Dyslokacje kwantowe ratunkiem dla komputerów kwantowych? Eksperci widzą szansę w defektach

Jednym z największych wyzwań na drodze do tworzenia praktycznych komputerów kwantowych jest połączenie pojedynczych kubitów w większe, działające układy. Każda próba ich scalenia kończyła się zazwyczaj utratą delikatnego stanu kwantowego, czyli koherencji, przez co informacja po prostu znikała. Naukowcy od lat szukają sposobu na zbudowanie kwantowej sieci, która nie będzie niszczyć własnych komponentów. Okazuje się, że rozwiązanie tego problemu może tkwić w… niedoskonałościach. Badacze z Ohio State University i University of Chicago zwrócili uwagę na dyslokacje, czyli liniowe defekty w strukturze krystalicznej materiałów. W konwencjonalnym inżynierskim myśleniu są one wadą do wyeliminowania. Jednak w świecie kwantowym te same niedoskonałości mogą pełnić zupełnie nową, kluczową funkcję. Swoje analizy teoretyczne opublikowali w npj Computational Materials.
Dyslokacje kwantowe ratunkiem dla komputerów kwantowych? Eksperci widzą szansę w defektach

Autostrady kwantowe powstałe z defektów

Zespół pod kierunkiem Maryam Ghazisaeidi i Giuli Galli postanowił sprawdzić, czy dyslokacje w diamencie można potraktować jako naturalne rusztowanie dla kubitów. Członkowie grupy skupili się na tzw. centrach azotowo-wakancyjnych (NV), które są jedną z wiodących platform dla kubitów w ciele stałym. Powstają one, gdy w sieci krystalicznej diamentu atom azotu zastąpi atom węgla, a sąsiadujące z nim miejsce pozostaje puste. Symulacje wykazały coś zaskakującego: centra NV są przyciągane do obszarów dyslokacji. Co więcej, w tych newralgicznych miejscach nie tylko zachowują swoje kwantowe właściwości, ale w określonych konfiguracjach mogą je nawet poprawić.

Czytaj też: Ten materiał można przetwarzać w nieskończoność. Przemysł lotniczy i energetyczny czeka na to od lat

Ponieważ dyslokacje tworzą quasi-jednowymiarowe struktury rozciągające się przez kryształ, stanowią naturalną platformę do układania kubitów w uporządkowane macierze – zauważa Cunzhi Zhang

To odkrycie sugeruje, że dyslokacje mogłyby działać jak szyny, wzdłuż których można precyzyjnie układać kubity, tworząc z nich łańcuchy – podstawowy budulec większych układów kwantowych. Najciekawszy wniosek z badań dotyczył czasu koherencji, czyli tego, jak długo kubit może utrzymać informację kwantową. Okazało się, że lokalne naprężenia materiału wokół dyslokacji tworzą specyficzne środowisko. Działa ono jak naturalny bufor, tłumiący część szumu magnetycznego z otoczenia, który zwykle niszczy stan kwantowy. Mechanizm ten, związany z tzw. przejściami zegarowymi, stanowiłby ogromną przewagę. Badania potwierdziły też, że wiele centrów NV w pobliżu dyslokacji pozostaje stabilnych i nadaje się do optycznej inicjalizacji oraz odczytu, co jest niezbędne do przeprowadzania operacji kwantowych.

Chociaż nie wszystkie układy defektów są odpowiednie do operacji kwantowych, wyniki pokazują, że znaczna część spełnia wymagania funkcjonalności kubitów – dodaje Yu Jin

Teoria czeka na weryfikację w laboratorium

Aby dojść do tych wniosków, naukowcy musieli przeprowadzić niezwykle złożone symulacje od podstaw, modelujące zachowanie atomów w defekcie. Wykorzystali do tego kody obliczeniowe przyspieszane kartami GPU oraz moc superkomputerów w ramach Midwest Integrated Center for Computational Materials (MICCoM). Autorzy najnowszych doniesień nie mają wątpliwości, iż te bezprecedensowe, zakrojone na szeroką skalę obliczenia od podstaw umożliwiły dokładne modelowanie złożonych właściwości kwantowych defektów w jednowymiarowych rdzeniach dyslokacji.

Czytaj też: Naukowcy znaleźli nowy stan materii, w którym elektrony zachowują się tak, jakby nie obowiązywały prawa fizyki

Praca ma bardzo praktyczny wymiar. Zespół przygotował szczegółowe przewidywania dotyczące sygnałów, które eksperymentatorzy mogliby wykryć w prawdziwych próbkach diamentu. Dzięki temu badacze w laboratoriach wiedzą, czego szukać, aby znaleźć te najbardziej obiecujące konfiguracje dyslokacji z centrami NV. Zastosowane podejście odwraca dotychczasową logikę inżynierii materiałów kwantowych. Zamiast dążyć do idealnego, pozbawionego defektów kryształu, proponuje się celowe wykorzystanie jego naturalnych niedoskonałości jako funkcjonalnych elementów systemu. Koncepcja „autostrad kwantowych” w diamencie, o której pisano także w kontekście tych badań, może otworzyć drogę do tworzenia skalowalnych połączeń między kubitami.

Napisane przez

Aleksander Kowal

Redaktor
Z wykształcenia romanista (język francuski oraz hiszpański) ze specjalizacją z traduktologii. Dziennikarską przygodę rozpocząłem około piętnastu lat temu, początkowo w związku z recenzjami gier komputerowych i filmów. Obecnie publikuję zdecydowanie częściej na tematy związane z nauką oraz technologią. W wolnym czasie uwielbiam podróżować, śledzić kinowe i książkowe nowości, a także uprawiać oraz oglądać sport.