Sugerują bowiem (co raczej było do przewidzenia), że Samsung znów zaserwuje nam raczej ewolucyjne zmiany, skupione jednak na tym, na czym użytkownikom najbardziej zależy – na wytrzymałości, czasie pracy baterii i jakości zdjęć. Jeśli plotki się potwierdzą, tegoroczny flagowiec będzie najbardziej dopracowaną wersją „książkowego” składaka w historii marki, co zdecydowanie zrekompensuje większości brak ryzykownych kroków.
Co zaoferuje Galaxy Z Fold 8?
Według informacji, które wyciekły za pośrednictwem serwisu X oraz bazy certyfikacyjnej 3C, premiera Galaxy Z Fold 8 odbędzie się prawdopodobnie w lipcu, co jest zgodne z harmonogramem z poprzednich lat. Urządzenie ma zostać wyposażone w 8-calowy wewnętrzny ekran składany oraz 6,5-calowy wyświetlacz zewnętrzny. Oba panele oczywiście będą wspierać odświeżanie 120 Hz, ale to, co dzieje się „pod spodem”, jest znacznie ciekawsze. Samsung ma zastosować dwuwarstwowe szkło Ultra-Thin Glass (UTG) oraz specjalną, wierconą laserowo metalową płytę wspierającą konstrukcję. W przełożeniu na romalny język: ekran ma być sztywniejszy, bardziej odporny na uszkodzenia, a znienawidzone przez wielu załamanie w miejscu składania ma stać się niemal niewidoczne.
Wewnątrz obudowy, która ma być smuklejsza i lżejsza niż w poprzedniku, znajdzie się procesor Snapdragon 8 Elite Gen 5 for Galaxy. To jednostka, która w połączeniu z nowym systemem chłodzenia opartym na komorze parowej – elementem, którego brakowało w Foldzie 7 – ma zapewnić stabilną wydajność nawet podczas grania w najbardziej wymagające tytuły czy wielozadaniowej pracy biurowej. Do dyspozycji użytkowników ma być od 12 do 16 GB pamięci RAM oraz dyski o pojemności od 256 GB do 1 TB.
Czytaj też: Koniec użerania się z przesyłaniem plików. Galaxy S26 oficjalnie wspiera AirDrop
Prawdziwa rewolucja może jednak nastąpić w module fotograficznym. Przecieki wskazują na zastosowanie głównego sensora o rozdzielczości 200 Mpix (matryca typu 1/1.3″), znanego z serii Ultra. Wspierać go będą: 50-megapikselowy aparat ultraszerokokątny oraz 10-megapikselowy teleobiektyw z 3-krotnym zoomem optycznym. Choć niektóre źródła spierają się co do parametrów przybliżenia, tak potężna matryca główna w składanym telefonie to jasny sygnał, że Samsung chce zniwelować różnicę jakościową między Foldem a klasycznymi flagowcami.

Bateria, na którą czekaliśmy. Koniec z kompromisami?
Jednym z najbardziej wyczekiwanych usprawnień jest jednak akumulator. Przez lata seria Fold utknęła w okolicach 4400 mAh, co przy tak dużych ekranach bywało problematyczne. Galaxy Z Fold 8 ma w końcu przełamać tę klątwę i zaoferować ogniwo o pojemności 5000 mAh. Co więcej, certyfikacja 3C sugeruje, że wzrośnie również moc ładowania przewodowego – do 45 W. Przy smuklejszej obudowie i mocniejszym procesorze, tak znaczące zwiększenie baterii byłoby inżynieryjnym majstersztykiem, na który użytkownicy czekali od dawna. I okej, nie jest to poziom konkurencji z Chin, ale w połączeniu z optymalizacjami oprogramowania Samsunga, taka pojemność powinna dać naprawdę przyzwoity czas pracy.
Czytaj też: Inteligentny dom to bezpieczniejszy portfel. Samsung wprowadza nowy program w SmartThings
Warto jednak pamiętać, że na obecnym etapie – kilka miesięcy przed premierą – wszystkie te informacje należy traktować z przymrużeniem oka. Historia przecieków uczy, że ostateczna konfiguracja może ulec zmianie, szczególnie w kwestii modułów kamer. Niemniej jednak, kierunek obrany przez Samsunga wydaje się bardzo pragmatyczny i zgodny z działaniami giganta – mniej eksperymentów z formą, a więcej skupienia na tym, by telefon był po prostu niezawodnym i wydajnym narzędziem pracy i rozrywki.
Źródło: X
