Tesla miała dostać CarPlay, ale coś nie zagrało. O co chodzi?

Użytkownicy iPhone’ów, którzy czekali na integrację CarPlay w Tesli, muszą niestety uzbroić się w cierpliwość. Ostatnie plany producenta elektrycznych samochodów zostały skorygowane, a za opóźnieniem stoją powiązane ze sobą problemy technologiczne giganta z Cupertino. A to niespodzianka, prawda?
...

Konflikt nawigacji w Tesli opóźnia integrację

Podczas prac nad wdrożeniem CarPlay w pojazdach Tesli inżynierowie natrafili na istotną przeszkodę – podstawowy problem dotyczył braku poprawnej synchronizacji map Apple z autorskim systemem nawigacyjnym Tesli w trybie jazdy autonomicznej. Kierowca mógł otrzymywać sprzeczne wskazówki z dwóch różnych interfejsów, co stanowiło oczywiste ryzyko.

Tesla
Źródło: Tesla

Tesla od lat rozwija własne, głęboko zintegrowane oprogramowanie mapowe, które jest filarem jej systemów FSD. Aby CarPlay działał bez zarzutu, Apple musi zatem odpowiednio zmodyfikować iOS 26. Na przeszkodzie w integracji stanęło jednak wolniejsze niż zwykle tempo adopcji tej wersji systemu – według danych firmy, na połowę lutego 2026 roku nowy system działał na około 74% iPhone’ów wyprodukowanych w ciągu ostatnich czterech lat

Kłopoty z wolniejszą niż zwykle aktualizacją systemu do najnowszej wersji to tylko część większej problemów. Apple zmaga się z premierą odświeżonej Siri, pierwotnie zapowiadanej w połowie 2024 roku – i właśnie zaliczył kolejne opóźnienie, ulepszona asystentka ma się bowiem pojawić najwcześniej z wersją iOS 26.4 lub nawet iOS 27, co oznaczałoby dwuletnie opóźnienie względem pierwotnych zapowiedzi.

Następca iOS 26, noszący wewnętrzny kryptonim „Rave”, ma przynieść gruntowną modernizację kodu, mającą na celu uporządkowanie i optymalizację systemu – dodajmy, że bardzo potrzebną. Tego typu zabiegi, porównywane do legendarnego Snow Leopard, mogą przełożyć się na lepszą responsywność i wydajność baterii – zawsze pożądane cechy.

Czytaj też: Miniaturowy superkomputer od NVIDII dojrzewa i podbija świat. Co zmieniło się w DGX Spark?

Czy porządki w systemie iOS wystarczą?

Opóźnienie integracji CarPlay z Teslą oznacza, że firma, której siłą była zawsze bezproblemowa synergia sprzętu i oprogramowania, po raz kolejny musi walczyć o utrzymanie tego standardu. Planowane porządki w kodzie iOS to oczywiście światełko w tunelu, ale odległe o pół roku i wcale nie jest pewne, że Apple uda się dotrzymać obietnicy. Ostatnie dwa lata nie są pod tym względem powodem do optymizmu.