Ten robot sprawi, że będziesz wyglądać jak centaur, ale przynajmniej Twój kręgosłup odetchnie z ulgą

Wiemy już, że robotyka garściami czerpie z biologii, jednak żeby sięgała po mitologię? To nowość. A właśnie w takim kierunku postanowili pójść naukowcy z Chin.
...

Zespół z Południowego Uniwersytetu Nauki i Technologii w Shenzhen opracował platformę, która po założeniu zamienia użytkownika w mechanicznego centaura. Dodając parę robotycznych nóg z tyłu, system ten przejmuje na siebie ciężar niesionego ładunku, drastycznie redukując wysiłek potrzebny do marszu. Nie chodzi o zastąpienie ludzkich mięśni, tylko o tworzenie z nimi pewnego rodzaju symbiozy, by móc transportować ciężki sprzęt na dystansach, które wcześniej wydawały się nieosiągalne dla jednej osoby bez wsparcia pojazdu.

Cztery nogi zamiast dwóch. Jak działa mechaniczny centaur?

Tradycyjne egzoszkielety działają równolegle do nóg człowieka, co często ogranicza naturalny zakres ruchu i wymaga skomplikowanego dopasowania. Chiński robot-centaur odrzuca tę koncepcję. Zamiast obudowywać ludzkie kończyny, dodaje drugą parę nóg z tyłu, połączoną z plecami użytkownika za pomocą specjalnego, elastycznego interfejsu o nieliniowej sztywności. Ta konstrukcja pozwala na inteligentny podział obowiązków: człowiek odpowiada za równowagę, nawigację i kierunek marszu, podczas gdy robot zajmuje się „czarną robotą” – czyli dźwiganiem i pchaniem ładunku do przodu.

Testy wykazały, że korzyści z tej współpracy są wymierne. Uczestnicy badania niosący ciężar o wadze około 20 kg wykazali spadek wydatku energii metabolicznej o imponujące 35 procent. Co więcej, nacisk na stopy użytkownika zmniejszył się o około 52 procent. W praktyce oznacza to, że niosąc ciężki plecak, czujemy się tak, jakbyśmy spacerowali niemal bez obciążenia.

Czytaj też: W Monachium powstaje największa na świecie siłownia dla robotów

Sekret płynności ruchu tkwi w zaawansowanym sterowaniu. Robot wykorzystuje tzw. modelowe sterowanie predykcyjne (Model Predictive Control), które pozwala mu w czasie rzeczywistym synchronizować prędkość i kierunek kroków z ruchami człowieka. Dzięki temu system nie „szarpie” i nie przeszkadza w naturalnym chodzie, lecz stanowi jego płynne przedłużenie. Wspomniane elastyczne połączenie usztywnia się przy mniejszych ciężarach, by zachować koordynację, a staje się bardziej podatne przy dużym obciążeniu, pozwalając robotowi przejąć na siebie większość sił reakcji podłoża.

Gdzie takie robotyczne nogi mogą znaleźć zastosowanie?

Choć widok osoby z dodatkową parą nóg może budzić uśmiech, potencjał tego rozwiązania w trudnym terenie jest ogromny. Robot-centaur nie jest ograniczony gładką nawierzchnią tak jak wózki czy kołowe transportery. Może poruszać się wszędzie tam, gdzie wejdzie człowiek – po schodach, gruzach czy nierównych ścieżkach leśnych.

Czytaj też: Roboty, które „widzą” przyszłość. Rhoda AI rzuca wyzwanie schematom

Naukowcy wskazują trzy główne obszary, w których ich wynalazek może zrewolucjonizować pracę:

  • Ratownictwo i katastrofy: Strażacy i ratownicy często muszą wnosić ciężki sprzęt w miejsca, gdzie nie dojedzie żaden pojazd. System ten pozwoli im dotrzeć do poszkodowanych z mniejszym zmęczeniem.
  • Logistyka wojskowa: Żołnierze niosący zapasy i amunicję mogliby pokonywać znacznie większe dystanse, zachowując przy tym siły do wykonywania zadań operacyjnych.
  • Transport przemysłowy: W magazynach i fabrykach, gdzie wciąż wymagana jest praca fizyczna w ciasnych przestrzeniach, robotyczne nogi mogłyby odciążyć kręgosłupy pracowników.

Badanie opublikowane w The International Journal of Robotics Research podkreśla, że platforma nie tylko redukuje zmęczenie, ale też poprawia stabilność marszu z obciążeniem. Zmienność szerokości kroku u testerów spadła, co sugeruje, że robot pomaga utrzymać równowagę, zamiast ją destabilizować.

Czytaj też: System FORTE uczy roboty delikatności. To krok w stronę „ludzkiego” dotyku

Zanim jednak zobaczymy kogokolwiek z takim wspomagaczem może minąć sporo czasu. Obecnie system jest w fazie badań akademickich, ale już teraz jego prostota i skuteczność sugerują, że w ciągu najbliższych lat możemy zobaczyć pierwsze komercyjne wersje „mechanicznych centaurów” wspierających ratowników czy kurierów na najtrudniejszych trasach.

Źródło: The International Journal of Robotics Research

Napisane przez

Joanna Marteklas

RedaktorZajmuję się tematyką nowych technologii i ich wpływu na codzienne życie. Piszę o cyfrowej kulturze, innowacjach oraz trendach zmieniających sposób, w jaki pracujemy i komunikujemy się ze sobą. Szczególnie interesuje mnie relacja między rozwojem technologii a współczesną popkulturą. W wolnych chwilach zakopuję się w książkach i komiksach — najczęściej w fantastyce i wuxia.