
Warner Bros. Discovery, właściciel serwisu HBO Max, oficjalnie potwierdził, że rok 2026 będzie stał pod znakiem radykalnego uszczelniania dostępu do platformy na skalę globalną. Po sukcesie podobnych działań u konkurencji, HBO Max przestało bawić się w uprzejmości i przechodzi do „drugiego etapu” walki z nielegalnym współdzieleniem kont. Jeśli więc korzystasz z profilu rodzeństwa, kolegi czy randomowej osoby, która ogłaszała się na jakiejś grupce – platforma wkrótce upomni się twoje własne dane płatnicze. I nie, to już nie tylko łagodne ostrzeżenia.
Jak HBO Max zamierza egzekwować zasady?
Podczas ostatniego ogłoszenia wyników finansowych za czwarty kwartał 2025 roku, JB Perrette, szef streamingu w Warner Bros. Discovery, postawił sprawę jasno: proces, który rozpoczął się lokalnie w USA, teraz nabiera skali i w 2026 roku obejmie rynki na całym świecie. Według jego słów, firma znajduje się obecnie w „drugiej rundzie” egzekwowania przepisów. W praktyce oznacza to przejście od miękkich komunikatów zachęcających do założenia własnego konta do twardych blokad technicznych. Platforma zamierza wykorzystać zaawansowane mechanizmy weryfikacji lokalizacji i urządzeń, aby upewnić się, że z danego profilu korzystają wyłącznie osoby zamieszkujące to samo gospodarstwo domowe.
Model walki jest już sprawdzony. HBO Max idzie ścieżką wydeptaną przez Netflixa, oferując „marchewkę” w postaci płatnego dodatku. Już teraz w wielu regionach dostępna jest opcja dodania osoby spoza gospodarstwa domowego za dodatkową opłatą (w USA wynosi ona 7,99 dolara, czyli około 29 złotych). W Polsce możemy spodziewać się podobnego mechanizmu – zamiast całkowitej blokady, serwis zaproponuje dopłatę, która i tak wyjdzie taniej niż osobna subskrypcja, ale skutecznie zasili budżet korporacji.
Czytaj też: To może uratować Twoje konto przed hakerami. WhatsApp szykuje ważną zmianę
Co ciekawe, wraz z zaostrzeniem działań wobec użytkowników, Warner Bros. Discovery zamierza zmienić sposób raportowania swoich sukcesów. Podobnie jak Netflix w 2025 roku, firma planuje przestać publikować dokładne dane o liczbie subskrybentów. To jasny sygnał dla inwestorów: teraz liczy się nie to, ile osób ma dostęp do serwisu, ale ile realnego zysku generuje każdy pojedynczy profil. Przy obecnej bazie 131,6 miliona użytkowników i ambitnym celu osiągnięcia 150 milionów do końca roku, każdy „wyciśnięty” dolar z dotychczasowego współdzielonego konta jest na wagę złota.
Czytaj też: YouTube Premium Lite w końcu staje się atrakcyjny. Nadchodzą kluczowe zmiany
Dla polskich widzów oznacza to, że czas beztroskiego dzielenia się hasłem dobiega końca. Choć HBO Max w Polsce oferuje obecnie trzy plany (Podstawowy, Standard i Premium), regulamin od dawna zastrzega, że upoważnionymi użytkownikami są jedynie domownicy. Nowe narzędzia techniczne, które wejdą do gry w najbliższych miesiącach, sprawią, że te zapisy przestaną być martwym prawem. Systemy rozpoznawania „podróżujących haseł” stają się coraz skuteczniejsze, a agresywna kampania marketingowa ma nas przekonać, że własne konto to po prostu wygoda i brak problemów z dostępem w najmniej oczekiwanym momencie.
Czytaj też: WhatsApp nadrabia zaległości. W końcu nie trzeba będzie zdawać się tylko na własną pamięć
Na razie nie wiadomo, kiedy dokładnie wejdą u nas opłaty, ale raczej długo nie będziemy na to czekać. Pozostaje więc przygotować się na większe koszty lub rozważyć rezygnację z platformy.
Źródło: The Wrap, Regulamin korzystania z HBO Max