Nowy iPad Air (M4) w benchmarkach. Jego wydajność zaskakuje

Premiera najnowszego iPada Air z procesorem M4 wywołała sporo pytań o sens dopłacania do modelu Pro. W teorii nazwa „Air” sugeruje urządzenie, które nie jest aż tak wydajne niż Pro, stanowiąc coś pomiędzy modelem podstawowym a tym najlepszym.
...

Jednak w tym roku gigant z Cupertino chyba trochę o tym zapomniał, bo pierwsze testy pokazują jasno: to urządzenie ma w sobie znacznie więcej mocy, niż mogłoby wynikać z jego „smukłej” nazwy. Czyżby Apple sam stworzył sobie konkurencję?

Wyniki Geekbench 6. iPad Air depcze Pro po piętach

Tuż po oficjalnej prezentacji w internecie zaczęły krążyć pierwsze wyniki z popularnego narzędzia Geekbench 6, które mierzy surową moc obliczeniową procesorów. Dane są co najmniej intrygujące. Nowy iPad Air z czipem M4 wykręcił 3 714 punktów w teście jednego rdzenia (single-core) oraz 12 296 punktów w teście wielordzeniowym (multi-core).

Dla porównania, flagowy iPad Pro (M4) osiąga zazwyczaj wyniki w okolicach 3 691 punktów w testach jednordzeniowych oraz 13 663 punkty w wielordzeniowych. Co to oznacza w praktyce? W zadaniach wykorzystujących jeden wątek Air jest niemal identyczny jak model Pro. Różnica pojawia się dopiero przy pełnym obciążeniu wszystkich rdzeni, gdzie model Pro odskakuje o około 10%. Te liczby stawiają go zaskakująco blisko iPada Pro (M4). Innymi słowy, wydajność jednowątkowa jest niemal identyczna, podczas gdy Air ustępuje modelowi Pro o około 10% w obciążeniach wielordzeniowych.

Czytaj też: Apple rzuca wyzwanie rynkowi laptopów budżetowych. Nowy MacBook Neo kosztuje tyle, co najtańszy iPhone

Skąd bierze się ta niewielka różnica? Kluczem jest konfiguracja samego krzemu. Apple zastosował w iPadzie Air 8-rdzeniową wersję procesora M4 (3 rdzenie wydajnościowe i 5 energooszczędnych). W iPadzie Pro znajdziemy natomiast wariant 10-rdzeniowy (4 rdzenie wydajnościowe i 6 energooszczędnych). Dwa dodatkowe „serca” w modelu Pro robią robotę tam, gdzie oprogramowanie potrafi je wykorzystać – np. przy eksporcie gigantycznych projektów wideo czy bardzo zaawansowanym multitaskingu. Jednak dla 90% z nas ta różnica będzie po prostu niezauważalna.

Idealny punkt równowagi w ofercie Apple’a

Takie pozycjonowanie sprzętu sprawia, że iPad Air staje się obecnie najbardziej opłacalnym wyborem w portfolio Apple. Dostajemy najnowszy procesor M4, który bez problemu poradzi sobie z nadchodzącymi funkcjami Apple Intelligence, a jednocześnie oszczędzamy pokaźną kwotę. Przeglądanie sieci, obróbka zdjęć, notatki czy nawet montaż filmów na TikToka czy YouTube’a rzadko kiedy wymagają pełnego obciążenia dziesięciu rdzeni. Bo spójrzmy prawdzie w oczy, dla wielu nabywców dodatkowe rdzenie w modelu Pro po prostu nie zrobią istotnej różnicy w codziennym użytkowaniu.

Czytaj też: iPhone 17e zalicza premierę. Nowy standard budżetowego flagowca od Apple’a

Nowy iPad Air (M4) jest już dostępny w przedsprzedaży, a do sklepów (i pierwszych klientów) trafi 11 marca. W Polsce ceny startują od 2899 zł za model 11-calowy, co w zestawieniu z jego niemal „profesjonalną” wydajnością brzmi jak uczciwy układ. Jeśli benchmarki potwierdzą się w dłuższych testach, będziemy mieli do czynienia z tabletem, który oferuje 90% możliwości modelu Pro za znacznie mniejsze pieniądze.

Źródło: Geekbench

Napisane przez

Joanna Marteklas

RedaktorZajmuję się tematyką nowych technologii i ich wpływu na codzienne życie. Piszę o cyfrowej kulturze, innowacjach oraz trendach zmieniających sposób, w jaki pracujemy i komunikujemy się ze sobą. Szczególnie interesuje mnie relacja między rozwojem technologii a współczesną popkulturą. W wolnych chwilach zakopuję się w książkach i komiksach — najczęściej w fantastyce i wuxia.