
Nowa mapa powstała dzięki sieci radioteleskopów LOFAR (Low Frequency Array), czyli jednego z największych instrumentów radioastronomicznych na świecie. System składa się z wielu anten rozmieszczonych głównie w Europie, które działają wspólnie jak jeden ogromny teleskop o bardzo wysokiej czułości. Dzięki temu naukowcy mogą obserwować promieniowanie radiowe emitowane przez obiekty kosmiczne, niewidoczne dla ludzkiego oka i często ukryte przed teleskopami optycznymi.
Najnowszy zestaw danych stanowi trzecią odsłonę ogromnego projektu radiowego mapowania nieba, LoTSS Data Release 3. W jej ramach astronomowie stworzyli najdokładniejszy jak dotąd katalog obiektów emitujących fale radiowe. Obejmuje on około 13,7 miliona źródeł, co czyni go jednym z najbardziej kompleksowych spisów zjawisk energetycznych we wszechświecie. Wśród zidentyfikowanych obiektów znajdują się aktywne jądra galaktyk, eksplozje supernowych, zderzające się galaktyki, a także ogromne dżety plazmy wyrzucane przez supermasywne czarne dziury w centrach galaktyk.
Trzecie wydanie radiowego przeglądu nieba LoTSS
Dla astronomów szczególnie ważne są właśnie te ostatnie zjawiska. Supermasywne czarne dziury mogą mieć masy miliony lub nawet miliardy razy większe od masy Słońca i znajdują się w centrach większości dużych galaktyk. Gdy pochłaniają materię z otaczającego je dysku gazu i pyłu, wytwarzają potężne strumienie cząstek przyspieszanych do prędkości bliskich prędkości światła. Strumienie te emitują intensywne promieniowanie radiowe, które może rozciągać się na miliony lat świetlnych poza macierzystą galaktykę.
Analiza takich emisji pozwala lepiej zrozumieć, w jaki sposób czarne dziury wpływają na rozwój i ewolucję całych galaktyk. Nowy przegląd nieba pozwolił również uchwycić wiele innych zjawisk kosmicznych. Dane radiowe ujawniają ślady potężnych fal uderzeniowych w gromadach galaktyk, turbulencje wzmacniające pola magnetyczne w przestrzeni międzygalaktycznej oraz procesy przyspieszania cząstek na ogromnych skalach kosmicznych.
Czytaj też: Kosmiczny obiekt uderzył w Księżyc, gdy nie patrzyliśmy. Astronomowie dawno czegoś takiego nie widzieli
Co więcej, obserwacje objęły także naszą własną galaktykę, umożliwiając dokładniejsze mapowanie jej pól magnetycznych oraz regionów, w których rodzą się nowe gwiazdy. Ogromna baza danych stworzona przez projekt LoTSS jest również narzędziem do badania historii wszechświata. Wiele wykrytych obiektów znajduje się miliardy lat świetlnych od Ziemi, co oznacza, iż obserwujemy je takimi, jakie były w odległej przeszłości kosmicznej. Dzięki temu naukowcy mogą analizować, jak zmieniały się galaktyki, czarne dziury i struktury kosmiczne na przestrzeni miliardów lat.
Źródło: Astronomy & Astrophysics