebudowana wyspa aparatów. Gigant zrezygnował z oddzielnie wystających pierścieni obiektywów, które znaliśmy z poprzednich generacji, na rzecz zintegrowanej wyspy umieszczonej w lewym górnym rogu. Nowy projekt przypomina nieco rozwiązanie zastosowane w składaku Z Fold 7, co sugeruje unifikację designu w całym portfolio producenta. Sam smartfon ma być też smuklejszy – przecieki mówią o zaledwie 7,9 mm grubości przy wadze około 214 gramów. Front urządzenia wypełni gigantyczny, 6,9-calowy ekran Dynamic AMOLED o rozdzielczości QHD+, który ma oferować funkcję Privacy Display, ograniczającą kąty widzenia, gdy nie chcemy, by ktoś postronny zaglądał nam w ekran.

Pod maską znajdzie się procesor Snapdragon 8 Elite Gen 5 w specjalnej wersji „for Galaxy”. Ten układ ma być sercem systemu opartego na Androidzie 16 z nową nakładką One UI 8.5. Choć pojemność baterii pozostaje bez zmian (5 000 mAh), Samsung w końcu zdecydował się na przyspieszenie ładowania przewodowego do mocy 60 W – nie jest to poziom chińskiej konkurencji, ale to już krok w dobrą stronę. Dodatkowo model Ultra ma otrzymać magnetyczne ładowanie bezprzewodowe w standardzie Qi2, co otworzy drogę do całej masy akcesoriów magnetycznych podobnych do tych z iPhone’ów.
Czytaj też: Samsung szykuje dużą aktualizację. Sprawdź, czy Twój Galaxy dostanie One UI 8.5
W kwestii fotografii Samsung nie zwalnia tempa. Główny sensor o rozdzielczości 200 Mpix (ISOCELL HP2) zyska jaśniejszą przysłonę f/1.4, co powinno znacząco poprawić zdjęcia w nocy. Towarzyszyć mu będą trzy dodatkowe obiektywy: szerokokątny 50 Mpix, peryskopowy teleobiektyw 50 MP z 5-krotnym zoomem oraz klasyczny teleobiektyw 10 Mpix z 3-krotnym zbliżeniem optycznym. Widoczny na renderach rysik S Pen pozostaje czarny, nie próbując naśladować fioletu obudowy, co podkreśla jego profesjonalny charakter jako narzędzia pracy.
Czytaj też: OnePlus 10 Pro zyskuje drugie życie. Android 16 trafia na pokład leciwego flagowca
Obok potężnego ultraflagowca, producent zaprezentuje także bazowy model S26 oraz S26+. Te dwa mniejsze warianty mają być dostępne z procesorami Snapdragon lub Exynos, zależnie od rynku, i otrzymają skromniejsze baterie (odpowiednio 4 300 mAh oraz 4 900 mAh) z ładowaniem 45 W (tak, istnieje szansa, że ładowanie w modelu podstawowym też przyspieszy). Ich design ma być bardziej zbliżony do ubiegłorocznych modeli, z mniejszymi zmianami w układzie kamer.
Czytaj też: Xiaomi 17T na horyzoncie. Przecieki z wnętrza systemu zdradzają sporo nowości
Oficjalna premiera całej rodziny Galaxy S26 została zaplanowana na 25 lutego 2026 roku. Do tego czasu z pewnością pojawi się jeszcze więcej materiałów marketingowych. Kolor Cobalt Violet, choć efektowny, jest tylko jednym z elementów układanki, choć ta już wskazuje na kolejną ewolucję, a nie rewolucję, ale do tego już przywykliśmy. Jak zwykle więc wszystko będzie zależało od cen, a te mogą niestety wzrosnąć przez wzgląd na podwyżki cen pamięci RAM i Flash.