Claude wkracza do Microsoft Word, by stać się najlepszym biurowym asystentem

Po udanym debiucie rozszerzeń dla Excela i PowerPointa, Anthropic wykonał kolejny duży krok, integrując swój flagowy model – Claude’a – z Microsoft Word. Nie chodzi jednak o zwykłą wtyczkę do generowania tekstu, ale o narzędzie zaprojektowane z myślą o profesjonalistach, którzy spędzają długie godziny na analizie kontraktów, tworzeniu skomplikowanych raportów finansowych czy wielokrotnej edycji dokumentów.
Claude wkracza do Microsoft Word, by stać się najlepszym biurowym asystentem

Claude w Wordzie nie tylko pisze, ale potrafi analizować strukturę pliku, wchodzić w interakcję z komentarzami, a nawet „kłócić się” z naszymi tezami, by pomóc wypracować najlepszą możliwą argumentacją. A wszystko to bez opuszczania interfejsu aplikacji, do której zdążyliśmy się przyzwyczaić przez lata.

Nowy wymiar edycji. Co oferuje Claude w Microsoft Word?

Największą bolączką przenoszenia tekstów z tradycyjnych chatbotów do Worda zawsze było formatowanie. Wklejanie treści zazwyczaj kończyło się rozsypaniem numeracji, zmianą czcionek czy zrujnowaniem układu akapitów. Claude rozwiązuje ten problem systemowo. Pozwala on na zaznaczenie konkretnego fragmentu i poproszenie o jego uproszczenie lub przeredagowanie, zachowując przy tym nienaruszone style, nagłówki i listowanie. To mały detal, który dla osób pracujących na dużych dokumentach jest wart więcej niż tysiąc słów.

Claude wnosi do Worda zestaw funkcji, które realnie zmieniają sposób pracy:

  • Możemy zadawać pytania dotyczące treści dokumentu, a Claude odpowie, podając klikalne cytaty. Jedno kliknięcie przeniesie nas dokładnie do sekcji, na którą powołuje się AI.
  • Edycje proponowane przez Claude’a nie są narzucane. Pojawiają się jako klasyczne poprawki w natywnym panelu recenzji Worda – można je zaakceptować lub odrzucić jednym kliknięciem.
  • AI potrafi czytać otwarte wątki komentarzy, edytować tekst, którego dotyczą, i od razu odpisać w wątku, wyjaśniając, co i dlaczego zostało zmienione.
  • Zamiast szukać słów kluczowych, można poprosić Claude’a o znalezienie wszystkich zapisów dotyczących konkretnego motywu (np. odpowiedzialności cywilnej), a on odnajdzie je na podstawie znaczenia, nawet jeśli użyto innego słownictwa.

Praca między aplikacjami. Koniec z „kopiuj-wklej”

Tym, co jednak najbardziej ekscytujące, jest współpraca między aplikacjami. Już wcześniej wspomniałam, że Claude zawitał już do Excela, dzięki czemu potrafi wyciągać dane z otwartych arkuszy i na ich podstawie wypełniać tabele podsumowujące lub uzupełniać raporty w Wordzie. To istne zbawienie działów finansowych czy analityków, bo oznacza to koniec z żmudnym przepisywaniem liczb i ryzykiem popełnienia błędu przy ręcznym kopiowaniu danych. Claude automatycznie dziedziczy style dokumentu, więc wstawiane treści od razu wyglądają, jakby były częścią oryginalnego pliku.

Czytaj też: Koniec z pułapkami na przycisku „wstecz”. Google bierze się za cyfrowe porwania

Przejdźmy więc do dostępności. Obecnie integracja z Claude’em jest w fazie beta i dostępna dla użytkowników planów Team oraz Enterprise. Można go uruchomić zarówno w wersji przeglądarkowej Worda, jak i w aplikacjach na Windowsa (od wersji 2205) oraz Maca (od wersji 16.61). Instalacja jest prosta – wystarczy odnaleźć dodatek „Claude by Anthropic” w sklepie Microsoft AppSource, zainstalować go i zalogować się na swoje konto. Choć na razie funkcja ta jest skierowana do większych organizacji, Anthropic jasno daje do zrozumienia, że chce, by Claude stał się integralną częścią każdego biura.

Źródło: Anthropic

Napisane przez

Joanna Marteklas

Redaktor
Zajmuję się tematyką nowych technologii i ich wpływu na codzienne życie. Piszę o cyfrowej kulturze, innowacjach oraz trendach zmieniających sposób, w jaki pracujemy i komunikujemy się ze sobą. Szczególnie interesuje mnie relacja między rozwojem technologii a współczesną popkulturą. W wolnych chwilach zakopuję się w książkach i komiksach — najczęściej w fantastyce i wuxia.