Technologia jak z filmu o Bondzie. Fizyka kwantowa pozwala wykryć czyjąś lokalizację z ogromną dokładnością

Fizyka kwantowa właśnie zrobiła kolejny krok w stronę technologii, które jeszcze niedawno wydawały się czystą fantastyką. Naukowcy opracowali metodę pozwalającą zweryfikować, gdzie dokładnie znajduje się dana osoba i to w sposób praktycznie niemożliwy do oszukania.
Technologia jak z filmu o Bondzie. Fizyka kwantowa pozwala wykryć czyjąś lokalizację z ogromną dokładnością

Nowe badania opisują koncepcję znaną jako kwantowa weryfikacja położenia. W przeciwieństwie do klasycznych systemów, takich jak GPS, które można zakłócić lub sfałszować, ta metoda opiera się na fundamentalnych prawach fizyki, których nie da się obejść bez pozostawienia śladu.

Czytaj też: Brakujące ogniwo komputerów kwantowych. Fizycy na tropie długo poszukiwanego stopu

Kluczem do działania tej technologii jest jedno z najbardziej niezwykłych zjawisk w fizyce, czyli splątanie kwantowe. Polega ono na tym, że dwie cząstki mogą być ze sobą powiązane w taki sposób, iż zmiana stanu jednej natychmiast wpływa na drugą, nawet jeśli dzielą je ogromne odległości.

W praktyce taki układ działa w dość pomysłowy sposób. Dwie niezależne stacje kontrolne wysyłają sygnały do osoby, której lokalizację chcą potwierdzić. Jednocześnie jedna z nich przesyła do niej cząstkę splątaną z inną, którą sama zatrzymuje. Odbiorca musi wykonać określone operacje i odesłać wynik w precyzyjnie określonym czasie.

To właśnie czas tej reakcji jest kluczowy. Ponieważ nic nie może poruszać się szybciej niż światło, nawet niewielkie opóźnienie zdradza, że ktoś próbuje “udawać” swoją lokalizację z innego miejsca. Mówiąc krótko, fizyka narzuca twarde ograniczenia, których nie da się obejść żadnym sprytnym trikiem.

W świecie klasycznej technologii takie zabezpieczenie jest w zasadzie niemożliwe. Przy wystarczających zasobach obliczeniowych i odpowiedniej koordynacji można sfałszować sygnały i podszyć się pod inną lokalizację. W przypadku układów kwantowych dochodzi jednak dodatkowa warstwa bezpieczeństwa. Informacji zakodowanej w stanie kwantowym nie da się idealnie skopiować, co eliminuje wiele potencjalnych ataków.

Czytaj też: Kinetyka wirów kwantowych. Fizycy z PW wyznaczają parametry tarcia wzajemnego w nadcieczach

Potencjalne zastosowania tej technologii są ogromne. Jednym z najczęściej przywoływanych przykładów jest ochrona infrastruktury krytycznej. Dostęp do wrażliwych systemów mógłby być możliwy tylko wtedy, gdy użytkownik fizycznie znajduje się w określonym miejscu, na przykład w zabezpieczonym budynku rządowym lub centrum dowodzenia.

Równie istotne są zastosowania w cyberbezpieczeństwie. Nowa metoda mogłaby pomóc w zwalczaniu phishingu i kradzieży tożsamości, ponieważ samo hasło czy klucz dostępu przestałyby wystarczać. Liczyłoby się również to, gdzie faktycznie znajduje się użytkownik. Na razie rozwiązanie pozostaje jednak w fazie eksperymentalnej i ma swoje ograniczenia. Wymaga bardzo precyzyjnej synchronizacji, zaawansowanego sprzętu oraz kontrolowanych warunków. Jednak tempo rozwoju technologii kwantowych sugeruje, że praktyczne zastosowania mogą pojawić się szybciej, niż jeszcze niedawno zakładano.

Źródło: Science News

Napisane przez

Aleksander Kowal

Redaktor
Z wykształcenia romanista (język francuski oraz hiszpański) ze specjalizacją z traduktologii. Dziennikarską przygodę rozpocząłem około piętnastu lat temu, początkowo w związku z recenzjami gier komputerowych i filmów. Obecnie publikuję zdecydowanie częściej na tematy związane z nauką oraz technologią. W wolnym czasie uwielbiam podróżować, śledzić kinowe i książkowe nowości, a także uprawiać oraz oglądać sport.