3l/ATLAS odróżnia się od dwóch pozostałych obiektów międzygwiezdnych
Kometa 3I/ATLAS została odkryta w ubiegłym roku jako trzeci potwierdzony obiekt międzygwiezdny, po słynnych ‘Oumuamua i 2I/Borisov. Jej trajektoria oraz ogromna prędkość jednoznacznie pokazują, iż nie jest związana grawitacyjnie ze Słońcem i po krótkiej wizycie opuści Układ Słoneczny na zawsze. W październiku minęła Słońce w odległości około 1,5 jednostki astronomicznej, a obecnie znajduje się już poza orbitą Jowisza i oddala się w przestrzeń międzygwiezdną.
Czytaj też: Ziemia wleciała w kosmiczne gruzowisko. To fragmenty zniszczonej planetoidy
To, co czyni ją wyjątkową, to jej skład chemiczny. Dzięki obserwacjom wykonanym między innymi przez Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba, naukowcy mogli szczegółowo przeanalizować gazy uwalniane z komety. Okazało się, że oprócz typowych dla tych obiektów substancji – takich jak woda czy dwutlenek węgla – 3I/ATLAS zawiera także metan w ilościach, które zaskoczyły badaczy. Co więcej, proporcje tych związków są nietypowe: kometa zawiera więcej dwutlenku węgla niż wody, a nawet więcej metanu niż wody, co znacząco odbiega od znanych komet z naszego kosmicznego sąsiedztwa.
Samo wykrycie metanu nie byłoby jeszcze sensacją, gdyby nie fakt, że w poprzednich międzygwiezdnych obiektach nie udało się go jednoznacznie zaobserwować. 3I/ATLAS może więc pochodzić z zupełnie innego środowiska kosmicznego, gdzie panowały odmienne warunki chemiczne i fizyczne. Badania sugerują, że kometa mogła formować się w bardzo zimnym regionie swojego macierzystego układu planetarnego, co sprzyjało powstawaniu i zachowaniu lotnych związków organicznych.
Co ciekawe, metan wykryty w 3I/ATLAS ma także nietypowy skład izotopowy. Analizy wskazują na podwyższony stosunek deuteru do wodoru, co sugeruje, jakoby materiał komety powstawał w środowisku o innych warunkach chemicznych niż te, które panowały podczas formowania się Układu Słonecznego. Takie różnice są dla astronomów bezcenne, ponieważ pozwalają zajrzeć w procesy tworzenia planet w innych częściach galaktyki.
Chmura metanu i dalszy lot poza granice Układu Słonecznego
Jakby tego było mało, uczeni dostrzegają niezwykłą aktywność komety. W miarę zbliżania się do Słońca jej lodowe jądro nagrzewało się, powodując sublimację, czyli przechodzenie lodu bezpośrednio w gaz. Miało też miejsce tworzenie charakterystycznej komy oraz ogona. W tym procesie do przestrzeni kosmicznej uwalniane są różnorodne gazy, w tym właśnie metan, który może pochodzić zarówno z powierzchni, jak i z głębszych warstw jądra.
Czytaj też: Kosmiczna zagadka, której w ogóle nie powinno być. Teleskop Webba dostrzegł “niemożliwą” planetę
Badacze określają 3I/ATLAS mianem kapsuły czasu z innego układu planetarnego. Jej materia może mieć nawet kilka, a według niektórych analiz nawet ponad 10 miliardów lat, co czyni ją starszą niż Układ Słoneczny. Każda cząsteczka gazu wydobywająca się z jej wnętrza niesie informacje o warunkach panujących w miejscu, gdzie powstała – być może w odległej części Drogi Mlecznej. A przecież wykryty metan jest jednym z podstawowych związków organicznych, który w odpowiednich warunkach może brać udział w procesach prowadzących do powstania bardziej złożonych cząsteczek, a nawet życia.
Źródło: Astrophysical Journal Letters

