
Bo Smalth udowadnia, że nawet w niskiej cenie nie trzeba iść na kompromisy, zwłaszcza w kwestii monitorowania zdrowia. To urządzenie, które rezygnuje z rozpraszających powiadomień i świecących ekranów na rzecz surowych, medycznych danych, które zbiera po cichu w tle. Wykonany z tytanu klasy medycznej, pierścień ten jest niemal niewyczuwalny na palcu, a jednocześnie oferuje możliwości, które do niedawna były zarezerwowane dla zaawansowanych zegarków czy naramiennych monitorów. W świecie, gdzie „mniej znaczy więcej”, Smalth Titanium Pro może być brakującym ogniwem dla osób, które chcą trzymać rękę na pulsie (dosłownie i w przenośni), nie zmieniając swojego smartfona w centrum dowodzenia.
Co oferuje Smalth Titanium Pro?
Najważniejszą nowością w wersji Pro jest wbudowany moduł EKG. Pozwala on na znacznie głębszą analizę pracy serca niż standardowe czujniki tętna. Dzięki temu użytkownik może w dowolnym momencie sprawdzić rytm serca pod kątem nieprawidłowości, co w połączeniu z ciągłym monitoringiem tętna, nasycenia krwi tlenem (SpO2) oraz zmienności rytmu serca (HRV), tworzy kompletny obraz kondycji kardiologicznej. Co istotne, Smalth wyłamuje się z rynkowego trendu i oferuje wszystkie te funkcje bez żadnych opłat abonamentowych – raz kupiony pierścień oddaje nam wszystkie swoje dane na własność.
Pod kątem konstrukcyjnym mamy do czynienia z produktem klasy premium. Obudowa wykonana z tytanu medycznego jest odporna na korozję, niezwykle lekka i charakteryzuje się wodoodpornością na poziomie 10 ATM. Oznacza to, że z pierścieniem możemy nie tylko brać prysznic, ale także swobodnie pływać czy nurkować. Smukły design o szerokości 7,6 mm sprawia, że pasuje on zarówno do męskiej, jak i damskiej dłoni, nie rzucając się w oczy podczas formalnych spotkań czy codziennych obowiązków.

Technologia idzie tu w parze z wygodą użytkowania. Titanium Pro potrafi przechowywać zebrane dane w pamięci wewnętrznej przez siedem dni bez synchronizacji z telefonem. Jest to idealne rozwiązanie podczas krótkich wyjazdów, gdzie nie zawsze chcemy mieć smartfona pod ręką. Kiedy jednak zdecydujemy się na połączenie, dedykowana aplikacja automatycznie pobierze wszystkie rekordy, tworząc szczegółowe wykresy etapów snu, poziomu stresu oraz aktywności fizycznej.
Czytaj też: Mówisz jedno zdanie, a ten pierścień odpowiada, co się dzieje z Twoim snem i stresem
Bateria to kolejny punkt, w którym Smalth deklasuje wielu rywali. Sam pierścień wytrzymuje około tygodnia typowego użytkowania, ale dołączone do zestawu etui ładujące pozwala na 4-5 pełnych cykli ładowania. W praktyce oznacza to, że o podłączaniu kabla do gniazdka możemy zapomnieć na okrągły miesiąc. To wygoda, która sprawia, że monitoring zdrowia staje się procesem całkowicie pasywnym i bezproblemowym.

Czytaj też: Lżejszy niż Garmin, twardszy niż stal. Huawei GT Runner 2 to marzenie każdego biegacza
A co z ceną? 128 dolarów za wersję tytanową i 88 dolarów za ceramiczną (odpowiednio ok. 475 i 325 zł). I jasne, za taką kwotę można już kupić przyzwoity smartwatch lub wypasioną opaskę sportową (tu nawet zostanie nam sporo w kieszeni), ale to zupełnie inne urządzenia. Inteligentne pierścienie to gadżet dla osób, które chcą mieć coś dyskretnego, bez rozpraszaczy i zbędnych powiadomień, a przy tym nie rezygnować z monitorowania zdrowia.
Źródło: Smalth