Urządzenie o nazwie Pokémon Red & Pokémon Blue Game Music Collection: Game Boy Jukebox to miniaturowy odtwarzacz muzyczny, który wyglądem do złudzenia przypomina kultową konsolę, ale zamiast gier, serwuje nam to, co w pierwszej generacji przygód z kieszonkowymi potworami było najpiękniejsze – niezapomnianą ścieżkę dźwiękową. To ukłon w stronę kolekcjonerów i fanów, którzy chcą poczuć klimat retro w nieco innej, czysto audiofilskiej formie.
30-lecie marki Pokémon i 45 kartridży pełnych wspomnień od Nintendo
Główną i zdecydowanie najważniejszą cechą tego urządzenia jest jego unikalny sposób obsługi. Zapomnijcie o dotykowych ekranach czy listach odtwarzania w chmurze. Game Boy Jukebox działa dzięki miniaturowym kartridżom, z których każdy odpowiada za konkretny utwór lub efekt dźwiękowy z gier Pokémon Red i Pokémon Blue. W zestawie znajdziemy aż 45 takich kasetek, ozdobionych grafikami pasującymi do odtwarzanej ścieżki. Aby posłuchać muzyki, musimy fizycznie włożyć kartridż do urządzenia – dokładnie tak, jak robiliśmy to dekady temu, chcąc złapać swojego pierwszego Pikachu.


Wśród dostępnych utworów znajdziemy absolutne klasyki skomponowane przez Junichiego Masudę. Na liście nie mogło zabraknąć mrocznego motywu Lavender Town, kojącej melodii z Pallet Town czy pełnych emocji motywów bitewnych z dzikimi Pokémonami i liderami sal. Kolekcja obejmuje całą drogę trenera – od ekranu tytułowego, przez wizyty w Pokémon Center, aż po finałową walkę z rywalem i ceremonię w Hall of Fame. To kompletny audio-przewodnik po świecie, który dla wielu był pierwszym krokiem w świat gier wideo.
Czytaj też: Kończy się era „pożyczonych haseł”. HBO Max rusza z globalną ofensywą
Warto jednak zaznaczyć, że urządzenie ma swoje techniczne ograniczenia, które są w pełni zamierzone. Ekran i przyciski na obudowie pełnią funkcję wyłącznie dekoracyjną i nie służą do sterowania. Co więcej, odtwarzacz nie posiada gniazda słuchawkowego, więc muzyka płynie wyłącznie przez wbudowany głośnik, co jeszcze bardziej potęguje wrażenie obcowania z zabawką z minionej epoki. Całość zasilana jest trzema bateriami guzikowymi LR44, które są dołączone do opakowania.
Kolekcjonerski rarytas dla fanów Pokémonów
Nintendo pozycjonuje ten produkt jako ekskluzywny element jubileuszowej kolekcji. Cena została ustalona na poziomie 69,99 dolarów i jak można się było spodziewać po tak limitowanym gadżecie, zainteresowanie przerosło najśmielsze oczekiwania – w Wielkiej Brytanii produkt wyprzedał się niemal natychmiast po premierze. W Ameryce Północnej sprzedaż jest ściśle limitowana do jednej sztuki na klienta za pośrednictwem oficjalnego sklepu Pokémon Center. Z kolei gracze w Chinach kontynentalnych muszą liczyć na szczęście, ponieważ sprzedaż opiera się tam na systemie loteryjnym, który rusza 6 marca.



W pudełku, oprócz samego urządzenia stylizowanego na Game Boya, otrzymujemy wspomniane 45 kartridży oraz specjalne etui do ich przechowywania, co z pewnością ucieszy osoby dbające o porządek w swojej kolekcji. Jest to produkt skierowany przede wszystkim do dorosłych fanów szukających sentymentalnych gadżetów, choć oficjalna rekomendacja wiekowa to 6 lat i więcej.
Czytaj też: Zakup używanego iPhone’a czy roweru bez wizyty w urzędzie? Fiskus podnosi limity
Nintendo kolejny raz udowodniło, że potrafi monetyzować nostalgię w sposób przemyślany i niezwykle urokliwy. Jasne, jeśli spojrzymy na ten gadżet tylko ze strony użyteczności, to po prostu grający kawałek plastiku i nawet zabawki dla dzieci mają więcej funkcji, jednak wcale nie o to chodzi. To po prostu urządzenie, które ma bazować na dobrych wspomnieniach i być bardzo retro, i chyba ten cel Nintendo osiągnęło mistrzowsko.
Źródło: Pokemon Center