Pod powierzchnią Wenus dzieje się zdecydowanie więcej, niż sądziliśmy. Badacze dostrzegli nieznany tunel

Wenus przez lata skrywała swoje tajemnice pod gęstym płaszczem chmur. Nazywana bliźniaczką Ziemi, jest zdecydowanie bardziej nieprzyjaznym miejscem od naszej planety, co nie odstrasza naukowców przed próbami poznawania jej sekretów. Teraz, dzięki starym danym i nowej analizie, udało się zajrzeć pod skorupę i odkryć coś, co zmienia naszą perspektywę. Nie chodzi o kolejny krater czy górę, a o ogromną, pustą przestrzeń, która może być częścią rozległego podziemnego świata.
...

Jak dostrzec jaskinię na planecie spowitej chmurami?

Gęsta atmosfera Wenus uniemożliwia obserwacje w świetle widzialnym. Przełom nastąpił dzięki technice opracowanej przez zespół Lorenza Bruzzone z Uniwersytetu w Trydencie. Jego członkowie skupili się na regionie wulkanicznym Nyx Mons, gdzie wcześniej zauważono nietypowe zapadliska w terenie. Metoda polegała na szczegółowej analizie odbić radarowych, która pozwoliła „zajrzeć” w głąb tych zapadlisk, zwanych świetlikami.

Nasza wiedza o Wenus jest wciąż ograniczona i do tej pory nigdy nie mieliśmy możliwości bezpośredniej obserwacji procesów zachodzących pod powierzchnią planety bliźniaczej Ziemi. Identyfikacja wulkanicznej jaskini ma zatem szczególne znaczenie, ponieważ pozwala nam zweryfikować teorie, które przez wiele lat jedynie zakładały ich istnienie – relacjonuje Bruzzone

Czytaj też: Astronomowie odkryli niepokojący problem. Wenus może zasłaniać niebezpieczne obiekty

Odkryta przestrzeń robi wrażenie nawet na tle największych ziemskich formacji. Sam kanał ma około kilometra średnicy. Grubość stropu tunelu szacuje się na co najmniej 150 metrów, a pusta przestrzeń pod nim sięga głębokości przynajmniej 375 metrów. To wielkości, które zdecydowanie przewyższają znane nam tunele lawowe, na przykład te na Hawajach czy Islandii. Co ciekawe, dostępne dane potwierdzają istnienie tylko fragmentu struktury. Analiza okolicznego terenu i obecność innych podobnych zapadlisk sugerują jednak, jakoby cały system podziemnych kanałów mógł ciągnąć się nawet przez 45 kilometrów. Niższa grawitacja i specyficzne warunki na Wenus mogły sprzyjać powstawaniu tak monumentalnych tuneli, gdy płynąca lawa tworzyła korytarze pod zastygłą skorupą.

Waga odkrycia dla przyszłych badań

Odkrycie nie jest jedynie ciekawostką geologiczną. Ma bezpośrednie znaczenie dla planowanych misji kosmicznych. Zarówno europejska sonda Envision, jak i amerykańska VERitas będą wyposażone w radary zdolne do penetracji gruntu. Będą mogły szukać podobnych struktur na całej planecie, dostarczając obrazów o niespotykanej dotąd szczegółowości. Identyfikacja stabilnych podpowierzchniowych pustek otwiera też teoretyczną możliwość ich wykorzystania. W przyszłości takie naturalne jaskinie mogłyby stanowić schronienie dla lądowników lub nawet zalążków habitatów, chroniąc je przed ekstremalnym ciśnieniem i temperaturą panującą na powierzchni. To jednak wizja bardzo odległa, a obecnie kluczowe jest naukowe znaczenie odkrycia.

Czytaj też: To będzie najważniejsza kometa tego roku? Astronomowie zachwyceni C/2026 A1 MAPS

Tunele lawowe są jak geologiczne archiwa. Ich rozmiar, kształt i rozmieszczenie mogą pomóc naukowcom odtworzyć historię wulkaniczną Wenus i ocenić, czy planeta wciąż jest geologicznie aktywna. Nowe misje prawdopodobnie odkryją całą sieć takich struktur, potwierdzając, że pod nieprzyjazną powierzchnią kryje się drugi, ukryty świat. To pokazuje, jak wiele jeszcze przed nami, a każde, nawet pośrednie, „zajrzenie” pod wenusjańską skorupę jest na wagę złota. Z drugiej strony, prawdziwa rewolucja w naszym rozumieniu Wenus dopiero nadejdzie, gdy nowe sondy dotrą na miejsce i rozpoczną systematyczne mapowanie.