Czarny ekran i brak reakcji na ładowarkę. Co się dzieje z iPhone’ami?

Moment, w którym smartfon pada z powodu braku energii, nie jest zbyt przyjemny, ale dla posiadaczy najnowszych modeli z serii iPhone 17 może przynieść coś gorszego, niż chwilową irytację. Jak bowiem zgłaszają niektórzy użytkownicy, po rozładowaniu i wyłączeniu się, ich urządzenia nie chcą znów się uruchomić po podłączeniu do ładowania.
Czarny ekran i brak reakcji na ładowarkę. Co się dzieje z iPhone’ami?

iPhone 17 i iPhone Air mają problem z „powrotem do żywych” po rozładowaniu

Patrząc na doniesienia w sieci, scenariusz zazwyczaj wygląda tak samo: bateria iPhone’a Air lub 17-tki dobija do zera późnym wieczorem. Użytkownik, niemal natychmiast po wyłączeniu się urządzenia, podłącza kabel USB-C, spodziewając się szybkiego startu systemu. Mijają jednak minuty, a potem kwadrans, i nic. Telefon nie reaguje na podpięcie do gniazdka ściennego, nie widzi go Mac w Finderze, a co gorsza – nawet standardowa procedura twardego resetu (kombinacja przycisków głośności i bocznego) nie przynosi żadnego rezultatu.

Z relacji pojawiających się na forach technicznych wynika, że problem nie dotyczy każdego egzemplarza i nie występuje przy każdym rozładowaniu. Niektórzy użytkownicy cieszą się swoimi telefonami od premiery we wrześniu 2025 roku i dopiero teraz doświadczyli tej blokady po raz pierwszy. Wygląda to na błąd w zarządzaniu energią lub kontrolerze ładowania przewodowego, który w pewnych specyficznych warunkach nie potrafi „pociągnąć” napięcia z kabla, gdy ogniwo jest skrajnie wyczerpane.

MagSafe jako ostatnia deska ratunku

Kiedy zawodzi markowy kabel USB-C i najmocniejsza ładowarka, z pomocą przychodzi technologia, którą Apple promuje od lat – MagSafe. Użytkownicy, którzy zdesperowani szukali pomocy w sieci, odkryli zadziwiająco skuteczne rozwiązanie: położenie „martwego” iPhone’a na ładowarce bezprzewodowej MagSafe i pozostawienie go tam na około 15–20 minut.

Czytaj też: Garmin walczy z usterkami. Ten tryb pomoże Ci z wieloma problemami z zegarkiem

Co ciekawe, ta metoda okazuje się skuteczna nawet wtedy, gdy kabel całkowicie zawodzi. Wygląda na to, że ładowanie indukcyjne omija pewne błędy w komunikacji z portem USB-C i pozwala dostarczyć do baterii impuls niezbędny do zainicjowania procesu startowego. Potwierdzają to nie tylko wpisy na Reddicie, ale i relacje osób, które udały się ze swoim problemem do Apple Store. Tamtejsi technicy, zamiast wymieniać płytę główną, często w pierwszej kolejności sięgają właśnie po krążek MagSafe, by ocucić urządzenie.

Czytaj też: YouTube z nowymi reklamami. Niby nie są takie złe, ale…

Sytuacja ta jest jednak mocno niepokojąca w kontekście codziennego użytkowania. Wyobraźmy sobie moment, w którym jedziemy samochodem, korzystamy z nawigacji CarPlay i telefon nagle pada. Jeśli nasze auto nie ma ładowarki bezprzewodowej, a jedynie port USB, możemy zostać z wyłączonym telefonem na resztę trasy, mimo posiadania sprawnego kabla. Pozostaje mieć nadzieję, że Apple szybko zdiagnozuje przyczynę i naprawi ten błąd w kolejnej aktualizacji systemu iOS.

Źródło: Reddit, 9to5mac

Napisane przez

Joanna Marteklas

Redaktor
Zajmuję się tematyką nowych technologii i ich wpływu na codzienne życie. Piszę o cyfrowej kulturze, innowacjach oraz trendach zmieniających sposób, w jaki pracujemy i komunikujemy się ze sobą. Szczególnie interesuje mnie relacja między rozwojem technologii a współczesną popkulturą. W wolnych chwilach zakopuję się w książkach i komiksach — najczęściej w fantastyce i wuxia.