Milion robotów Tesla Optimus rocznie to plan, który stoi na chińskich podzespołach

Elon Musk ma plan na Teslę – robot Optimus zajmie miejsca na liniach produkcyjnych po zakończeniu produkcji samochodów Model X i Model S. W fabrykach ma powstawać nawet milionów humanoidalnych robotów Optimus rocznie, tyle że bardzo ambitne plany te mogą napotkać nieoczekiwane problemy ze względu na problem z zapewnieniem dostaw niezbędnych części.
...

Fabryka samochodów Tesla stanie się fabryką robotów Optimus

W zakładzie we Fremont w Kalifornii ma wkrótce wielka zmiana – linie, na których dzisiaj powstają modele S i X, mają zostać przystosowane do składania humanoidalnych robotów Optimus. Cel – milion jednostek rocznie, masowa produkcja ma ruszyć jeszcze przed końcem 2026 roku. Wszystko się zacznie od prezentacjo wersji V3 robota, pierwszej zaprojektowanej z myślą o produkcji na wielką skalę. Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z harmonogramem, Optimus ma trafić do sprzedaży w 2027 roku, przy czym Musk przyznaje, że wydajność produkcyjna projektu jest wciąż w powijakach, wygląda zatem na to, że na planach może się skończyć.

Chińskie komponenty decydują o kosztach – bez nich cena Optimusa wystrzeli w górę

Plany produkcyjne Tesli wyglądają oczywiście pięknie, ale na tej drodze jest jedna, za to ogromna przeszkoda – znakomita większość krytycznych części składowych Optimusa pochodzi z Chin. Mowa o komponentach takich jak siłowniki, silniki, przekładnie, systemy wizyjne i baterie. Finalny montaż odbywa się w USA, ale wartość dodana powstaje po drugiej stronie oceanu.

Analitycy z Morgan Stanley wyliczyli, że zastąpienie chińskich podzespołów komponentami z innych rynków podniosłoby koszt produkcji Optimusa Gen 2 z około 46 tysięcy dolarów do zawrotnych 131 tysięcy. Dla firmy, która chce zejść z kosztem jednostkowym do poziomu 20 tysięcy dolarów, taka różnica jest nie do zaakceptowania, tym bardziej że chińscy konkurenci, tacy jak Unitree z modelem G1, oferują swoje roboty za około 16 tysięcy dolarów. Tesla, podobnie jak Apple w przypadku iPhone’a, zbudowała w ciągu ostatnich lat gęstą sieć setek azjatyckich dostawców.

Ta sieć, nazywana łańcuchem Optimusa, obejmuje firmy takie jak Zhejiang Sanhua Intelligent Controls czy Ningbo Tuopu Group. Chiński przemysł oferuje niezbędną skalę produkcji, szybkość i niskie koszty, które są trudne do osiągnięcia gdzie indziej, zwłaszcza przy wsparciu państwowych dotacji i ulg dla sektora high-tech.

Optimus

Czytaj też: Sony opatentowało kontroler bez przycisków. Wszystkie funkcje przejmuje ekran dotykowy

Amerykański software i chiński hardware, a po drodze chłodne stosunki

Rynek robotów humanoidalnych jest o tyle interesujący, że Stany Zjednoczone wciąż przodują w rozwoju „mózgu” – zaawansowanej sztucznej inteligencji, która ma pozwolić maszynom rozumieć i działać w fizycznym świecie. To domena firm takich jak NVIDIA, Tesla czy Google.

Chiny natomiast znakomicie budują „ciało” i mają tu naprawdę imponujące osiągnięcia. Szacuje się, że od 50 do 70 procent globalnej wiedzy produkcyjnej i wytwarzania kluczowych podzespołów jest skoncentrowanych w tym kraju. Kontrolują one około 63 procent całego łańcucha dostaw dla tej branży. Elon Musk publicznie uznaje Chiny za swojego głównego rywala, doceniając ich kompetencje zarówno w dziedzinie AI, jak i wytwarzania, a zarazem jest skazany na korzystanie z ich osiągnięć.

Morgan Stanley szacuje, że do 2040 roku sam rynek komponentów do robotów humanoidalnych może być wart 780 miliardów dolarów, jest więc o co walczyć. Obecny podział, gdzie USA dostarczają algorytmy, a Chiny – hardware, wydaje się korzystny dla obu stron, ale… na przeszkodzie może stanąć polityka, zwłaszcza tak chaotyczna, jak ta gabinetu Donalda Trumpa. Czy któryś z rywali będzie próbował sięgnąć po samowystarczalność, bez względu na koszty? Masowa produkcja Optimusa jest ekonomicznie uzależniona od chińskich dostawców, a i sama Tesla nie ma ostatnio dobrej marki poza rynkiem USA, po zaangażowaniu się Muska w politykę. Może być z tego spektakularna katastrofa.