Badania nad inteligencją zwierząt często wykorzystują tzw. test lustra. W eksperymencie na ciele zwierzęcia umieszcza się niewielki znak, którego nie może ono zobaczyć bez lustra. Jeśli po zobaczeniu swojego odbicia próbuje dotknąć znaku bądź go usunąć, to uznaje się to za dowód rozpoznania własnego ciała w odbiciu. Do tej pory test ten zdawały głównie najbardziej rozwinięte poznawczo gatunki, takie jak szympansy, delfiny czy słonie.
Wargatek sanitarnik to niewielka ryba morska żyjąca na rafach koralowych Indo-Pacyfiku. Gatunek ten usuwa pasożyty i martwą tkankę z ciał innych ryb, pełniąc rolę czyściciela w ekosystemie rafowym. Ta specyficzna strategia życiowa sprawiła, iż naukowcy uznali ją za interesujący model do badań nad percepcją oraz zachowaniem.
W nowym eksperymencie badacze zastosowali zmodyfikowaną procedurę testu lustra. Najpierw oznaczyli ryby znakiem przypominającym pasożyta, a dopiero potem po raz pierwszy pokazali im lustro. Dzięki temu zwierzęta już wcześniej czuły, że na ich ciele znajduje się coś nietypowego, lecz nie mogły tego zobaczyć. Gdy pojawiło się lustro, natychmiast dostarczało wizualnej informacji o miejscu oznaczenia. W wielu przypadkach ryby zaczynały ocierać się o podłoże, próbując usunąć znak, średnio już po około 82 minutach od zobaczenia odbicia.
Jeszcze bardziej zaskakujące było inne zachowanie obserwowane po kilku dniach eksperymentu. Niektóre ryby podnosiły z dna akwarium małe kawałki krewetki, przenosiły je przed lustro i upuszczały. Następnie uważnie obserwowały w odbiciu ruch spadającego fragmentu pokarmu. Według badaczy może to być forma tzw. testowania zależności: zwierzę sprawdza, jak obiekt zachowuje się w odbiciu i czy obraz w lustrze odpowiada rzeczywistości. Takie zachowanie wcześniej obserwowano głównie u zwierząt uznawanych za bardzo inteligentne, na przykład u delfinów.
Naukowcy podkreślają, iż wyniki nie oznaczają automatycznie, że ryby posiadają taką samą samoświadomość jak ludzie. Test lustra mierzy przede wszystkim zdolność rozpoznania własnego ciała w odbiciu, a interpretacja tego zjawiska wciąż budzi dyskusje wśród badaczy. Mimo to wyniki sugerują, iż pewne elementy samoświadomości mogą być znacznie bardziej rozpowszechnione w świecie zwierząt, niż wcześniej sądzono.
Czytaj też: Fizycy stworzyli katapultę, a teraz strzelają z niej elektronami. Zbliżają się do granic fizyki
Autorzy pracy zwracają uwagę, że jeśli podobne zdolności występują u ryb kostnoszkieletowych, oznacza to coś bardzo ważnego: ich ewolucyjne korzenie mogą sięgać co najmniej 450 milionów lat wstecz. Taki wniosek zmusza biologów do ponownego przemyślenia, jak i kiedy w historii życia pojawiły się złożone procesy poznawcze związane z rozpoznawaniem samego siebie. Odkrycie może mieć również praktyczne konsekwencje. Lepsze zrozumienie zdolności poznawczych zwierząt wpływa na dyskusje dotyczące dobrostanu zwierząt, badań biomedycznych czy nawet rozwoju sztucznej inteligencji.
Źródło: Scientific Reports
