Amazon oficjalnie ogłosił, że najstarsze generacje ich czytników oraz tabletów Fire wkrótce stracą dostęp do kluczowych usług sieciowych. Jeśli Twój Kindle ma fizyczną klawiaturę lub pamięta początki serii Paperwhite, nadchodzące zmiany mogą sprawić, że urządzenie stanie się cyfrowym reliktem. To sygnał od producenta, że technologia sprzed czternastu lat nie jest już w stanie bezpiecznie i efektywnie współpracować z nowoczesną infrastrukturą Kindle Store.
Amazon wyznaczył datę graniczną na 20 maja 2026 roku
Po tym dniu właściciele urządzeń wyprodukowanych w 2012 roku i wcześniej odczują znaczące ograniczenia. Najważniejszą zmianą jest całkowite odcięcie od Kindle Store. Oznacza to, że bezpośrednio z poziomu czytnika nie będzie można już kupować nowych książek, wypożyczać ich ani pobierać z chmury.
Co warto wiedzieć, jeśli posiadasz starszy model?
- Twoja biblioteka jest bezpieczna – książki, które już znajdują się w pamięci urządzenia, nie znikną. Nadal będzie można je czytać bez przeszkód.
- Problem z rejestracją – to krytyczny punkt. Jeśli po 20 maja zdecydujesz się na przywrócenie ustawień fabrycznych lub wyrejestrujesz urządzenie, nie uda Ci się zalogować na nie ponownie. Czytnik zostanie trwale odcięty od Twojego konta Amazon.
- Alternatywy – Twoje zakupy pozostają przypisane do konta. Będziesz mieć do nich dostęp przez aplikację mobilną Kindle, wersję przeglądarkową (Kindle for Web) oraz oczywiście na każdym nowszym czytniku Amazonu.
Na liście urządzeń „emerytowanych” znalazły się prawdziwe legendy: od pierwszego Kindle z 2007 roku, przez wielki model DX, kultową „klawiaturkę” (Kindle Keyboard), aż po pierwszą generację Kindle Paperwhite z 2012 roku. Podobny los spotkał pierwsze tablety Kindle Fire i Fire HD.
Czas na przesiadkę na coś nowszego
Amazon doskonale zdaje sobie sprawę, że porzucenie sprawnego sprzętu budzi opór, dlatego rozsyła do użytkowników e-maile z kodami rabatowymi. Właściciele starszych modeli mogą liczyć na 20% zniżki na zakup nowego urządzenia oraz bonus w postaci środków na zakup e-booków (około 20 dolarów w USA, co w Europie przekłada się na podobną kwotę w lokalnej walucie).
Warto jednak spojrzeć na ten proces krytycznie pod kątem ekologii. Choć w Stanach Zjednoczonych prężnie działa program Trade-In, pozwalający oddać stary sprzęt w zamian za rabat, w wielu innych regionach – w tym w Polsce – użytkownicy zostają z bezużytecznym plastikiem i elektroniką w ręku. Szkoda, że Amazon nie promuje globalnie recyklingu tych urządzeń, zachęcając jedynie do kupowania kolejnych. Jeśli Twój stary Kindle wciąż działa, a Ty nie potrzebujesz dostępu do sklepu z poziomu urządzenia (pamiętaj, że zawsze możesz przesłać książki kablem lub przez funkcję „Send to Kindle” z komputera), nie musisz go wyrzucać. Warto jednak rozważyć zmianę, bo różnica w jakości ekranu E-Ink i szybkości działania między modelem z 2010 a 2026 roku jest kolosalna.
