Hyundai i Persona AI budują przyszłość stoczni. Roboty włożą maski spawalnicze

Przemysł stoczniowy od lat zmaga się z tym samym, pogłębiającym się problemem: brakiem rąk do pracy przy zadaniach, które są nie tylko fizycznie wycieńczające, ale i niebezpieczne. Nic więc dziwnego, że firmy z tej branży szukają ratunku w robotryce.
Hyundai i Persona AI budują przyszłość stoczni. Roboty włożą maski spawalnicze

Gigant HD Hyundai ogłosił właśnie zacieśnienie współpracy z amerykańską firmą Persona AI. Cel jest ambitny: stworzenie humanoidalnego robota-spawacza, który nie tylko zastąpi człowieka w najbardziej ryzykownych miejscach, ale zrobi to z precyzją, jakiej nie powstydziłby się mistrz rzemiosła.

Jak powstaje mechaniczny spawacz?

Podpisanie umowy, które miało miejsce w Globalnym Centrum R&D Hyundaia w Korei Południowej, to efekt udanych testów prototypu, które trwały od maja zeszłego roku. W projekt zaangażowane jest konsorcjum kilku spółek pod wodzą HD Korea Shipbuilding & Offshore Engineering (HD KSOE). Podział zadań jest bardzo precyzyjny: HD KSOE zajmie się „mózgiem” operacji, tworząc oparte na sztucznej inteligencji systemy szkolenia spawalniczego, wykorzystując do tego gigantyczną bazę danych zebranych przez lata w koreańskich stoczniach. HD Hyundai Robotics weźmie na siebie integrację systemów, kontrolę jakości oraz rygorystyczne testy polowe.

Z kolei amerykańska Persona AI odpowiada za „ciało” robota – dwunożną platformę humanoidalną, która musi poradzić sobie z poruszaniem się w chaotycznym, nieustannie zmieniającym się środowisku stoczni. Nie jest to łatwe zadanie; stocznia to nie sterylna hala fabryczna z płaską podłogą. To labirynt rusztowań, nierównych powierzchni i wąskich przejść wewnątrz stalowych sekcji statków. Persona AI, wykorzystując swoje doświadczenie i technologie wywodzące się z projektów powiązanych z NASA, projektuje robota wyposażonego w niezwykle zręczne dłonie. Dzięki nim maszyna ma być zdolna do wykonywania precyzyjnych spoin nawet w najbardziej niedostępnych zakamarkach kadłuba.

Od kadłubów po infrastrukturę energetyczną

Dlaczego akurat robot humanoidalny, a nie proste ramię mechaniczne? Odpowiedź tkwi w uniwersalności. Platforma od Persona AI bazuje na wymiennych „Personach”, które pozwalają maszynie adaptować się do różnych branż i zadań. W stoczniach roboty te będą kierowane głównie do prac w przestrzeniach zamkniętych oraz do spawania i napraw kadłubów – tam, gdzie rotacja pracowników przekracza często 30% ze względu na skrajnie trudne warunki.

Jednak plany Hyundaia i Amerykanów sięgają dalej. Ta sama technologia ma znaleźć zastosowanie w sektorze energetycznym, przy spawaniu rurociągów, inspekcjach i konserwacji infrastruktury. Robot-humanoid ma tę przewagę nad kołowymi łazikami, że może korzystać z tej samej infrastruktury co ludzie – wchodzić po drabinach, przeskakiwać nad kablami i używać narzędzi zaprojektowanych dla ludzkich dłoni. Dla Persony AI partnerstwo z Hyundaiem to coś więcej niż symboliczny gest; to największy na świecie poligon doświadczalny, który pozwoli udowodnić, że roboty mogą realnie rozwiązać problem niedoboru wykwalifikowanej siły roboczej w ciężkim przemyśle.

Zgodnie z harmonogramem, ostateczny prototyp ma być gotowy do końca 2026 roku. Rok 2027 będzie z kolei czasem intensywnych testów w warunkach rzeczywistych i – jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem – komercyjnego wdrożenia na szeroką skalę.

Źródło: The Korea Times

Napisane przez

Joanna Marteklas

Redaktor
Zajmuję się tematyką nowych technologii i ich wpływu na codzienne życie. Piszę o cyfrowej kulturze, innowacjach oraz trendach zmieniających sposób, w jaki pracujemy i komunikujemy się ze sobą. Szczególnie interesuje mnie relacja między rozwojem technologii a współczesną popkulturą. W wolnych chwilach zakopuję się w książkach i komiksach — najczęściej w fantastyce i wuxia.