Przeprowadzka z ChatGPT do Gemini? Google właśnie podstawił ciężarówkę

Do tej pory zmiana chatbota przypominała próbę przeniesienia się do nowego mieszkania bez mebli i osobistych pamiątek – wszystko trzeba było zaczynać od zera, tłumacząc nowemu asystentowi swoje preferencje, styl pracy czy kontekst rodzinny. Google postanowił uderzyć w najczulszy punkt konkurencji, czyli przywiązanie użytkowników.
Google Gemini AI
Google Gemini AI

Rzuć ChatGPT bez bólu i przejdź na Gemini

Głównym powodem, dla którego zostajemy przy jednym chatbocie, jest ciągłość. ChatGPT pamięta nasze poprzednie projekty, zna imiona naszych dzieci i wie, że nie znosimy kolendry. Google chce to zmienić za pomocą funkcji importowania wspomnień. Proces jest zaskakująco prosty: w ustawieniach Gemini pojawiła się nowa opcja importu, która generuje specjalny prompt. Wystarczy go skopiować, wkleić do innego AI, a otrzymaną odpowiedź – zawierającą esencję naszej cyfrowej osobowości – przenieść z powrotem do Gemini. Od tego momentu asystent Google’a będzie dysponował tym samym kontekstem, co jego konkurent.

Ale na tym nie koniec. Gigant poszedł o krok dalej (bo po co się ograniczać?), umożliwiając import całej historii czatów. Użytkownik może pobrać swoje archiwum z ChatGPT w formie pliku ZIP i wgrać je bezpośrednio do Gemini. Po zakończeniu importu można już przeszukiwać swoje poprzednie wątki rozmów, a nawet kontynuować je wewnątrz chatbota Google’a, jeśli zajdzie taka potrzeba.

Czytaj też: Koniec łatwego generowania filmów AI. OpenAI zamyka aplikację Sora

To potężna zmiana, która sprawia, że Gemini przestaje być obcym narzędziem, a staje się kontynuatorem naszych dotychczasowych cyfrowych dialogów. W związku z tymi nowościami Google zmienia też nazewnictwo w aplikacji – sekcja „Poprzednie czaty” zostaje przemianowana na „Pamięć”, co lepiej oddaje rolę, jaką AI ma pełnić w naszym życiu.

Nowy model Gemini 3.1 Flash Live i rozmowy z aparatem

Równolegle z narzędziami do migracji, Google wdraża model głosowy Gemini 3.1 Flash Live. To jednostka zaprojektowana z myślą o szybkości i naturalności. Model ten oferuje znacznie niższe opóźnienia i lepiej rozumie niuanse akustyczne, takie jak ton głosu, tempo czy wysokość dźwięku. Co więcej, potrafi on dynamicznie dostosować swoją reakcję, gdy wyczuje w naszym głosie frustrację lub dezorientację.

Czytaj też: Masz iPhone’a? Apple wydał aktualizację, którą koniecznie musisz zainstalować

Nowy model napędza funkcję Search Live, która stała się w końcu dostępna globalnie, również w Polsce. Pozwala ona na rozmowę z AI o tym, co aktualnie widzimy przez obiektyw aparatu w smartfonie. Dzięki Search Live, wykorzystując aparat w urządzeniu, możemy pokazać Gemini coś, o co chcemy zapytać i zadawać też dodatkowe pytania. W ten sposób interakcja przypomina rozmowę z człowiekiem niż z maszyną.

Z tej samej technologii można korzystać w ramach Obiektywu Google w trybie „Na żywo”. Według testów, Gemini 3.1 Flash Live osiąga imponujące wyniki w rozumieniu złożonych komend audio (ponad 90% w teście ComplexFuncBench) i potrafi śledzić wątek rozmowy dwa razy dłużej niż poprzednie wersje.

Warto też wspomnieć o użytkownikach iPhone’ów. Google w końcu udostępnił funkcję tłumaczenia na żywo na słuchawkach dla systemu iOS, co wcześniej było domeną Androida. Co najważniejsze dla nas – funkcja ta oficjalnie wspiera język polski, co stawia Gemini w pozycji bardzo wszechstronnego towarzysza podróży i pracy.

Czytaj też: Stwórz sobie playlistę marzeń. Google prezentuje model Lyria 3 Pro do generowania muzyki AI

Dzięki tym wszystkim nowościom Gemini wyrasta na kompletny ekosystem, który nie tylko rozumie tekst, ale też widzi i słyszy świat niemal tak jak my. Przesiadka z najpopularniejszego dotąd bota nigdy nie była tak kusząca, zwłaszcza że teraz nie wiąże się to z utratą lat „wspólnych doświadczeń”.

Źródło: Google

Napisane przez

Joanna Marteklas

Redaktor
Zajmuję się tematyką nowych technologii i ich wpływu na codzienne życie. Piszę o cyfrowej kulturze, innowacjach oraz trendach zmieniających sposób, w jaki pracujemy i komunikujemy się ze sobą. Szczególnie interesuje mnie relacja między rozwojem technologii a współczesną popkulturą. W wolnych chwilach zakopuję się w książkach i komiksach — najczęściej w fantastyce i wuxia.