Regiony obniżonego promieniowania między naszą planetą i Księżycem
Odkrycie opiera się na analizie danych zebranych przez instrumenty pokładowe misji Chang’e-4, czyli pierwszej w historii, która wylądowała po niewidocznej z Ziemi stronie Księżyca. Badacze przez ponad trzy lata obserwowali poziomy tzw. galaktycznego promieniowania kosmicznego – wysokoenergetycznych cząstek, które stanowią jedno z największych zagrożeń dla astronautów poza orbitą okołoziemską.
Czytaj też: W 1883 roku na niebie rozegrał się dziwaczny spektakl. Księżyc stał się niebieski, a Słońce – zielone
Wyniki przeprowadzonych ekspertyz pokazały wyraźny i powtarzalny spadek natężenia promieniowania w określonych momentach cyklu księżycowego. Najbardziej zauważalny efekt występował w czasie lokalnego poranka na Księżycu. Pomiary prowadzone kilka godzin po wschodzie Słońca sugerowały, jakoby promieniowania spadał nawet o około 20%. Wbrew wcześniejszym założeniom, że poza magnetosferą Ziemi promieniowanie rozkłada się równomiernie, nowe dane pozwalają sądzić, iż wpływ ziemskiego pola magnetycznego sięga znacznie dalej w przestrzeń kosmiczną..
Mechanizm tego efektu wiąże się z oddziaływaniem pola magnetycznego Ziemi na naładowane cząstki. Choć Księżyc przez większość czasu znajduje się poza główną magnetosferą naszej planety, to pole magnetyczne nie zanika nagle, lecz stopniowo słabnie wraz z odległością. Okazuje się, że nawet na takich dystansach potrafi ono odchylać trajektorie części cząstek – szczególnie tych o niższej energii – tworząc obszary względnie osłonięte przed promieniowaniem.
Cenna informacja dla planistów załogowych misji na Srebrny Glob
Dla przyszłych misji załogowych to odkrycie może mieć ogromne znaczenie, ponieważ promieniowanie kosmiczne jest jednym z głównych czynników ryzyka dla zdrowia astronautów: może uszkadzać DNA i zwiększać ryzyko chorób nowotworowych. Wskazanie okresów i miejsc o obniżonym jego natężeniu otwiera nowe możliwości planowania aktywności na powierzchni Księżyca.
Czytaj też: Chiny pokazały pierwszy zegar księżycowy. Rozwiązuje problem dylatacji czasu
Naukowcy sugerują też, że harmonogram spacerów kosmicznych i innych działań mógłby być dostosowany do tych bezpieczniejszych okien czasowych, szczególnie w rejonach okołobiegunowych, gdzie planowane są przyszłe lądowania. Już teraz wskazuje się, iż poranne godziny księżycowe mogą być najkorzystniejsze dla pracy astronautów poza schronieniami.
Źródło: Science Advances
