Nadchodząca seria Pixel 11 ma to zmienić dzięki tajnemu projektowi o kryptonimie Project Toscana. Celem jest stworzenie technologii, która dorówna szybkością i niezawodnością rozwiązaniu Face ID od Apple’a, ale zrobi to w sposób znacznie bardziej dyskretny, bez konieczności stosowania wielkich wycięć w ekranie.
Seria Pixel 11 dostanie własne Face ID
Głównym założeniem nowej technologii jest wykorzystanie zaawansowanego skanowania, które – w przeciwieństwie do obecnych rozwiązań opartych głównie na uczeniu maszynowym i zwykłej kamerze – poradzi sobie w każdych warunkach oświetleniowych. Według raportów osób, które miały okazję testować prototypy w Kalifornii, system działa błyskawicznie, dorównując tempu odblokowywania iPhone’ów. Co najważniejsze, udało się to osiągnąć bez dodawania widocznych czujników na przednim panelu.
Wiele wskazuje na to, że Google postawi na technologię podekranową. Spekuluje się o zastosowaniu kamery podczerwonej (IR) ukrytej bezpośrednio pod wyświetlaczem. Jeśli te plotki się potwierdzą, Pixel 11 zachowa elegancki wygląd z pojedynczym otworem na aparat, podczas gdy cała magia biometrii będzie dziać się „pod spodem”. Co ciekawe, podobną ścieżkę ma rzekomo obrać Apple w nadchodzących modelach iPhone 18 Pro, co zwiastuje nowy etap w projektowaniu bezramkowych smartfonów.
Czytaj też: ChatGPT synchronizuje kontakty. Po jakie licho OpenAI nasze numery telefonów
Project Toscana nie ogranicza się jednak tylko do telefonów. Google testuje tę technologię również na Chromebookach. Wykorzystanie zaawansowanego skanowania twarzy w laptopach mogłoby całkowicie wyeliminować potrzebę wpisywania haseł przy logowaniu czy autoryzacji płatności, co byłoby ogromnym ułatwieniem dla użytkowników profesjonalnych i edukacyjnych.
Czytaj też: Masz smartfon w kryzysie zasilania? Pomoże Żabka i Voltrush
Warto przypomnieć, że Google ma już za sobą eksperymenty z 3D Face Unlock w serii Pixel 4, gdzie wykorzystano radary i kamery IR. Wtedy jednak technologia wymagała potężnej „grzywki” nad ekranem, co ostatecznie doprowadziło do porzucenia projektu w kolejnych latach. Teraz, dzięki miniaturyzacji i nowym sensorom, firma wraca do gry z rozwiązaniem, które ma łączyć najwyższy poziom bezpieczeństwa (pozwalający na logowanie do aplikacji bankowych i Google Pay) z estetyką współczesnych flagowców.
Czytaj też: Mobile Vikings to komfort bez papierologii. Tak powinna wyglądać zmiana operatora w 2026 roku!
Jeśli doniesienia okażą się prawdziwe, Pixel 11 może stać się pierwszym smartfonem z Androidem, który zaoferuje pełnowartościowy, bezpieczny i szybki system rozpoznawania twarzy działający w całkowitej ciemności, nie rezygnując przy tym z czytnika linii papilarnych. Połączenie tych dwóch metod byłoby idealnym kompromisem dla użytkowników ceniących elastyczność. Więcej szczegółów prawdopodobnie poznamy podczas konferencji Google I/O, która odbędzie się już za kilka miesięcy, choć zapewne wcześniej pojawią się też jakieś przecieki.