
Według najnowszych doniesień, urządzenie, które było wielokrotnie przekładane i niemal skasowane, ma zadebiutować jeszcze w tym roku. To odważny ruch, biorąc pod uwagę dominację Apple czy Samsunga, ale Meta ma asa w rękawie, który może zmienić zasady gry: głęboką integrację ze sztuczną inteligencją i własnym ekosystemem społecznościowym.
Smartwatch „Malibu 2” ma namieszać na rynku. Meta powraca do starego pomysłu
Historia smartwatcha od Mety przypomina serial z wieloma zwrotami akcji. Pierwsze przecieki pojawiły się już w 2021 roku, a rok później do sieci wyciekły nawet zdjęcia prototypów z wbudowaną kamerą. Potem nastała cisza, a projekt uznano za zamknięty. Co się zmieniło? Przełom nastąpił podobno podczas strategicznego spotkania kadry zarządzającej w hawajskiej posiadłości Marka Zuckerberga. To tam zapadła decyzja o wskrzeszeniu urządzenia, które wewnętrznie ochrzczono kryptonimem Malibu 2.
Czego możemy się spodziewać po tym powrocie? Meta nie chce po prostu stworzyć kolejnego licznika kroków. Malibu 2 ma być naszpikowane funkcjami zdrowotnymi, ale jego głównym wyróżnikiem będzie wbudowany asystent Meta AI, bo firma chce, abyśmy mieli jej asystenta zawsze pod ręką – a konkretnie na nadgarstku. Integracja z Messengerem, WhatsAppem czy Instagramem wydaje się naturalnym krokiem, który może przyciągnąć miliony użytkowników tych platform.
Czytaj też: Gorący towar, którego nikt nie chce? iPhone 17 Pro Max bije rekordy… odsprzedaży
Równolegle z zegarkiem, firma pracuje nad nową wersją swoich okularów (Hypernova 2) oraz zaawansowanymi okularami AR (Artemis), które mają zadebiutować w 2027 roku. Wyraźnie widać, że Meta buduje spójny ekosystem urządzeń „wearables”, które mają ze sobą współpracować. Smartwatch może pełnić w tym układzie rolę centrum sterowania lub dodatkowego interfejsu, który odciąży nasz smartfon.
Konkurencja nie śpi, ale Meta ma rozmach
Wejście na rynek zdominowany przez Apple Watcha, Galaxy Watcha czy Pixel Watch to zadanie karkołomne. Apple ma lojalną bazę użytkowników, a Garmin niekwestionowaną pozycję wśród sportowców. Meta musi więc zaoferować coś więcej niż tylko estetyczny design i znaleźć swoją niszę. Kluczem może być cena oraz wspomniana wcześniej sztuczna inteligencja, która uczy się naszych nawyków i kontekstu otoczenia – zwłaszcza jeśli zegarek będzie współpracował z okularami Ray-Ban Meta.
Czytaj też: Siri zyska oczy i uszy. Nadchodzą inteligentne okulary, naszyjniki i nowe AirPodsy od Apple’a
Warto też zauważyć, że Meta ma już doświadczenie w sprzęcie (Oculus/Quest), które nauczyło firmę, jak budować społeczność wokół nowych urządzeń. Jeśli Malibu 2 faktycznie zadebiutuje w tym roku, będzie musiał udowodnić, że oferuje coś unikalnego – być może funkcje społecznościowe, których brakuje u konkurencji, albo innowacyjne podejście do sterowania interfejsem bez dotykania ekranu, nad czym firma pracowała już wcześniej.
Czytaj też: Garmin rzuca wyzwanie Huawei. Nadchodzi rewolucyjna funkcja
Choć szczegóły techniczne, takie jak czas pracy na baterii czy typ zastosowanego wyświetlacza, wciąż pozostają w sferze domysłów, sam fakt reaktywacji projektu świadczy o tym, że Meta czuje się pewnie w segmencie hardware’u. Sukces okularów pokazał, że ludzie chcą nosić technologię od Zuckerberga, o ile jest ona użyteczna i dobrze wygląda.