Chip fal spinowych bez magnesów. Małe urządzenie z wielkim potencjałem dla telekomunikacji 6G

Czasem przełom w technologii przychodzi z najmniej oczekiwanej strony. Zespół naukowców z Politecnico di Milano pokazał właśnie prototyp czegoś, co jeszcze do niedawna uznawano za niepraktyczne. Ich dzieło to mikroskopijny układ scalony, który przetwarza sygnały radiowe w zupełnie nowy sposób. Nie potrzebuje zewnętrznych magnesów, a jego rozmiary są naprawdę mikroskopijne. Czy to może być klucz do przyszłych, bardziej wydajnych sieci?
Chip fal spinowych bez magnesów. Małe urządzenie z wielkim potencjałem dla telekomunikacji 6G

Przez lata magnonika – czyli technologia wykorzystująca fale spinowe – pozostawała w dużej mierze w sferze ciekawostek laboratoryjnych. Główną przeszkodą była konieczność stosowania zewnętrznego pola magnetycznego, co uniemożliwiało miniaturyzację i praktyczne wdrożenie. Teraz włoscy badacze pokazali, że da się obejść to ograniczenie. Stworzyli pierwszy w pełni zintegrowany chip wykorzystujący fale spinowe, który działa samodzielnie.

Sekret działania leży w precyzyjnej inżynierii materiałowej

Opracowane przez zespół Riccardo Bertacco urządzenie ma wymiary zaledwie 100 na 150 mikrometrów, czyli jest znacznie mniejsze niż współczesne komponenty bazujące na falach akustycznych. Kluczem do sukcesu okazało się pomysłowe połączenie trwałych mikromagnesów ze stopu samaru i kobaltu (SmCo) z tzw. koncentratorami strumienia magnetycznego. Dzięki tej konstrukcji możliwe jest wytworzenie i kontrola potrzebnego pola bez użycia zewnętrznych, dużych magnesów.

Czytaj także: Sieć 6G to już nie teoria. Możliwości 5G to przy tym żart, a przewody to przeżytek

Sercem chipa jest prowadnica fal spinowych wykonana ze stopu kobaltu, żelaza i boru (CoFeB). Do wprowadzania i odbierania sygnału służą dwie wbudowane anteny. Co ciekawe, naukowcy mogą precyzyjnie dostrajać poprzeczne pole magnetyczne, zmieniając fizyczną odległość między magnesami a koncentratorami. To pozwala regulować częstotliwość pracy w szerokim zakresie od 3 do 8 GHz oraz kontrolować przesunięcie fazowe sygnału.

Wybór materiałów nie był przypadkowy. Mikromagnesy SmCo zachowują swoje właściwości w temperaturach do 200 stopni Celsjusza i – co najważniejsze – generują stałe pole bez poboru energii. Cały układ został zintegrowany z podłożem krzemowym, co otwiera drogę do kompatybilności z istniejącymi technologiami produkcyjnymi.

Nowy paradygmat przesyłania informacji

Działanie tego chipa opiera się na zupełnie innej zasadzie niż w konwencjonalnej elektronice. Zamiast przesyłać ładunki elektryczne (czyli elektrony), wykorzystuje się tu uporządkowane zaburzenia w spinach elektronów w materiale magnetycznym. Te zbiorowe wzbudzenia, nazywane falami spinowymi lub magnonami, niosą informację. Mówiąc obrazowo, to bardziej jak przekazywanie „impulsu” przez ustawione w rzędzie kręgle, a nie przesyłanie samych kręgli.

Takie podejście niesie ze sobą realne korzyści, zwłaszcza w kontekście energooszczędności. Prototypowe urządzenia już działają jako linie opóźniające i przesuwniki fazy, wykonując te zadania bez potrzeby zasilania zewnętrznych magnesów. To pokazuje, że koncept wyszedł poza czysto teoretyczne rozważania. Trzeba jednak przyznać, że od działającego prototypu w laboratorium do masowo produkowanego komponentu w smartfonie droga jest jeszcze daleka.

Długa droga do komercjalizacji

Prace te prowadzone są w ramach szerszego projektu o nazwie MandMEMS, który koordynuje Philipp Pirro z Rheinland-Pfälzische Technische Universität. Konsorcjum łączy siły europejskich ośrodków badawczych i partnerów przemysłowych, którzy specjalizują się w różnych dziedzinach: od magnoniki i systemów mikroelektromechanicznych (MEMS) po elektronikę radiową i zaawansowane materiały.

Kolejnym logicznym krokiem, nad którym pracują naukowcy, jest połączenie tej technologii z systemami MEMS. To pozwoliłoby na dynamiczną, elektroniczną rekonfigurację parametrów chipa w czasie rzeczywistym. Wyobraźmy sobie jeden uniwersalny układ, który mógłby sam dostosowywać się do zmieniających się wymagań sieci czy urządzenia. Obecnie zespół skupia się na zwiększaniu efektywności transmisji, co jest kluczowe dla praktycznego zastosowania. Patrząc realistycznie, proces wdrażania tak nowatorskich rozwiązań jest zwykle wieloletni i pełen niespodzianek.

Potencjał wykracza poza sieci przyszłej generacji

Chociaż głównym motorem tych badań jest telekomunikacja 6G, potencjalne zastosowania są znacznie szersze. Taki kompaktowy i energooszczędny układ mógłby znaleźć miejsce w elektronice użytkowej, gdzie oszczędność baterii jest zawsze priorytetem. Stabilność termiczna do 200°C naturalnie kieruje uwagę w stronę motoryzacji, gdzie komponenty muszą radzić sobie w trudnych warunkach.

Kolejnymi obszarami są zaawansowana diagnostyka medyczna oraz wszelkie aplikacje wymagające miniaturowych, zintegrowanych systemów do przetwarzania sygnałów wysokiej częstotliwości. Brak konieczności stosowania zewnętrznych magnesów jest tu ogromną zaletą, upraszczając projektowanie i integrację.

Czytaj także: Sieć 5G się schowa. To dzieło naukowców otworzy furtkę do 6G

Sukces tego projektu to efekt ścisłej współpracy między specjalistami z różnych dziedzin – od fizyków materiałów po inżynierów mikroelektroniki z Politecnico di Milano, Rheinland-Pfälzische Technische Universität i Istituto Officina dei Materiali CNR-IOM. Powstała platforma technologiczna, która, choć wciąż w fazie rozwoju, ma szansę uczynić przyszłą elektronikę komunikacyjną bardziej wydajną, mniejszą i niezwykle wszechstronną. To przykład na to, jak połączenie fundamentalnych badań z praktyczną inżynierią może otwierać nowe, nieoczekiwane ścieżki rozwoju.

Napisane przez

Monika Wojciechowska

Redaktor
Najbliższe są mi tematy związane z technologią, gadżetami, nowoczesnym AGD i motoryzacją. Interesują mnie rozwiązania, które nie tylko dobrze wyglądają na papierze, ale przede wszystkim realnie wpływają na komfort, wygodę i sposób, w jaki korzystamy z technologii na co dzień. Ukończyłam studia dziennikarskie oraz szkolenia z zakresu sztucznej inteligencji. Prywatnie uwielbiam gry i muzykę.