
Najnowszy model to nie tylko przeskok na procesor M4, ale przede wszystkim debiut autorskich układów łączności bezprzewodowej, które mają uczynić pracę w sieci szybszą i bardziej energooszczędną. Jeśli wciąż korzystasz z iPada Air z procesorem M1 lub podstawowych modeli z cyfrowym przyciskiem pod ekranem, to może być idealny moment, by w końcu rozważyć przesiadkę na nowszy sprzęt, zwłaszcza że ceny na premierę są niższe niż w przypadku poprzedniej generacji.
Ewolucja pod maską. M4, więcej RAM-u i autorskie modemy, czyli co kryje w sobie iPhone Air (2026)
Sercem nowego iPada Air został układ Apple M4, składający się z 8-rdzeniowego CPU oraz 9-rdzeniowego GPU. Apple gra tutaj liczbami, które robią wrażenie: nowa wersja jest o 30% szybsza od ubiegłorocznego modelu z M3, ale prawdziwą przepaść widać w porównaniu do wersji M1 z 2022 roku – tutaj wzrost wydajności wynosi aż 2,3 raza.
Jednak to nie czysta moc procesora jest najciekawsza, a pamięć operacyjna. Apple w końcu porzucił 8 GB RAM na rzecz 12 GB, zwiększając przy tym przepustowość do 120 GB/s. To kluczowa zmiana dla każdego, kto planuje korzystać z funkcji AI, takich jak błyskawiczne usuwanie tła w Final Cut Pro, czy po prostu wymaga od tabletu stabilnej pracy przy wielu otwartych aplikacjach.



Czytaj też: iPhone 17e zalicza premierę. Nowy standard budżetowego flagowca od Apple’a
Kolejną dużą nowością jest autorska łączność. Gigant z Cupertino po raz pierwszy zastosował w iPadzie Air chip N1, który obsługuje standardy Wi-Fi 7, Bluetooth 6 oraz protokół inteligentnego domu Thread. Jeśli zdecydujesz się na wersję z modemem komórkowym, otrzymasz układ C1X. Według zapowiedzi Cupertino, oferuje on o 50% wyższe prędkości transferu przy jednoczesnym ograniczeniu zużycia energii o 30% w porównaniu do starszych rozwiązań. Warto jednak pamiętać o jednym szczególe: nowe iPady Air definitywnie żegnają się z fizyczną tacką na kartę SIM – od teraz dostępna jest wyłącznie technologia eSIM.

Niestety, fani technologii ProMotion mogą poczuć lekkie rozczarowanie. Mimo mocnych podzespołów, Apple pozostało przy panelach Liquid Retina (LCD) z odświeżaniem na poziomie 60 Hz. Ekran o jasności 500 nitów (11″) lub 600 nitów (13″) wciąż jest świetny do pracy biurowej czy oglądania filmów, ale brak płynniejszego przewijania obrazu staje się coraz bardziej odczuwalny na tle konkurencji. Niestety, patrząc na sytuację smartfonów, ta kwestia raczej nieprędko ulegnie zmianie.
Ceny i dostępność w Polsce
Jak wcześniej wspomniałam, Apple’owi udało się coś, co przy obecnej kondycji rynku, wydawało się mało możliwe. Przy rosnących cenach pamięci, gigant zdecydował się na lekką obniżkę cen startowych (o 100 zł) w porównaniu do ubiegłorocznych modeli. Przedsprzedaż rusza już 4 marca o godzinie 15:15, a pierwsze egzemplarze trafią do klientów 11 marca. Poniżej znajdziecie szczegółowe zestawienie cen:
iPad Air (2026) 11”
| Pamięć | Wersja Wi-Fi | Wersja Wi-Fi + Cellular |
| 128 GB | 2899 zł | 3699 zł |
| 256 GB | 3399 zł | 4199 zł |
| 512 GB | 4399 zł | 5199 zł |
| 1 TB | 5399 zł | 6199 zł |
Cennik iPad Air (2026) 13”
| Pamięć | Wersja Wi-Fi | Wersja Wi-Fi + Cellular |
| 128 GB | 3899 zł | 4699 zł |
| 256 GB | 4399 zł | 5199 zł |
| 512 GB | 5399 zł | 6199 zł |
| 1 TB | 6399 zł | 7199 zł |
Jeśli brak ekranu 120 Hz Ci nie przeszkadza, a szukasz tabletu, który po prostu nie zawiedzie wydajnością w żadnej sytuacji, nowa seria Air jest obecnie najbardziej opłacalnym wyborem w ofercie Apple’a.
Źródło: Apple