Tego w świecie nauki jeszcze nie było. Fizycy zaobserwowali pary atomów istniejące w dwóch miejscach jednocześnie

Świat nauki ponownie znalazł się na granicy tego, co intuicyjne i zrozumiałe. Zamieszanie to pojawiło się po publikacji wyników eksperymentu, który jeszcze niedawno wydawał się niemal niemożliwy do przeprowadzenia. Zespół fizyków z Australian National University ogłosił, że po raz pierwszy udało się zaobserwować pary atomów istniejące jednocześnie w dwóch różnych miejscach. Odkrycie to nie tylko potwierdza jedne z najbardziej niezwykłych przewidywań mechaniki kwantowej, lecz dodatkowo toruje drogę do badań nad naturą rzeczywistości.
Tego w świecie nauki jeszcze nie było. Fizycy zaobserwowali pary atomów istniejące w dwóch miejscach jednocześnie

Upiorne działanie na odległość, czyli splątanie kwantowe

Eksperyment, o którym mowa, dotyczył atomów helu. Te, w przeciwieństwie do często badanych fotonów, posiadają masę i podlegają oddziaływaniu grawitacyjnemu. To właśnie ten aspekt czyni odkrycie szczególnie przełomowym. Dotychczas podobne efekty kwantowe, takie jak superpozycja czy splątanie, były demonstrowane głównie na cząstkach światła, które znacznie łatwiej poddają się manipulacji i izolacji od wpływów zewnętrznych. Tym razem naukowcy udowodnili, że te same zasady obowiązują również dla materii w bardziej namacalnej formie.

Czytaj też: Przejścia między stanami kwantowymi zachodzą zgoła inaczej od dotychczasowych teorii

W trakcie eksperymentu jego autorom udało się stworzyć układ, w którym dwie cząstki były ze sobą splątane w ruchu. Oznacza to, iż ich stan kwantowy był wspólny, a zachowanie jednej z nich natychmiast wpływało na drugą, niezależnie od odległości. Co więcej, para atomów znajdowała się jednocześnie w dwóch różnych lokalizacjach. Jest to bezpośrednią manifestacją zjawiska superpozycji. Dla ludzkiej intuicji brzmi to paradoksalnie, jednak dokładnie takie zachowanie przewiduje teoria kwantowa od ponad stu lat.

Sami zainteresowani podkreślają, że osiągnięcie tego efektu było ogromnym wyzwaniem technologicznym. W przeszłości wiele zespołów próbowało ujarzmić podobne zjawiska w odniesieniu do atomów, jednak bez sukcesu. Dopiero zastosowanie zaawansowanych metod chłodzenia, kontroli i detekcji pozwoliło na uzyskanie wystarczającej precyzji, aby uchwycić tak subtelne efekty.

Przełomowy eksperyment z atomami helu w rolach głównych

Znaczenie tego odkrycia wykracza jednak daleko poza samą demonstrację egzotycznych właściwości materii. Eksperyment tworzy nową platformę badawczą, która może pomóc w rozwiązaniu jednego z największych problemów współczesnej fizyki: pogodzenia mechaniki kwantowej z teorią grawitacji. Ponieważ atomy mają masę i “czują” grawitację, ich splątanie i superpozycja mogą dostarczyć bezpośrednich wskazówek dotyczących tego, jak te dwa fundamentalne opisy rzeczywistości współdziałają na najgłębszym poziomie.

Czytaj też: Wykrywanie fluktuacji czasoprzestrzeni? To może zmienić badania nad grawitacją kwantową

Niektórzy naukowcy widzą w tym również krok w stronę tzw. teorii wszystkiego, czyli hipotetycznego modelu opisującego wszystkie oddziaływania fizyczne w jednym spójnym ujęciu. A co z praktycznymi zastosowaniami? Również się pojawiają. Lepsze zrozumienie splątania w układach atomowych może przyczynić się do rozwoju technologii kwantowych, takich jak komputery kwantowe czy ultra-precyzyjne czujniki. Układy oparte na atomach mogą okazać się bardziej stabilne i łatwiejsze do integracji z istniejącymi technologiami niż rozwiązania wykorzystujące fotony.

Źródło: Australian National University, Nature Communications

Napisane przez

Aleksander Kowal

Redaktor
Z wykształcenia romanista (język francuski oraz hiszpański) ze specjalizacją z traduktologii. Dziennikarską przygodę rozpocząłem około piętnastu lat temu, początkowo w związku z recenzjami gier komputerowych i filmów. Obecnie publikuję zdecydowanie częściej na tematy związane z nauką oraz technologią. W wolnym czasie uwielbiam podróżować, śledzić kinowe i książkowe nowości, a także uprawiać oraz oglądać sport.