Roboty trafią na wysypiska, ale nie jako śmieci. Będą szukać problematycznych odpadów

Branża wearables przeżywa swój złoty wiek – od butów liczących kroki, przez kurtki z wbudowanym ogrzewaniem, aż po ubrania monitorujące pracę serca. Dla nas, konsumentów, to ogromny wybór rzeczy, które mają ułatwić życie. Jednak ta technologia ma swoją mroczną stronę, bo prawda jest niestety smutna i mało marketingowa – e-tekstylia są koszmarem dla branży recyklingu.
...

Połączenie miękkich tkanin z twardą elektroniką sprawia, że tradycyjne metody sortowania zawodzą, a większość takich ubrań kończy na wysypiskach lub jest wysyłana na drugi koniec świata do ręcznego, mało efektywnego rozdzielania. I tu właśnie wkraczają naukowcy z Niemiec, budując system robotyczny wspierany przez zaawansowaną sztuczną inteligencję. Projekt ReSiST-AR ma na celu zautomatyzowanie procesu identyfikacji inteligentnej odzieży, co jest kluczowe dla stworzenia zrównoważonego obiegu zamkniętego w modzie przyszłości.

Wyzwanie dla robotów — gdy miękki materiał spotyka twardą logikę

Naukowcy z Uniwersytetu Nauk Stosowanych w Osnabrück stanęli przed problemem, który dla człowieka wydaje się błahy, ale dla robota jest technologicznym Mount Everestem. Większość systemów automatyki przemysłowej projektuje się do przenoszenia sztywnych, powtarzalnych obiektów. Tymczasem odzież to materiał „nieposłuszny” – tkaniny są miękkie, gniotą się, nakładają na siebie i zmieniają kształt przy każdym dotyku. Na taśmie sortowniczej jedna i ta sama koszulka może wyglądać na tysiąc różnych sposobów.

Aby nauczyć maszyny rozpoznawania e-tekstyliów w tym chaosie, badacze wykorzystują kombinację kamer multispektralnych, czujników 3D oraz zaawansowanych algorytmów klasyfikacji materiałów. System nie patrzy tylko na kolor czy fason; on „prześwietla” stertę ubrań w poszukiwaniu ukrytych komponentów elektronicznych, takich jak czujniki, diody czy przewody. Dr Steffen Greiser, kierownik projektu, podkreśla, że celem jest stworzenie robotów zdolnych do precyzyjnego wyłapywania inteligentnej odzieży niezależnie od tego, jak bardzo jest ona pognieciona czy zabrudzona. Automatyzacja tego procesu ma nie tylko podnieść efektywność, ale też wyeliminować konieczność transportowania tekstyliów do krajów o taniej sile roboczej, gdzie sortowanie odbywa się ręcznie w trudnych warunkach.

Czytaj też: Roboty weszły na największą scenę Chin. I zrobiły show, o którym mówi cały świat

Projekt ReSiST-AR, wsparty kwotą blisko pół miliona dolarów z funduszy europejskich i regionalnych, to jednak coś więcej niż tylko budowa chwytaka. Zespół dr. Jensa Schäfera analizuje różne metody produkcji ubrań – od haftowania elektroniki, przez wszywanie podzespołów, aż po zgrzewanie komponentów. Naukowcy chcą opracować wytyczne dla producentów, które podpowiedzą, jak projektować inteligentne ubrania, by były trwałe w użytkowaniu, ale jednocześnie łatwe do rozebrania na części pierwsze podczas recyklingu. Chodzi o to, by czujniki działały niezawodnie na ciele użytkownika, ale „poddały się” bez oporu, gdy trafią do zautomatyzowanego punktu odzysku surowców.

W inicjatywę zaangażowały się także regionalne firmy, takie jak specjalizująca się w robotyce spółka Moduco czy ekspert od wykańczania tekstyliów – WKS Textilveredlungs. Współpraca nauki z biznesem ma pozwolić na przetestowanie systemu w warunkach rzeczywistych, gdzie codziennie sortowane są tysiące sztuk odzieży z reklamacji i zwrotów. Jeśli roboty nauczą się radzić sobie z „miękkimi” wyzwaniami, branża recyklingu zyska narzędzie, które pozwoli odzyskiwać cenne metale i komponenty z e-odzieży na masową skalę.

Czytaj też: Mówisz jedno zdanie, a ten pierścień odpowiada, co się dzieje z Twoim snem i stresem

Jeśli system ReSiST-AR odniesie sukces, nasze „smart” ubrania po zakończeniu swojego życia zyskają szansę na szybki powrót do obiegu, zamiast zaśmiecać planetę przez kolejne dekady. Pozostaje nam trzymać kciuki, by wszystko poszło zgodnie z planem.

Źródła: Uniwersytet w Osnabrück